Policjanci o Kajetanie P.: oszczędny, wtapiający się w tłum; działał według planu

2016-02-23, 14:25  Polska Agencja Prasowa

Oszczędny, wtapiający się w tłum, działał według planu - tak policjanci opisują Kajetana P., którego przez dwa tygodnie poszukiwali, by zatrzymać na Malcie. Mężczyzna jest podejrzany o brutalne zabójstwo kobiety na warszawskiej Woli. We wtorek spotkał się z nimi szef MSWiA.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak spotkał się z sześcioma spośród kilkunastu policjantów zaangażowanych bezpośrednio w poszukiwania i pościg. Zostali nagrodzeni. Wśród nich są m.in. funkcjonariusze zespołu do spraw poszukiwań celowych komendy wojewódzkiej w Poznaniu (w tym mieście był zameldowany Kajetan P. - PAP) i z Centralnego Biura Śledczego Policji. Za mężczyzną przejechali ok. 3 tys. km, przez Niemcy, Włochy, a potem promem na Maltę.

Z ich relacji wynika m.in., że Kajetan P. miał zaplanowaną ucieczkę i "punkt po punkcie" realizował plan. Celem - według policjantów - mogło być przedostanie się do Afryki Północnej.

"Żegnając się w dniu zatrzymania z właścicielką pensjonatu w la Valletcie, w którym mieszkał, powiedział, że już nie wróci, bo Malta jest za mała i chce jechać dalej. Potem poszedł do biura podróży, chciał dostać się do Tunezji. Poinformowano go jednak, że bez paszportu nie jest to możliwe. Stąd wizyta w konsulacie tunezyjskim" - mówił dziennikarzom policjant z Poznania, który uczestniczył w poszukiwaniach.

Jak dodał, polscy i maltańscy policjanci wytypowali kilka miejsc, w których może pojawić się mężczyzna. Jedną z nich była pętla autobusowa. "Z rzeczy, które zabezpieczaliśmy, wynikało, że porusza się komunikacją miejską. Wiedzieliśmy, że żeby przedostać się z konsulatu do centrum, musi się przesiadać. Czekaliśmy. Wysiadł chyba z czwartego autobusu" - dodał funkcjonariusz.

Przyznał, że po godzinach przeglądania monitoringów, m.in. z dworców w Poznaniu, Berlinie, policjanci nie mieli problemów z rozpoznaniem Kajetana P. "Miał na sobie tę samą kurtkę, którą kupił w Poznaniu, poruszał się w charakterystyczny sposób" - dodał. Inny z funkcjonariuszy - z CBŚP - podkreślił, że jego zdaniem charakterystyczne w poruszaniu się mężczyzny są pewna nerwowość, nieskoordynowanie.

Policjanci przyznali, ze sprawa była trudna, m.in. dlatego iż Kajetan P. miał niewielu znajomych. "Mniej więcej od ubiegłego roku zaczął mocno ograniczać swoje kontakty. Także kontakty z rodziną miał ograniczone. Widać to choćby w tym, że już po zatrzymaniu nie chciał o tym nikogo informować" - mówili.

Kolejną trudnością było to, że Kajetan P. - jak podkreślali - "wtapia się w tłum". "Tu, na Malcie, ze swoją śniadą cerą, urodą, niczym się nie wyróżniał z tłumu" - mówił jeden z policjantów. Dodał równocześnie, że praktycznie żadna z osób, które miały kontakt z mężczyzną, nie zapamiętała jego twarzy, nie rozpoznała go. "Pani z biura turystycznego zapamiętała jedynie plecak i to, że mężczyzna był szczupły. Zwrócił na niego uwagę natomiast pracownik konsulatu, bo jest w tym zakresie przeszkolony. Mężczyzna wszedł do konsulatu, mówiąc, że musi się dostać do Tunezji, miał tylko plecak i coś w ręce, co - po tym jak usiadł - schował pod plecak. To zachowanie zwróciło uwagę urzędnika" - dodawał policjant.

