Sąd uniewinnił troje policjantów oskarżonych za akcję w Magdalence

2015-09-16, 15:01  Polska Agencja Prasowa

Troje byłych policjantów, oskarżonych o niedopełnienie obowiązków przy akcji zatrzymania groźnych bandytów w Magdalence, uniewinnił w środę Sąd Okręgowy w Warszawie. W tej akcji w 2003 r. zginęło dwóch funkcjonariuszy, 16 zostało rannych. To trzecie uniewinnienie w tej sprawie.

Poprzednie wyroki po apelacji prokuratora uchylały sądy wyższej instancji. Również ten wyrok jest nieprawomocny.

Prokurator Andrzej Ołdakowski z prowadzącej śledztwo prokuratury w Ostrołęce powiedział dziennikarzom, że uzasadnienie sądu było prawidłowe, jednak decyzja prokuratury, czy zaskarżać wyrok po raz trzeci - zapadnie później.

W 2003 r. policja podjęła próbę zatrzymania Roberta Cieślaka i Igora Pikusa, zamieszanych w zabójstwo policjanta w 2002 r. w podwarszawskich Parolach. Na terenie posesji w Magdalence, gdzie ukrywali się bandyci, rozmieścili oni miny-pułapki, które wybuchły w pobliżu policjantów. Jeden z nich zginął, inny zmarł wskutek obrażeń. 16 funkcjonariuszy zostało rannych. Po wymianie ognia budynek częściowo spłonął; przestępcy zatruli się czadem.

Akcja policji wywołała krytykę; opozycja żądała dymisji ówczesnego szefa MSWiA Krzysztofa Janika. Specjalna komisja MSWiA uznała, że doszło do uchybień, bo m.in. nie przygotowano wariantów akcji i właściwego zabezpieczenia medycznego; nie zdobyto też informacji operacyjnych o rozmieszczeniu min.

Prokurator wnosił o wymierzenie kar po dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat Grażynie Biskupskiej - b. naczelnik wydziału ds. walki z terrorem kryminalnym Komendy Stołecznej Policji, Kubie Jałoszyńskiemu - b. dowódcy pododdziału antyterrorystycznego i Janowi Polowi - b. zastępcy komendanta stołecznego policji. Groziło im nawet do 8 lat więzienia.

Oskarżeni nie przyznali się do zarzutów niedopełnienia obowiązków w trakcie przygotowania i przeprowadzenia akcji oraz nieumyślnego spowodowania zagrożenia dla życia i zdrowia policjantów. Domagali się uniewinnienia.

W 2006 r. i w 2010 r. SO uniewinnił ich, uznając m.in., że to nie działania oskarżonych, lecz Pikusa i Cieślaka spowodowały śmierć i rany policjantów. Sąd podkreślił, że akcja była precedensowa i - wbrew zarzutom - przygotowano ją optymalnie, przewidując wiele wariantów.

W środę sędzia Anna Wierciszewska-Chojnowska, uzasadniając wyrok podkreśliła, że obaj policjanci, którzy ponieśli śmierć, zginęli w wyniku wybuchu miny pułapki. Sędzia oświadczyła, że pomoc rannym nie była możliwa, ponieważ znajdowali się oni pod ostrzałem; od pierwszego wybuchu miny pułapki do możliwości ewakuowania rannych minęło 17 minut. W ocenie sądu, nawet gdyby zaraz po wybuchu udzielono im pomocy, nie mieli oni szans na przeżycie ze względu na odniesione obrażenia.

Sędzia podkreśliła, że co do trojga oskarżonych nie można podnosić zarzutów dotyczących dowodzenia akcją, a jedynie nadzoru nad jej wykonaniem. Powiedziała, że Jałoszyński był na miejscu, ale nie wydawał rozkazów. "Z materiału dowodowego wynika, że ładunku wybuchowego nie można było wykryć. Wszyscy świadkowie podkreślali, że nie było o nim wcześniej informacji; gdyby były – nie przeprowadzono by akcji w ten sposób" – mówiła sędzia.

Oskarżyciel domagał się ponownie dla całej trójki kary po dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat - za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, skutkiem którego była śmierć (grozi za to do ośmiu lat więzienia). Oskarżeni nie przyznawali się do winy.

Biskupska i Pol nie chcieli wypowiadać się po środowym wyroku. Jałoszyński nie krył żalu. "Tak naprawdę wyrok na nas został wydany 12 lat temu, kiedy nasi przełożeni uznali, że bardziej się policji przydamy jako przestępcy na ławie oskarżonych, niż w mundurach. I ten wyrok ciąży na nas do dziś. "To, co z nami zrobiono... Nikt nam tego nie zwróci. To cały mój komentarz" - powiedział.(PAP)

Kraj i świat

Miesiąc aresztu dla kierowcy polskiego autokaru po tragicznym wypadku na autostradzie M3

Miesiąc aresztu dla kierowcy polskiego autokaru po tragicznym wypadku na autostradzie M3

2026-08-18, 18:45
Nie kaczka dziennikarska, lecz prawdziwa puma. Leśnicy z Dolnego Śląska ostrzegają

Nie kaczka dziennikarska, lecz prawdziwa puma. Leśnicy z Dolnego Śląska ostrzegają

2026-08-18, 18:29
Ojciec potrącił 4,5-letniego syna. Trzy lata wcześniej spowodował śmierć swojego 10-miesięcznego dziecka

Ojciec potrącił 4,5-letniego syna. Trzy lata wcześniej spowodował śmierć swojego 10-miesięcznego dziecka

2026-08-18, 11:23
Strzelanina w szkole na Filipinach. Nie żyją dwie osoby

Strzelanina w szkole na Filipinach. Nie żyją dwie osoby

2026-08-18, 09:43
Na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z poszkodowanymi w wypadku autokaru na Węgrzech

Na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z poszkodowanymi w wypadku autokaru na Węgrzech

2026-08-17, 20:11
33-letnia Polka została zatrzymana w związku z podpaleniami w Chorwacji

33-letnia Polka została zatrzymana w związku z podpaleniami w Chorwacji

2026-08-17, 17:48
Siedem ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zostało zidentyfikowanych

Siedem ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zostało zidentyfikowanych

2026-08-17, 09:41
Iran. 30 tys. dolarów za każdego zabitego lub pojmanego żołnierza USA

Iran. 30 tys. dolarów za każdego zabitego lub pojmanego żołnierza USA

2026-08-16, 18:46
12 osób zabitych i 7 w stanie ciężkim. To efekt wypadku polskiego autokaru na Węgrzech [AKTUALIZACJA]

12 osób zabitych i 7 w stanie ciężkim. To efekt wypadku polskiego autokaru na Węgrzech [AKTUALIZACJA]

2026-08-16, 09:06
Największe zwycięstwo militarne Polaków. Prezydent Karol Nawrocki z uroczystym apelem z okazji Święta Wojska Polskiego

„Największe zwycięstwo militarne Polaków”. Prezydent Karol Nawrocki z uroczystym apelem z okazji Święta Wojska Polskiego

2026-08-15, 09:30
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę