Prof. Daniela Szymańska: Obecnie rodzi się zaledwie 1,16 dziecka na kobietę w wieku rozrodczym
Przy Kancelarii Premiera RP powstał Międzyresortowy Zespół ds. Koordynacji Polityki Demograficznej. Jego celem jest stworzenie spójnej strategii, aby poprawić statystyki dzietności. W Polsce rodzi się bowiem coraz mniej dzieci, a to oznacza poważne wyzwania dla gospodarki, rynku pracy, systemu emerytalnego i służby zdrowia.
Według projekcji Eurostatu do 2050 roku populacja Polski spadnie o ok. 3 mln. Jednocześnie 30 proc. osób to będą ludzie w wieku 65+.
- Kryzys demograficzny odnotowujemy nie tylko w Polsce, ale w większości krajów europejskich. W Polsce postępują on po prostu szybciej - twierdzi prof. Daniela Szymańska z katedry studiów miejskich i rozwoju regionalnego UMK w Toruniu, która była gościem porannej „Rozmowy Dnia" w Polskim Radiu PiK. - Obecnie rodzi się zaledwie 1,16 dziecka na kobietę w wieku rozrodczym. W Kujawsko-Pomorskiem jest jeszcze gorzej. To tylko nieco ponad 1 dziecko.
Powód? Zdaniem prof. Danieli Szymańskiej jest ich wiele. Od lat wielu lat kobiety decydują się rodzić dzieci nieco później niż bywało to np. w latach 90. Na to nakładają się m.in. problemy zdrowotne. Z danych wynika, że co piąta para w Polsce nie może mieć z tego powodu dzieci. Brakuje też dostępności tanich mieszkań. Młodzi nie decydują się na potomstwo bez posiadania satysfakcjonującej pracy.
Czy da się odwrócić ten trend, czy raczej powinniśmy adaptować się do tych zmian?