„Każda nowa technologia zabiera komuś pracę, ale daje ją komuś innemu. Tak doskonali się społeczeństwo”
- Każda rewolucja, każda nowa technologia zabiera komuś pracę, ale daje ją komuś innemu - mówi Jakub Szyndlar. - I na szczęście prowadzi to też do samodoskonalenia się społeczeństwa, bo - zamiast wykonywać proste, powtarzalne, manualne czynności - uczymy się, jak sobie ułatwić życie i jak zmusić maszyny czy też komputery do wykonywania ich za nas. Trudno będzie znaleźć zawód, który przez najbliższe 100-200 lat nie będzie może nie zastąpiony, ale na tyle ułatwiony przez AI, że człowiek (zamiast wykonywać cokolwiek fizycznie) stanie się jedynie nadzorcą, analizującym efekty pracy maszyny czy oprogramowania. Dzisiaj dla nas nie do pomyślenia jest, żeby na przykład psychoterapeuta był robotem. Oczekujemy kontaktu z człowiekiem, jego ciepła, zrozumienia, ale słowo klucz to: dzisiaj. Dla kolejnych pokoleń rozmowa z maszyną może być czymś naturalniejszym - dodaje.
Czy AI może wymknąć się spod kontroli?
- Dużym problemem jest decentralizacja systemów AI i ich mnogość na rynku. Bardzo wielu podmiotom, państwom, systemom dajemy bardzo dużo naszych informacji. Jeżeli to dane prywatne, to nie jest to wielki problem, ale jeżeli ktoś decydujący o losach kraju, zacznie korzystać z AI i zdradzi zbyt dużo informacji, to myślę, że będzie to możliwe. Kluczową informacją jest to, że dzisiaj nie dajemy AI tak naprawdę żadnej władzy. Modele językowe mogą doradzać, mogą sugerować, ale nikt nie odważy się podpiąć chociażby wyrzutni rakiet dalekiego zasięgu do modeli sztucznej inteligencji. Podatność AI na manipulację i karmienie błędnymi danymi mogłaby spowodować coś naprawdę złego - mówi Jakub Szyndlar.
Cała „Rozmowa Dnia” do wysłuchania poniżej.