Miała chronić mieszkańców, tymczasem uniemożliwia im budowanie domów. Przynajmniej w gminie Pruszcz. Mowa o ustawie wiatrakowej, która wprowadziła ograniczenia w budowie nowych elektrowni wiatrowych. Od zabudowań musi je dzielić odległość nie mniejsza niż 10-krotność ich wysokości, co daje ponad 1,5 kilometra. W praktyce gmina, która chce rozwijać zieloną energię ma poważne problemy z budową domów. Władze Pruszcza apelują o zmianę przepisów. Czy prawo należy złagodzić? O tym w audycji Michała Słobodziana, z cyklu „Nasz mały świat”.
Zobacz także
19 stycznia 2022
Włocławek zainwestuje w system kamer na wylotówkach. To pomysł, który ma przyczynić…