Z relacji poszukujących wynika, że Kajetan P. był bardzo oszczędny. "Z naszych obserwacji, z zabezpieczonych rzeczy wyłaniała się osoba, która może spać na ulicy, ukrywać się w lesie, wyjątkowo oszczędzać. Żywił się owocami, mlekiem, wodą" - zaznaczył policjant z Poznania. Według funkcjonariuszy ta oszczędność powodowała, że mężczyzna mógł jeszcze daleko uciekać, w tym nawet próbować, już przy pomocy przemytników, przedostać się do Afryki.

27-letni Kajetan P., pracownik jednej z warszawskich bibliotek, jest podejrzany o to, że na początku lutego zamordował lektorkę języka włoskiego Katarzynę J. Do zbrodni doszło w mieszkaniu kobiety na warszawskiej Woli. Ciało zostało okaleczone, odcięta została głowa. Następnie zwłoki kobiety Kajetan P. przewiózł taksówką do wynajmowanego mieszkania na Żoliborzu, a tam je podpalił. Odkryli je strażacy, wezwani do pożaru.

Po zabójstwie Kajetan P. uciekł i ukrywał się przez prawie dwa tygodnie. Wystawiono za nim Europejski Nakaz Aresztowania i tzw. czerwoną notę Interpolu, którą poszukiwani są najgroźniejsi przestępcy. Wiadomość o poszukiwanym mężczyźnie trafiła w ten sposób do 190 krajów.(PAP)

Kraj i świat

Od początku roku w Polsce utonęło aż 65 osób. Ratownicy proszą, by kąpać się na strzeżonych akwenach

Od początku roku w Polsce utonęło aż 65 osób. Ratownicy proszą, by kąpać się na strzeżonych akwenach

2026-06-06, 11:50
Premier Tusk: Strona ukraińska sama doprowadziła do problemu, niech szuka rozwiązania

Premier Tusk: Strona ukraińska sama doprowadziła do problemu, niech szuka rozwiązania

2026-06-05, 21:12
Ziobro miał pożyczyć kilkadziesiąt tysięcy złotych od fundacji, której jest prezesem

Ziobro miał pożyczyć kilkadziesiąt tysięcy złotych od fundacji, której jest prezesem

2026-06-05, 20:52
Już wiadomo, ile zarobił premier Tusk, ile zaoszczędził szef PiS. Sławomir Mentzen na szczycie

Już wiadomo, ile zarobił premier Tusk, ile zaoszczędził szef PiS. Sławomir Mentzen na szczycie

2026-06-04, 17:01
W katastrofie w Beskidzie Wyspowym zginął 30-letni pilot. Odnaleziono wrak śmigłowca

W katastrofie w Beskidzie Wyspowym zginął 30-letni pilot. Odnaleziono wrak śmigłowca

2026-06-04, 14:33
Radosław Sikorski: Geograficzna odległość od Rosji nie chroni przed działaniami Putina

Radosław Sikorski: Geograficzna odległość od Rosji nie chroni przed działaniami Putina

2026-06-03, 12:29
Holandia przedłuża obecność swoich żołnierzy i systemów Patriot w Polsce maksymalnie do grudnia

Holandia przedłuża obecność swoich żołnierzy i systemów Patriot w Polsce maksymalnie do grudnia

2026-06-02, 20:45
Dwie ważne ustawy chroniące dzieci. Zakaz telefonów w szkole i blokada pornografii

Dwie ważne ustawy chroniące dzieci. Zakaz telefonów w szkole i blokada pornografii

2026-06-02, 13:23
Kierowcy ruszyli po apteczki do samochodu. Ministerstwo dementuje, na razie nie ma obowiązku

Kierowcy ruszyli po apteczki do samochodu. Ministerstwo dementuje, na razie nie ma obowiązku

2026-06-01, 21:51
Były ambasador Polski w Ukrainie zwrócił odznaczenie nadane mu przez Wołodymyra Zełenskiego

Były ambasador Polski w Ukrainie zwrócił odznaczenie nadane mu przez Wołodymyra Zełenskiego

2026-06-01, 19:01
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę