„Do nastolatków nie mam pretensji, ale rodzice dają telefon jako zabawkę dwuletnim dzieciom i młodszym!”
Z raportu wynika, że najwięcej nastolatków szacuje, że spędza przed ekranem 4 do 5 godzin dziennie. W weekend to jest jeszcze więcej, bo 5 do 6 godzin.
- To dużo, zważając na to, jak jesteśmy stworzeni, to znaczy - jakich bodźców potrzebujemy i jak bardzo rozmaitych. Zdecydowana dominacja kanału wzrokowego spośród wszystkich dostępnych nam kanałów zmysłowych może być niepokojąca.
To przecież nie jest to zwykły obraz, tylko obraz, który bardzo intensywnie stymuluje. Dobrze, że ci młodzi ludzie mówią o tym, że za dużo używają urządzeń ekranowych - zauważa dr Agata Żaroń.
Ekspertka podkreśla, że zagrożeniem jest wczesna inicjacja ekranowa.
- Do młodych ludzi nie miałabym żadnych pretensji. Inaczej niż do rodziców, którzy wręczają telefon dwuletniemu czy nawet młodszemu dziecku i pozwalają go używać jako zabawki. To jest zjawisko niepokojące z uwagi na wpływ takich urządzeń na mózg - zmieniają sposób funkcjonowania mózgu na bardziej intensywny, łatwiej wtedy o pobudliwość, ale to jest pobudliwość niewyregulowana - dodaje.