Pakt klimatyczny bez dodatkowych obciążeń dla Polski

2014-10-24, 09:05  Polska Agencja Prasowa
Premier Ewa Kopacz po zakończeniu pierwszego dnia obrad unijnego szczytu. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Premier Ewa Kopacz po zakończeniu pierwszego dnia obrad unijnego szczytu. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Nie będzie dodatkowych obciążeń dla Polski w związku z nowymi ramami polityki energetyczno-klimatycznej UE - powiedziała w Brukseli premier Ewa Kopacz po zakończeniu pierwszego dnia obrad unijnego szczytu.

"Pamiętacie moje expose? Mówiłam - z tego szczytu nie przyjedziemy z dodatkowymi obciążeniami i rzeczywiście nie ma dodatkowych obciążeń" - powiedziała premier polskim dziennikarzom.

Poinformowała, że Polsce udało się m.in. wynegocjować utrzymanie systemu darmowych pozwoleń na emisję CO2 dla sektora elektroenergetycznego na poziomie 40 proc. do 2030 roku.

Jak mówiła, system darmowych pozwoleń na emisję miał wygasnąć w 2019 r. "Natomiast my - dzięki ciężkiej pracy tych wszystkich ludzi, którzy tu byli i negocjowali, i rozstrzygnięciom już na samej Radzie, przedłużyliśmy te darmowe (pozwolenia na) emisje do roku 2030" - podkreśliła premier.

Wyjaśniała, że umożliwi to przekazywanie polskiemu sektorowi elektroenergetycznemu uprawnień do emisji CO2 za darmo. Jak zaznaczyła, "jest to niewątpliwie gwarantem, że nie będą rosły ceny energii".

"Jeszcze parę godzin temu mówiono do mnie, że te darmowe (pozwolenia na) emisje będą na poziomie 20-30 proc. Dostaliśmy na maksa, czyli tyle, ile mieliśmy. Nikt nam niczego nie zabrał" - dodała szefowa rządu.

Poinformowała, że Polsce udało się też wynegocjować korzystne zapisy, jeśli chodzi o fundusz rekompensujący biedniejszym krajom koszty ambitnej polityki klimatycznej UE. Chodzi o zarezerwowanie części pozwoleń na emisje CO2 na stworzenie specjalnego funduszu, który pozwoliłyby innym, mniej zamożnym państwom UE finansować konieczne inwestycje w energetyce.

"Nowa rezerwa, która została utworzona kilka dni temu - jeszcze dzisiaj mówiło się, (że będzie) na poziomie 1 proc.; jest 2 proc. (...), a 50 proc. z tego dostała Polska. Wiec mamy dodatkowe emisje z tego powodu" - powiedziała Kopacz.

Jak zaznaczyła, negocjacje były ciężkie, ale "domowa praca została odrobiona". "Jestem zmęczona, ledwo mówię, bo się trochę nagadałam, jak wiecie. Ale to nie tylko moja zasługa, to również ludzi, którzy ze mną byli" - powiedziała.

Wymieniła wiceministra środowiska, pełnomocnika rządu ds. polityki klimatycznej Marcina Koroloca, ministra ds. europejskich Rafała Trzaskowskiego oraz wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego. "To (była) taka drużynowa, bardzo ciężka robota, którą zrobiliśmy przez te kilkanaście godzin" - dodała premier.

Kopacz podkreśliła, że nigdy nie stawiała sobie weta w sprawie pakietu klimatycznego za cel na brukselskim szczycie. "Weto jest narzędziem. Celem jest wywalczyć jak najlepsze warunki dla polskiej gospodarki i to się udało" - podkreśliła szefowa rządu.

Premier zapowiadała wcześniej, że jeśli polskie warunki nie zostaną spełnione i "nie będzie zrozumienia dla polskich spraw", ona zachowa się "dość radykalnie"; nie wykluczała zastosowania weta. Zaznaczała, że zrobi tak, mimo że będzie to jej pierwszy szczyt UE, na którym wystąpi jako premier polskiego rządu.

Kopacz spotkała się w kuluarach szczytu z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, prezydentem Francji Francois Hollande'em i szefem Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem, by szukać kompromisu uwzględniającego polskie postulaty. Spotkanie Kopacz, Merkel i Hollande'a opóźniło rozpoczęcie negocjacji w gronie wszystkich państw UE.

Zapis z dokumentu końcowego szczytu, który widziała PAP przewiduje, że w najbiedniejszych krajach UE, elektrownie będą mogły uzyskać 40 proc. pozwoleń na emisje CO2 za darmo. Bez takiej klauzuli, która ma obowiązywać do 2030 r., byłby trudno powstrzymać podwyżkę cen energii elektrycznej w Polsce. O ten element targi toczyły się najdłużej.

Najmniej zamożne państwa UE podzielą się też środkami ze specjalnej rezerwy utworzonej z 2 proc. pozwoleń na emisję. Według nieoficjalnych wyliczeń przekazanych przez źródła dyplomatyczne oznacza to, że Polska otrzyma ok. 7,5 mld zł do 2030 r. na modernizację sektora energetycznego.

Z Brukseli Marzena Kozłowska (PAP)

Kraj i świat

Kolegium IPN protestuje w sprawie oszczerstw wobec Karola Nawrockiego [oświadczenie]

Kolegium IPN protestuje w sprawie „oszczerstw" wobec Karola Nawrockiego [oświadczenie]

2025-05-27, 16:25
Ostatnie dni na składanie wniosków o głosowanie poza swoim obwodem

Ostatnie dni na składanie wniosków o głosowanie poza swoim obwodem

2025-05-27, 10:01
Donald Tusk: oczekuję od pana Nawrockiego, że natychmiast zwróci się do sądu w trybie wyborczym [komentarze]

Donald Tusk: oczekuję od pana Nawrockiego, że natychmiast zwróci się do sądu w trybie wyborczym [komentarze]

2025-05-26, 20:03
Ukrywał się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Sebastian M. jest w drodze do Polski

Ukrywał się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Sebastian M. jest w drodze do Polski

2025-05-26, 15:48
Rosja: Co najmniej 109 635 żołnierzy armii Putina zginęło w walkach w Ukrainie

Rosja: Co najmniej 109 635 żołnierzy armii Putina zginęło w walkach w Ukrainie

2025-05-26, 13:27
Donald Tusk: W Sławkowie będziemy mieli największy tego typu hub logistyczny w Europie

Donald Tusk: W Sławkowie będziemy mieli największy tego typu hub logistyczny w Europie

2025-05-26, 12:46
Andrzej Duda: Panowie z PO instrumentalnie potraktowali Sławomira Mentzena

Andrzej Duda: Panowie z PO instrumentalnie potraktowali Sławomira Mentzena

2025-05-26, 10:08
Igrzyska 2026. Turniej odbędzie się bez rosyjskich hokeistów

Igrzyska 2026. Turniej odbędzie się bez rosyjskich hokeistów

2025-05-25, 21:09
Karol Nawrocki chce testu od Rafała Trzaskowskiego na obecność narkotyków. Kandydat KO odpowiada

Karol Nawrocki chce testu od Rafała Trzaskowskiego na obecność narkotyków. Kandydat KO odpowiada

2025-05-24, 19:34
Sebastian M. zatrzymany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W najbliższym czasie trafi do Polski

Sebastian M. zatrzymany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. „W najbliższym czasie trafi do Polski”

2025-05-24, 15:20
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę