Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wskazali w oświadczeniu, że konstytucja „nie przewiduje żadnych kompetencji prezydenta” w zakresie wyboru sędziów TK, a zgodnie z nią Trybunał „składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm”.
- Ośmioro wybranych przez Sejm tej kadencji sędziów TK zapowiada podjęcie „wszystkie przewidziane prawem działania, aby przywrócić i zapewnić zgodne z prawem funkcjonowanie tego ważnego organu”.
- Ich zdaniem zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego tylko trojga z nich jest „arbitralną próbą selekcji sędziów TK” przez prezydenta Karola Nawrockiego”.
W oświadczeniu sędziowie podkreślili, że wszyscy sędziowie powinni być „niezwłocznie dopuszczeni do orzekania i podjąć pracę”. Podstawa do tego – jak zaznaczyli - wynika z wybrania ich przez Sejm zgodnie z Konstytucją RP oraz ze „złożenia ślubowania wobec Prezydenta”.
Możliwość orzekania, dodali, „od ponad siedmiu miesięcy blokuje swoim postępowaniem sędzia Bogdan Święczkowski”.
W oświadczeniu sędziowie podkreślili, że zgodne z rotą ślubowana sędzia Trybunału Konstytucyjnego „stoi na straży Konstytucji RP”, a ta określa zadania TK, które obecnie – czytamy – „nie są wykonywane”.
- Jako sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podejmiemy wszystkie przewidziane prawem działania, aby przywrócić i zapewnić zgodne z prawem funkcjonowanie tego ważnego konstytucyjnego organu – podkreślili.
Sędziowie TK: Konstytucja nie przewiduje kompetencji prezydenta w zakresie wyboru
Sędziowie wskazali też w oświadczeniu, że konstytucja „nie przewiduje żadnych kompetencji prezydenta” w zakresie wyboru sędziów TK, a zgodnie z nią Trybunał „składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm”. Z tego - ich zdaniem wynika - że „jedynym organem uczestniczącym w wyborze sędziego TK jest Sejm”, a Konstytucja ani inne przepisy nie przyznają Prezydentowi „żadnych kompetencji” w zakresie wyboru sędziów TK.
Jak zauważyli, sama Konstytucja nie przewiduje składania ślubowania przez sędziów TK. Z ustawy o statusie sędziów Trybunału jednak wynika, że stosunek służbowy wybranego już sędziego TK „nawiązuje się po złożeniu ślubowania”, a sędzia „składa ślubowanie wobec Prezydenta”.
Z przepisów jednak - wskazali sędziowie - „nie wynika w żaden sposób, by prezydent „przyjmował” ślubowanie sędziego TK”, a twierdzenie, wedle którego prezydent „zaprzysięga” sędziów TK jest „oczywistym nieporozumieniem”. Jak dodali, ślubowanie to ma być skierowane wobec prezydenta, „któremu jednak przepisy nie przyznają żadnej aktywnej roli” w zakresie sędziów Trybunału.
Stwierdzili też, że ślubowanie w Pałacu Prezydenckim - gdzie prezydent Nawrocki zaprosił troje z wybranych przez Sejm sędziów TK - następowało „zwyczajowo”.
Jak wskazali, niezaproszeni przez prezydenta sędziowie „wielokrotnie apelowali” o umożliwienie im złożenia w jego obecności ślubowania i „deklarowali pisemnie, że stawią się w wyznaczonym przez prezydenta terminie”. „Pisma te pozostały bez jakiejkolwiek odpowiedzi. Nie wyjaśniono, dlaczego tylko troje spośród ośmiorga sędziów zostało zaproszonych do Pałacu Prezydenckiego, chociaż pozostali zostali wybrani dokładnie w taki sam sposób” – czytamy.
Wobec tego – jak dodali - ślubowanie wszystkich sędziów, również tych, którzy dokonali tego w Sejmie, zostało złożone „wyłącznie wobec prezydenta, a nie wobec marszałka Sejmu”, który na uroczystość został zaproszony, aby - jak dodali - „nadać mu uroczysty charakter”. Samo ślubowanie zaś było ich zdaniem „skuteczne w rozumieniu obowiązujących przepisów, co jest równoznaczne z nawiązaniem stosunku służbowego sędziów TK”.
Ślubowanie „wobec prezydenta”
Jak dodali, w jego ramach „wypełnione zostały wszystkie ustawowe elementy ślubowania”, a złożenie ślubowanie „wobec prezydenta” zostało udokumentowane w formie aktu notarialnego – przekazanego prezydentowi.
Podpisanych pod oświadczeniem jest wszystkich ośmioro wybranych przez Sejm obecnej kadencji na sędziów TK. W marcu Sejm wybrał sześcioro z nich:
- Krystiana Markiewicza,
- Marcina Dziurdę,
- Annę Korwin-Piotrowską,
- Macieja Taborowskiego,
- Magdalenę Bentkowską,
- Dariusz Szostka.
W czerwcu Sejm wybrał kolejnego sędziego, Sławomira Patyrę, który ślubowanie w Pałacu Prezydenckim złożył pod koniec lipca. Potem oświadczył, że nie będzie orzekał, dopóki dopuszczanych nie zostanie pozostałych czworo sędziów.
Natomiast we wrześniu na sędziego TK wybrany został Maciej Berek – wcześniej minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Pod koniec lipca Berek zwrócił się do prezydenta o „niezwłoczne” wskazanie miejsca i daty złożenia ślubowania na sędziego TK. Później korespondencję ws. Berka prowadzono na linii KPRP - Sejm. Pytania Kancelarii Prezydenta odnosiły się m.in. do procedury weryfikacji spełnienia przez Berka wymogu co najmniej 10–letniego doświadczenia w zawodzie prawniczym, dokładniej radcy prawnego.
14 października Berek złożył swoje ślubowanie w Sejmie – zachowując podobną procedurę, co pozostałych czworo sędziów w kwietniu.
Później tego dnia prezydent - odnosząc się do ślubowania - oświadczył, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK. Po południu w środę Nawrocki odwiedził siedzibę TK i spotkał się z obecnymi wówczas w Trybunale sędziami.
Dzień wcześniej Komisja Wenecka w wydanej opinii zarekomendowała, by - „w przypadku, gdy prezydent odmawia odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm lub opóźnia to, (...) dopuszczono możliwość dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta”.
Donald Tusk o Karolu Nawrockim: „Abdykuje” z obowiązków nałożonych na niego w konstytucji
Premier Donald Tusk podkreślił, że sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent Karol Nawrocki, odmawiając przyjęcia ślubowania m.in. od Berka, „abdykuje” z obowiązków nałożonych na niego w konstytucji. Tusk zapowiedział też, że rząd będzie przywracał ład prawny „dostępnymi państwu metodami”.
W dniu ślubowania Berka, Trybunał otoczyła grupa manifestujących. Pod Trybunałem rozstawiono też namioty między innymi środowiska klubów „Gazety Polskiej”.