Szef MSZ o ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu: Do tej pory 736 Polaków opuściło Egipt, a 800 Jordanię
Do tej pory 736 Polaków opuściło Egipt, a 800 Jordanię; około 30 pozostało w Izraelu, będą jednak opuszczać ten kraj – poinformował szef MSZ Radosław Sikorski. W kwestii Zjednoczonych Emiratów Arabskich zaznaczył, że samoloty stamtąd wylatują i, jak dodał, chodzi o to, by wylatywały także do Warszawy.
– Nasza służba konsularna w Egipcie odebrała 736 osób do tej pory, w Izraelu sądzimy, że pozostało już tylko około 30 osób, które będą opuszczać ten kraj, a Jordanię opuściło około 800 osób, tylko 300 ostatniej doby, i w zasadzie nie ma już zgłoszeń na tym kierunku – przekazał Sikorski.
– Nasza konsul w Jordanii spotkała grupę 9 Polaków, którzy właśnie wjechali do Jordanii na wycieczkę krajoznawczą – dodał.
MSZ w ostatnim czasie apelowało do biur podróży, by nie oferowały wycieczek do państw Bliskiego Wschodu. Resort zdecydowanie odradzał też podróże do oraz przez te kraje.
Sikorski podkreślił, że coraz bardziej skomplikowana sytuacja jest obecnie w Libanie. – Rozmawiamy na wysokich szczeblach ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Samoloty z ZEA wylatują i chodzi o to, żeby wylatywały także do Warszawy – zaznaczył. – Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie z Emiratów wyleci około 100 samolotów – powiedział minister, zastrzegając jednocześnie, że sytuacja zmienia się z minuty na minutę.
Premier Donald Tusk poinformował z kolei, że w ciągu kilkunastu godzin w Omanie ma wylądować samolot wysłany po Polaków wymagających pomocy medycznej. Jeśli w samolocie pozostaną wolne miejsca, możliwa będzie także ewakuacja innych obywateli.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział, iż na czwartek zaplanowano lot największym dostępnym samolotem Polskich Linii Lotniczych LOT na Sri Lankę. Stamtąd maszyna poleci dalej na Malediwy, aby sprowadzić do kraju polskich obywateli.
Wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił z kolei, że polscy żołnierze służą pomocą w krajach, w których są i jeśli pomoc przy ewakuacji rodaków z Bliskiego Wschodu będzie wymaga ich wsparcia, to zostanie ono udzielane.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych anulowało swoje loty.