Ratowników medycznych przed atakami mają bronić zmiany w prawie. „Stanęliśmy pod ścianą”
Zmiany przyniesie nie samo podwyższenie kar dla agresorów, a ich nieuchronność/ wideo Izabela Langer
- Co konkretnie się zmieniło i jak to odpowiada na wasze oczekiwania? - pytała Adriana Andrzejewska-Kuras.
- Agresja w ratownictwie medycznym to ciągle aktualny problem. W minionym roku od noża zginęli i lekarz ratownik medyczny podczas pełnienia swojej służby: ratownik podczas medycznych czynności ratunkowych, lekarz podczas pracy w poradni. Stanęliśmy pod ścianą. Ta agresja jest coraz większa. Medycy są popychani, szarpani, uderzani. Celuje się do nich z broni palnej, gazowej czy ASG - mówił Krzysztof Wiśniewski.
Do takiej sytuacji doszło także w Bydgoszczy.
- Celowano do ratownika medycznego właśnie z broni palnej - przypomniał Krzysztof Wiśniewski.
Ratownik podkreślał, że zmiany przyniesie nie samo podwyższenie kar dla agresorów, a ich nieuchronność.
- Będą odstraszały, jeśli będą nieuchronne, ważne więc, żeby wyroki zapadały. I co najważniejsze - na wniosek pokrzywdzonego, na przykład ratownika medycznego, sąd musi personalia agresora upublicznić choćby w social mediach - dodał Krzysztof Wiśniewski.