Sąd zdecyduje w poniedziałek czy wyjaśnienia B. Kwietnia będą jawne

2014-02-01, 10:19  Polska Agencja Prasowa

Krakowski sąd, przed którym toczy się proces oskarżonego o przygotowywanie zamachu terrorystycznego Brunona Kwietnia, zdecyduje w poniedziałek, czy wyjaśnienia oskarżonego i zeznania świadków będą jawne i dostępne dla mediów – ustaliła PAP w sądzie.

Prokurator chce, by przebieg procesu był jawny i dostępny dla mediów - oprócz wątków dotyczących treści niejawnych. Jednocześnie domaga się, by dziennikarze mimo obecności na sali nie mieli prawa publikować relacji z procesu do czasu zakończenia postępowania dowodowego. Chodzi o to – jak wyjaśnił - by informacje z sali rozpraw nie wpływały na świadków, którzy nie zostali jeszcze przesłuchani.

Obrońcy Brunona Kwietnia uważają, że proces powinien być jawny w całości, a zakazanie dziennikarzom relacjonowania go - mimo ich obecności na sali - określili jako niefunkcjonalne i sprzeczne z interesem publicznym.

Podczas pierwszej rozprawy w styczniu sąd zezwolił dziennikarzom na rejestrację odczytywania przez prokuratora jawnej części aktu oskarżenia z uzasadnieniem. Oskarżony wyraził zgodę na publikowanie jego wizerunku i pełnych danych osobowych. W poniedziałek odbędzie się kolejna rozprawa, na której wyjaśnienia ma składać Brunon Kwiecień.

Według wniosku prokuratora, złożonego po odczytaniu niejawnej części aktu oskarżenia, sąd powinien wyłączyć jawność rozprawy kiedy oskarżeni będą w wyjaśnieniach odnosić się do okoliczności objętych klauzulą tajności. Powinni wtedy uprzedzić sąd, by mógł on wyłączyć jawność na ten czas.

Obrońcy oskarżonego podnosili, że nie ma takiego interesu państwa, który uzasadniałby wyłączenie jawności. "Oskarżony o wszystkich okolicznościach dowiedział się z własnego życia, zanim zapoznał się z materiałami niejawnymi, nie musi zatem w wyjaśnieniach sięgać do wiedzy, którą uzyskał z materiałów niejawnych" – argumentował mec. Maciej Burda. Mec. Tomasz Wróbel podnosił z kolei, że ważny interes państwa przemawia za zachowaniem jawności, by obywatele mieli okazję poznać szczegóły sprawy, w tym sposób procedowania przez służbę specjalną w odniesieniu do obywateli. Obrońcy wskazywali także, że wyłączanie jawności zakłóciłoby swobodny tok wypowiedzi.

Prokurator poinformował również sąd, że nie sprzeciwia się obecności na sali środków masowego przekazu i utrwalaniu przez nich rozprawy. Wniósł jednak, by obwarować warunki ich uczestnictwa zakazem publikacji do czasu zakończenia postępowania. "Stanowisko to wynika z potrzeby zagwarantowania niezbędnego obiektywizmu w dążeniu do ustalenia stanu faktycznego i prawdy materialnej (…). Innymi słowy chodzi o to, by zeznania świadków nie wpływały na treść zeznań świadków przesłuchiwanych w terminie późniejszym" – wyjaśnił.

Przeciw takiemu rozwiązaniu sprzeciwili się obrońcy Kwietnia. Mec. Wróbel podkreślił, że dziennikarz obecny na sali jest uprawniony do notowania treści przebiegu rozprawy, a następnie publikowania materiałów, dlatego czynienie przez prokuratora tego typu zastrzeżeń jest pozbawione funkcjonalności. W przekonaniu obrony istotą zgody na utrwalanie i relacjonowanie przebiegu rozprawy jest to, aby społeczeństwo na bieżąco orientowało się, co jest przedmiotem postępowania – argumentował obrońca.

Sąd podejmie decyzję w tej sprawie w poniedziałek.

45-letni Brunon Kwiecień został zatrzymany 9 listopada 2012 roku. Postawiono mu zarzut przygotowywania zamachu bombowego w budynku Sejmu na konstytucyjne organy RP (m.in. na prezydenta, premiera i rząd). W toku postępowania zarzuty rozszerzono o nakłanianie dwóch osób do przeprowadzenia zamachu i wywołania zdarzenia mającego postać wybuchu oraz nielegalne posiadanie oraz handel bronią. Prokuratura uznała, że jego czyny miały charakter przestępstwa terrorystycznego. W październiku ub.r. akt oskarżenia trafił do sądu. Proces rozpoczął się 27 stycznia 2014 roku. Oskarżonemu grozi kara do 15 lat więzienia. (PAP)

Kraj i świat

Wyższa danina solidarnościowa dla najbogatszych i niższe podatki dla klasy średniej. Rząd zapowiedział zmiany

Wyższa danina solidarnościowa dla najbogatszych i niższe podatki dla klasy średniej. Rząd zapowiedział zmiany

2026-08-19, 12:38
Wanda Traczyk-Stawska nie żyje. Była działaczką społeczną i uczestniczką Powstania Warszawskiego

Wanda Traczyk-Stawska nie żyje. Była działaczką społeczną i uczestniczką Powstania Warszawskiego

2026-08-19, 06:20
Burmistrz Miastka: złożono wniosek o ogłoszenie upadłości szpitala miejskiego

Burmistrz Miastka: złożono wniosek o ogłoszenie upadłości szpitala miejskiego

2026-08-18, 19:04
Miesiąc aresztu dla kierowcy polskiego autokaru po tragicznym wypadku na autostradzie M3

Miesiąc aresztu dla kierowcy polskiego autokaru po tragicznym wypadku na autostradzie M3

2026-08-18, 18:45
Nie kaczka dziennikarska, lecz prawdziwa puma. Leśnicy z Dolnego Śląska ostrzegają

Nie kaczka dziennikarska, lecz prawdziwa puma. Leśnicy z Dolnego Śląska ostrzegają

2026-08-18, 18:29
Ojciec potrącił 4,5-letniego syna. Trzy lata wcześniej spowodował śmierć swojego 10-miesięcznego dziecka

Ojciec potrącił 4,5-letniego syna. Trzy lata wcześniej spowodował śmierć swojego 10-miesięcznego dziecka

2026-08-18, 11:23
Strzelanina w szkole na Filipinach. Nie żyją dwie osoby

Strzelanina w szkole na Filipinach. Nie żyją dwie osoby

2026-08-18, 09:43
Na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z poszkodowanymi w wypadku autokaru na Węgrzech

Na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z poszkodowanymi w wypadku autokaru na Węgrzech

2026-08-17, 20:11
33-letnia Polka została zatrzymana w związku z podpaleniami w Chorwacji

33-letnia Polka została zatrzymana w związku z podpaleniami w Chorwacji

2026-08-17, 17:48
Siedem ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zostało zidentyfikowanych

Siedem ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zostało zidentyfikowanych

2026-08-17, 09:41
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę