Będą dalsze śledztwa w sprawie byłych esesmanów z Auschwitz

2014-02-27, 20:28  Polska Agencja Prasowa/Jacek Lepiarz

Szef urzędu ds. ścigania zbrodni nazistowskich w Ludwigsburgu, prokurator Kurt Schrimm, zapowiedział w czwartek podjęcie działań przeciwko kolejnym byłym strażnikom z niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau.

"Jesteśmy bliscy wykrycia kolejnych przypadków" - powiedział Schrimm agencji dpa. Jak wyjaśnił, pracownicy jego urzędu sprawdzają obecnie listę zawierającą nazwiska wszystkich 6 tys. strażników niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau.

Nazwiska z listy porównywane są z innymi źródłami. Schrimm wyraził przekonanie, że co najmniej tuzin przypadków może wymagać wdrożenia śledztwa.

Placówka w Ludwigsburgu, nieposiadająca uprawnień do wnoszenia aktów oskarżania, skierowała w 2013 roku sprawy 30 podejrzanych o popełnienie zbrodni do właściwych prokuratur. W ubiegłym tygodniu policja przeszukała mieszkania 14 byłych esesmanów z Auschwitz. Trzech z nich trafiło do aresztu śledczego. Zatrzymani mężczyźni są w wieku od 88 do 94 lat mieszkają na terenie kraju związkowego Badenia-Wirtembergia w południowo-zachodniej części Niemiec.

Podejrzanym zarzuca się udział w morderstwach popełnionych w czasie wojny na terenie niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau.

Tygodnik "Der Spiegel" w najnowszym wydaniu zwraca uwagę na prawny paradoks - wielu sprawców będzie musiało być sądzonych przed sądami dla nieletnich, ponieważ w chwili popełnienia zbrodni mieli mniej niż 21 lat.

Oprócz 30 podejrzanych mieszkających w Niemczech pracownicy urzędu w Ludwigsburgu namierzyli siedmiu kolejnych domniemanych zbrodniarzy hitlerowskich przebywających na stałe za granicą - w Polsce, Izraelu, Chorwacji, Austrii, Brazylii, USA i Argentynie. W tych przypadkach właściwy sąd zostanie wskazany przez Trybunał Federalny. Miejsca zamieszkania dwóch poszukiwanych osób nie udało się ustalić.

Schrimm poinformował, że w przyszłym tygodniu udaje się do Brazylii, gdzie wraz ze współpracownikami będzie prowadził kwerendę w tamtejszych archiwach. Po zakończeniu wojny wielu niemieckich zbrodniarzy uciekło do Ameryki Południowej.

Wdrożonym w kwietniu postępowaniem przygotowawczym objęto początkowo 50 osób. Okazało się jednak, że część z nich już nie żyje.

Dawni strażnicy obozów koncentracyjnych byli do niedawna bezkarni, ponieważ niemiecki Trybunał Federalny orzekł w 1969 roku, że warunkiem skazania za pomoc w morderstwach jest udowodnienie indywidualnej winy. Ze względu na brak świadków zbrodni było to najczęściej niemożliwe.

Przełomowe znaczenie dla ścigania sprawców tej kategorii przestępstw miało skazanie na pięć lat więzienia Johna Demjaniuka, strażnika w obozie w Sobiborze. Sąd w Monachium uznał go w 2011 roku za winnego współuczestnictwa w zamordowaniu ponad 28 tys. więźniów, pomimo braku dowodów na popełnienie konkretnych czynów.

Zdaniem prokuratora Schrimma wyrok ten stworzył nową sytuację prawną, umożliwiającą podjęcie kroków przeciwko wszystkim osobom, które pomagały w funkcjonowaniu obozów zagłady, niezależnie od tego, czy nadzorowały komory gazowe, czy też zatrudnione były w obozowej kuchni. Skazany zmarł jednak przed rozpatrzeniem przez sąd odwołania, co powoduje, że część prawników kwestionuje precedensowe znaczenie wyroku.

"Der Spiegel" zwraca uwagę na "zawstydzający bilans" dotychczasowego ścigania sprawców zbrodni w Auschwitz. Z około 6,5 tys. esesmanów służących w tym obozie i jego podobozach niemieckie sądy skazały dotychczas 41 osób, czyli 0,6 proc. Ostatni proces odbył się w 1993 roku. (PAP)

Kraj i świat

Papież Franciszek powrócił do Rzymu z Mongolii. Mówił o mistyce trzeciego sąsiada [wideo]

Papież Franciszek powrócił do Rzymu z Mongolii. Mówił o „mistyce trzeciego sąsiada" [wideo]

2023-09-04, 17:21
Ważne zmiany w leczeniu seniorów. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę

Ważne zmiany w leczeniu seniorów. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę

2023-09-04, 15:53
Premier: PiS proponuje program rewitalizacji tysięcy bloków w osiedlach z wielkiej płyty

Premier: PiS proponuje program rewitalizacji tysięcy bloków w osiedlach z wielkiej płyty

2023-09-04, 12:05
Kosma Złotowski: przy układaniu list chcieliśmy uniknąć syndromu tłustych kotów [Rozmowa dnia]

Kosma Złotowski: przy układaniu list chcieliśmy uniknąć syndromu „tłustych kotów” [Rozmowa dnia]

2023-09-04, 09:47
Dziki z lasów Europy są tak radioaktywne, że czasem ich mięso nie nadaje się do spożycia

Dziki z lasów Europy są tak radioaktywne, że czasem ich mięso nie nadaje się do spożycia

2023-09-03, 20:15
Paweł Lewandowski: cztery tysiące laptopów trafiło do uczniów klas IV

Paweł Lewandowski: cztery tysiące laptopów trafiło do uczniów klas IV

2023-09-02, 17:50
Od niedzieli 3 września korekta rozkładu jazdy PKP PLK - także w kujawsko-pomorskim

Od niedzieli 3 września korekta rozkładu jazdy PKP PLK - także w kujawsko-pomorskim

2023-09-02, 08:00
Raport Pileckiego już w kinach. To film o jednym z najodważniejszych Polaków w historii [wideo]

„Raport Pileckiego" już w kinach. To film o jednym z najodważniejszych Polaków w historii [wideo]

2023-09-01, 20:15
31 lat temu po raz ostatni widziano poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętarę

31 lat temu po raz ostatni widziano poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętarę

2023-09-01, 19:55
Francuska poczta upamiętni znaczkiem 100. rocznicę największej fali polskiej imigracji

Francuska poczta upamiętni znaczkiem 100. rocznicę największej fali polskiej imigracji

2023-09-01, 19:39
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę