Oszustwa "na wnuczka" i "policjanta" nadal popularne wśród gangów; wielomilionowe straty

2016-07-21, 08:56  Polska Agencja Prasowa

Oszustwa metodą "na wnuczka" i "na policjanta" - mimo kampanii policyjnych - są nadal popularne wśród grup przestępczych. Większość z nich działa z zagranicy, głównie z Wlk. Brytanii. Tylko w ciągu pięciu miesięcy 2016 r. w Warszawie wyłudzono w ten sposób ponad 7,6 mln zł.

Jak mówią policjanci, oszuści korzystają z dwóch metod. W pierwszej, do starszej osoby dzwoni ktoś podający się za jej krewnego, np. wnuczka albo kuzyna z informacją o swoim wypadku czy chorobie. Mówi, że potrzebuje pilnie pieniędzy. Potem albo wysyła po nie znajomego albo umawia go z rzekomą babcią czy dziadkiem w konkretnym miejscu, by odebrał pieniądze.

W drugim scenariuszu pojawia się "policjant", zazwyczaj funkcjonariusz CBŚP. Oszust podaje dane, stopień służbowy i mówi, że prowadzi śledztwo w związku z wyłudzeniami pieniędzy z banku przez grupę przestępczą. Prosi o pomoc w ujęciu sprawcy i przekazanie środków na cele śledztwa.

Zastępca szefa Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sebastian Strzeżek powiedział w rozmowie z PAP, że sposób działania przestępców nie zmienia się od lat. "Zmieniają się scenariusze - obecnie ponad 80 proc. przypadków to oszustwa +na policjanta+, zazwyczaj CBŚP. Pozostałe to nadal oszustwa +na krewnego+" - mówi.

Zmienia się natomiast miejsce działania grup. "Teraz mówimy o przestępczości transgranicznej. Kiedy polskie gangi +raczkowały+ w tych oszustwach, telefony wykonywane były z Polski i ofiarami oszustw padali Polacy. Nasze działania - rozbijanie grup, zatrzymania nie tylko osób odbierających pieniądze ale i tych, którzy dzwonili, doprowadziło do tego, że przestępcy zaczęli dzwonić z Polski do mieszkańców Niemiec, z kolei z Niemiec oszukiwać Polaków. Ponieważ nawiązaliśmy ścisłą współpracę z policją niemiecką, gangi przeniosły się do innych państw - Hiszpanii, Francji, a teraz 90 proc. z nich działa z Wielkiej Brytanii" - powiedział Strzeżek.

Ofiarami oszustów niezmiennie padają osoby starsze. Z policyjnych danych wynika, że 45-48 proc. poszkodowanych to osoby pomiędzy 70 a 79 rokiem życia, prawie 40 proc. ma ponad 80 lat. "Najmłodsza oszukana osoba, której sprawą zajmowaliśmy się miała 46 lat, najstarsza 99" - poinformował wiceszef wydziału kryminalnego.

Oszuści wyszukują ofiary w starych książkach telefonicznych. "Polacy coraz częściej korzystają z telefonów komórkowych. Te osoby, które mają telefony stacjonarne, zazwyczaj mają je od wielu, wielu lat. To istotna wskazówka dla oszustów. Kolejną kwestią jest imię. Wybierane są te osoby, których imiona popularne były przed laty i mogą wskazywać na starszy wiek" - wyjaśnił Strzeżek.

Jak zapewnił, przekonanie oszukanych, że przestępcy dzwoniąc mieli o nich bardzo dużo informacji jest złudzeniem. "To są osoby, które potrafią w czasie rozmowy pozyskać od oszukiwanego wszystkie potrzebne informacje - gdzie i z kim mieszka, kto jest obecnie w domu, jakie rozmówca ma oszczędności, w jakim banku. Jeśli dowiadują się, że starsza osoba ma ok. 1000 zł oszczędności, rezygnują. Chodzi bowiem o jak największy zysk" - powiedział policjant.

Jak dodał, oszuści wykorzystują też to, że ich ofiary działają pod wpływem stresu. "Jeśli ktoś słyszy, że bliska mu osoba miała wypadek albo, że jakiś gang chce wyłudzić z banku jego oszczędności, jest zdenerwowany. Ten stres powoduje, że nie ma świadomości, co dzwoniący wie, a co sam mu przekazuje. W trakcie spraw, nad którymi pracowaliśmy były np. przypadki, że oszust bardzo realistycznie płakał opowiadając o tym, że jest poważnie chory i potrzebuje pieniędzy na operacje" - mówił Strzeżek.

O tym, jak silny wpływ na oszukiwanych ma dzwoniący, świadczy jedna ze spraw, o której mówią policjanci. Oszukana, starsza kobieta tak mocno wierzyła w wersję przestępców, że nawet, gdy jej prawdziwy wnuk zaprzeczył, chciała mu przekazać zgromadzone i przygotowane już pieniądze.

W schemacie oszustwa "na policjanta" ofiara teoretycznie może potwierdzić tożsamość dzwoniącego. Przestępcy - jak mówią policjanci - wykorzystują do tego trik techniczny. Jeśli połączenie nie zostanie przerwane, a numer jest wybierany, następuje przekierowanie na poprzednie połączenie. "W takich sytuacjach tożsamość fałszywego policjanta potwierdza już ktoś inny - kobieta. Oszuści nie podają numeru, na który trzeba dzwonić. Mogą natomiast sugerować telefon alarmowy (112 - PAP)" - dodał Strzeżek.

Kolejnym elementem stosowanym przez przestępców jest "stały kontakt" z osobą oszukiwaną. "Sprawca przy pierwszej rozmowie prosi o numer telefonu komórkowego. Od momentu nawiązania rozmowy przez telefon komórkowy nie przestaje rozmawiać z osobą oszukaną. Od chwili rozpoczęcia rozmowy do przekazania pieniędzy +trzyma kontakt+. Osoba wychodząc z domu rozmawia ze sprawcą, wchodząc do banku - też z nim rozmawia. W banku sprawca zazwyczaj mówi jej, by odłożyła telefon ale bez rozłączania się - czyli cały czas słyszy rozmowę z pracownikami placówki" - powiedział Strzeżek.

Zdarza się też, że starsza osoba jest obserwowana przez innego członka gangu. "Wchodzi z nią do banku, ale jedynie obserwuje. Nie odbiera jednak pieniędzy" - powiedział wicenaczelnik.

Sposoby na przejmowanie wyłudzonych pieniędzy też są różne. Bywa, że zajmują się tym wynajęte "słupy" - czasem osoby bezdomne. Przedstawiają się, że są z policji odbierają pieniądze i przekazują dalej. Od zleceniodawców dostają od 5 do 10 proc. wyłudzonej kwoty. Zdarza się, że osoba oszukiwana ma zostawić przygotowaną kwotę w wyznaczonym koszu na śmieci czy pod konkretnym samochodem.

Bywa też, że przestępcy wyłudzają od oszukiwanych osób kosztowności lub namawiają ich do zaciągania kredytów.

"Grupy, które się zajmują tym procederem mają charakter międzynarodowy. Ich członkowie to głównie Polacy, ale zdarza się, że są narodowości romskiej. +Słupami+ są nie tylko Polacy, zatrzymywaliśmy też Ukraińców czy Litwinów" - dodał Strzeżek.

Jak wyjaśnił, policjanci w żadnej sytuacji nie mogą prosić ani o przekazanie pieniędzy ani o kosztowności. "Sprawcy zawsze proszą o dyskrecję, nie kontaktowanie się z nikim. Ważne jest więc, by po takim telefonie zadzwonić do żony, męża, dzieci i poprosić o pomoc, zapytać co powinniśmy zrobić. Czasem - w przypadku osób samotnych - wystarczą sąsiedzi. Warto też zadzwonić na policję ale pamiętając o tym, że najpierw odkładamy słuchawkę, kończymy poprzednie połączenie i dopiero po chwili dzwonimy ponownie" - podkreślił nadkomisarz.

Policja prowadziła m.in. szkolenia pracowników banków, które przyniosły efekty, bo doszło do zatrzymań oszustów. Jednak suma wyłudzeń rośnie. W 2014 r. tylko w Warszawie, przestępcy wyłudzili metodami "na wnuczka" czy "na policjanta" ponad 11,5 mln zł, w 2015 ponad 17,9 mln zł. Oszuści są w stanie wyłudzić od jednej osoby wielkie sumy; policja mówi, że jednorazowo nawet 500 tys. zł.

Komenda Stołeczna Policji od kilku lat prowadzi razem z miastem kampanię społeczną "Babciu/ dziadku to nie twój wnuczek, to nie policjant". Działa też specjalna infolinia - (22) 60 33 222 dla osób, które próbowano oszukać. W 2014 r. takich zgłoszeń było 460, w 2015 już ponad 2 tysiące).

Patrycja Rojek-Socha (PAP)

Kraj i świat

Kobieta, która zginęła w wyniku ataku na Paradę Równości w Berlinie to obywatelka Polski

Kobieta, która zginęła w wyniku ataku na Paradę Równości w Berlinie to obywatelka Polski

2026-07-27, 13:52
Strzelanina w Seattle w Stanach Zjednoczonych. Nie żyją dwie osoby, co najmniej pięć jest rannych

Strzelanina w Seattle w Stanach Zjednoczonych. Nie żyją dwie osoby, co najmniej pięć jest rannych

2026-07-27, 10:34
W USA wzrosła liczba zachorowań na odrę. To najwyższy poziom od trzech dekad

W USA wzrosła liczba zachorowań na odrę. To najwyższy poziom od trzech dekad

2026-07-26, 23:02
Policja wydała list gończy za domniemanym sprawcą ataku na Paradę Równości

Policja wydała list gończy za domniemanym sprawcą ataku na Paradę Równości

2026-07-26, 12:10
Łódzkie. Dwoje dzieci zginęło po zderzeniu trzech samochodów. Pięć osób jest rannych

Łódzkie. Dwoje dzieci zginęło po zderzeniu trzech samochodów. Pięć osób jest rannych

2026-07-25, 20:43
FrancjaHiszpania: Ponad 200 tysięcy osób ewakuowano z powodu pożarów

Francja/Hiszpania: Ponad 200 tysięcy osób ewakuowano z powodu pożarów

2026-07-25, 16:50
Ponad 30 posłów odchodzi z Prawa i Sprawiedliwości - ogłosił Jarosław Kaczyński

Ponad 30 posłów odchodzi z Prawa i Sprawiedliwości - ogłosił Jarosław Kaczyński

2026-07-24, 12:21
Rozłam w PiS. Upłynął termin ultimatum, a spór o stowarzyszenia i wpływy w partii wciąż trwa

Rozłam w PiS. Upłynął termin ultimatum, a spór o stowarzyszenia i wpływy w partii wciąż trwa

2026-07-24, 07:51
Rozmowy Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego bez rozstrzygnięcia. Co dalej ze stowarzyszeniem Rozwój Plus

Rozmowy Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego bez rozstrzygnięcia. Co dalej ze stowarzyszeniem Rozwój Plus?

2026-07-23, 19:20
MSWiA ma wpisać atak hakerski i bezprawne użycie drona do katalogu incydentów terrorystycznych

MSWiA ma wpisać atak hakerski i bezprawne użycie drona do katalogu incydentów terrorystycznych

2026-07-22, 19:15
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę