Tusk przewodniczącym Rady Europejskiej

2014-08-30, 19:38  Polska Agencja Prasowa
Liderzy państw UE zdecydowali, że Donald Tusk obejmie stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Liderzy państw UE zdecydowali, że Donald Tusk obejmie stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Premier Donald Tusk został wybrany na szefa Rady Europejskiej. W swoim pierwszym wystąpieniu deklarował budowanie kompromisów, wychodzenie naprzeciwko trosk Wielkiej Brytanii, a także działania pozwalające łączyć dyscyplinę fiskalną i wzrost.

Tusk obejmie stanowisko 1 grudnia. Do tego czasu funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej będzie sprawował zasiadający w tym fotelu przez dwie 2,5-letnie kadencje Belg Herman Van Rompuy.

Premier podkreślał, że UE musi być odważna, ale nie radykalna ws. konfliktu na Ukrainie. Wskazywał też na zagrożenia związane z sytuacją w Syrii. Mówiąc o sytuacji gospodarczej deklarował szukanie drogi, która mogłaby połączyć dyscyplinę fiskalną i wzrost gospodarczy w Europie.

"Zdaję sobie sprawę, że główne problemy, przed jakimi stoimy, nie znikną w grudniu. Do nich należy zarówno kryzys, który ciągle daje o sobie znać, sytuacja w strefie euro" - mówił szef polskiego rządu. Tusk będzie też przewodniczył spotkaniom państw strefy euro.

Uzasadniając swoją decyzję dotyczącą przyjęcia stanowiska, mimo wcześniejszych deklaracji o braku zainteresowania stanowiskiem w Brukseli, przekonywał, że obecność ludzi z naszego regionu jest potrzebna UE, zwłaszcza że w ostatnich miesiącach sytuacja wokół Europy uległa zmianie.

Premier oświadczył, że głównym zadaniem przewodniczącego Rady Europejskiej jest nieustanne budowanie kompromisów. Jako najważniejsze wyzwanie wskazywał wspólny interes europejski. Przypominał, że pochodzi z kraju, dla którego zjednoczona Europa ma sens. "80 proc. moich rodaków głęboko wierzy w sens Unii Europejskiej i nie szuka alternatywy" - mówił.

Podkreślił też, że polskie dziedzictwo, jego doświadczenie, mogą stać się bardzo istotnym źródłem energii, której UE potrzebuje i będzie potrzebowała w przyszłości bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Wskazywał, że dramatyczne zdarzenia wokół Europy będą wymagały wspólnego zdania całej wspólnoty. "Codziennie musimy sobie odpowiadać na pytanie - wobec konfrontacji na Ukrainie, ale także wobec sytuacji w Syrii, Libii - kim my jesteśmy, jak my wspólnie możemy odpowiedzieć na to wyzwanie? Fundamentem musi być umiejętność budowania wspólnego punktu widzenia. Pomożemy Ukrainie, pomożemy naszym sąsiadom na południu, wyłącznie wtedy, kiedy będziemy umieli zbudować wspólny, jednoznaczny punkt widzenia. Musimy być jednocześnie odważni i odpowiedzialni. Wyobraźnia i zdrowy rozsądek muszą być razem - szczególnie wobec wyzwań, które (...) są tak dramatyczne w sąsiedztwie UE" - podkreślił Tusk.

Ocenił, że stanowisko UE w sprawie konfliktu ukraińskiego musi być odważne, ale nie radykalne. Jego zdaniem zrozumiałe jest, że różne państwa w Unii mają różny poziom wrażliwości i różne punkty widzenia, także jeśli chodzi o konflikt na Ukrainie.

"Dla mnie rzeczą najważniejszą (...) jest, abyśmy wspólnie (z szefową dyplomacji UE - PAP) umieli wypracować politykę wobec konfliktu ukraińsko-rosyjskiego tak, aby to stanowisko było odważne, ale nie radykalne; i tak, by było skuteczne jeśli chodzi o osiągnięcie pokoju" - powiedział. "To nasz wspólny punkt widzenia" - dodał.

"UE przegra - mówię o tym w kontekście konfliktu ukraińsko-rosyjskiego, ale i innych konfliktów wokół Europy - tylko wtedy, gdy będzie podzielona" - powiedział.

Tusk podkreślał, że nie tylko z polskiego, ale też regionalnego punktu widzenia, mocna obecność ludzi z doświadczeniem ze wschodniej i środkowej Europy, będzie Europie potrzebna.

"Budowa przywództwa UE w ostatnich miesiącach tak się kształtowała, że istniało realne ryzyko, że ten ambitny i dobrze sprawujący się region byłby pozbawiony reprezentacji i to także miało znaczenie w podjęciu przeze mnie ostatecznej decyzji" - oświadczył Tusk.

Przyznał, że "serdeczna presja i argumentacja" jakiej był przedmiotem ze strony liderów UE skłoniła go do podjęcia decyzji. Jak podkreślił zdaje sobie sprawę, że "narodowy punkt widzenia nie będzie go już obowiązywał w pracy", ale jest przekonany, że mamy tyle sensownego do zainwestowania w Europę, że wszyscy będą usatysfakcjonowani, i polski styl odbije się na tym, co Europa będzie robiła w przyszłości. "To saldo w konsekwencji uznałem za dodatnie" - oświadczył.

Premier zapewniał też, że Unia Europejska i on osobiście będą "wychodzili naprzeciw trosk zgłaszanych przez Wielką Brytanię". Chodzi o planowane na rok 2017 referendum dotyczące przyszłości Wielkiej Brytanii w UE oraz postulowane przez Londyn reformy Unii.

"Mówię o Wielkiej Brytanii ponieważ jestem przekonany, że przyszłość UE nie będzie polegała na zmniejszaniu się UE. I nikt rozsądny nie wyobraża sobie UE bez Wielkiej Brytanii - ja też sobie takiego czarnego scenariusza nie wyobrażam. Rozmawiałem o tym z Davidem Cameronem i rozumiem też wiele jego prób, jego propozycji reform; myślę, że one są do przyjęcia przez rozsądnych polityków w Europie, także jeśli chodzi o szukanie kompromisów i wspólnego zdania jeśli chodzi o wyeliminowanie nadużyć w systemie swobody przepływu pracowników" - zaznaczył.

Występujący razem z Tuskiem Herman Van Rompuy mówił, że 10 lat po przystąpieniu do UE Polska jest "w sercu Europy". Zwrócił uwagę, że Tusk zaangażowany był we wszystkie podejmowane w ostatnich latach trudne decyzje dotyczące strefy euro, a także kryzysów międzynarodowych, w tym kryzysu ukraińskiego.

Według Van Rompuya, trzy wyzwania, jakie stoją przed nowymi liderami UE, to stagnacja gospodarcza, kryzys ukraińsko-rosyjski - "najpoważniejsze zagrożenie dla bezpieczeństwa naszego kontynentu od czasów zimnej wojny", oraz miejsce Wielkiej Brytanii w Europie. "Te trzy kwestie będą wymagały wiodącej roli Rady Europejskiej" - wskazywał dotychczasowy szef RE.

Zwrócił uwagę, że Tusk jest "jednym z premierów z najdłuższym stażem w Europie i jednym z najbardziej doświadczonych członków Rady". "Zasłużył sobie na tę funkcję tym, kim jest" - uważa Van Rompuy.

Premier, który mówił na konferencji prasowej głównie po polsku, zapowiedział licznie zgromadzonym dziennikarzom, że już w grudniu będzie się do nich zwracał po angielsku. "I will polish my English" - mówił korespondentom bawiąc się słowami, które oznaczają, że będzie szlifował język angielski.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka i Agnieszka Szymańska (PAP)

Kraj i świat

Białystok. Ponad 30 apelacji w procesie piłkarskich pseudokibiców. W aktach mecz z Bydgoszczy

Białystok. Ponad 30 apelacji w procesie piłkarskich pseudokibiców. W aktach mecz z Bydgoszczy

2025-12-15, 19:00
Polska i Turcja podpisały porozumienie o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa

Polska i Turcja podpisały porozumienie o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa

2025-12-15, 13:49
USA: Aktor Rob Reiner i jego żona znalezieni martwi w swoim domu. Zostali prawdopodobnie zamordowani

USA: Aktor Rob Reiner i jego żona znalezieni martwi w swoim domu. Zostali prawdopodobnie zamordowani

2025-12-15, 08:56
BBN przywróciło raport Państwowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich

BBN przywróciło raport Państwowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich

2025-12-14, 13:57
Australia. W zamachu terrorystycznym na plaży w Sydney zginęło 11 osób i jeden napastnik

Australia. W zamachu terrorystycznym na plaży w Sydney zginęło 11 osób i jeden napastnik

2025-12-14, 12:44
Doradcy społeczni z naszego regionu powołani przez prezydenta Karola Nawrockiego

Doradcy społeczni z naszego regionu powołani przez prezydenta Karola Nawrockiego

2025-12-12, 18:20
Magda Umer nie żyje. Królowa poezji śpiewanej odeszła w wieku 76 lat

Magda Umer nie żyje. Królowa poezji śpiewanej odeszła w wieku 76 lat

2025-12-12, 15:36
Biskupi zapraszają papieża do Polski. Leon XIV mówił, że nasz kraj leży mu głęboko na sercu

Biskupi zapraszają papieża do Polski. „Leon XIV mówił, że nasz kraj leży mu głęboko na sercu"

2025-12-11, 13:12
Moskwa grozi Polsce konsekwencjami za zatrzymanie rosyjskiego archeologa

Moskwa grozi Polsce konsekwencjami za zatrzymanie rosyjskiego archeologa

2025-12-11, 11:38
Zwiastun śmierci samobójczej na TikToku. KidsAlert ostrzega rodziców dzieci korzystających z platformy

„Zwiastun śmierci samobójczej” na TikToku. KidsAlert ostrzega rodziców dzieci korzystających z platformy

2025-12-10, 10:45
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę