Benedykt Odya
Gościem „Rozmowy dnia” był dr hab. prof. UKW Benedykt Odya – Prorektor Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego ds. Studenckich i Jakości Kształcenia. Rozmawialiśmy o Święcie Nauki Polskiej w związku z rocznicą urodzin Mikołaja Kopernika oraz o konferencji rektorów polskich uczelni.
Michał Jędryka: Mieliśmy święto nauki polskiej przy okazji 550. rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika. Ogromny Kongres Kopernikański, który rozpoczął się w Toruniu uświadomił wielu z nas problemy i osiągnięcia nauki polskiej, ale także to, że naukowcy zajmują się rzeczami, które są interesujące dla szerokich rzesz społecznych. Czy tego typu wydarzenia mogą popularyzować naukę w Polsce?
Benedykt Odya: Oczywiście, że tak. 550. rocznica urodzin Mikołaja Kopernika zbiega się niejako również z oceną parametryczną uniwersytetów, czy w ogóle całego polskiego środowiska akademickiego. To ocena jakości naukowej – zarówno wewnętrzna, czyli pomiędzy poszczególnymi jednostkami, jak i mierząca się z rozwojem nauki na świecie. Z pewnością Mikołaj Kopernik należy do tych osób, które są najbardziej znane i promujące naukę polską. Zorganizowanie Kongresu to bardzo duży wkład przede wszystkim trzech uniwersytetów. Pierwszy z nich to Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu – mogliśmy przypatrywać się osiągnięciom tej wspaniałej uczelni z naszego województwa. Ale Kongres stworzyły również uniwersytety Jagielloński i Warmińsko-Mazurski oraz Instytut Historii PAN.
Bo to są miejsca, gdzie Mikołaj Kopernik żył i działał. Pan brał udział w Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich, która miała miejsce w Toruniu, w związku z tym Kongresem. Czy oceniali Państwo znaczenie polskiej nauki w kontekście światowym? Jak wygląda na tle innych uniwersytetów o znaczeniu międzynarodowym?
– Rektorzy 20 szerokoprofilowych uniwersytetów naszego kraju, bo tacy tworzą Konferencję Rektorów Uniwersytetów Polskich, mogli w końcu pochylić się nad wynikami parametryzacji. Te przedstawił przewodniczący komisji ewaluacji nauki – profesor Błażej Skoczeń. Rozgorzała dyskusja nie tylko na temat jakości wewnętrznej i zewnętrznej nauki polskiej, bo jeżeli chodzi o jakość wewnętrzną, to przedstawia się całkiem nieźle. Poza tym pamiętajmy, że te dane nie są jeszcze zakończone. Nie wszystkie ośrodki akademickie, naukowe otrzymały już wyniki parametryzacji – mam na myśli szereg odwołań, które rozpatruje bezpośrednio minister Czarnek. Ale zauważyliśmy bardzo znaczący wzrost w najwyższej kategorii – A+, zarówno jeżeli chodzi o zakres badań, jak i działalności artystycznej, bo chcę zwrócić uwagę, że wszystkie uczelnie techniczne, humanistyczne, społeczne, resortowe, ale również artystyczne podlegały tej ocenie. Rzecz bardzo ciekawa, że wartość nadająca najwięcej uprawnień i mająca największe znaczenie w ocenie parametrycznej – B+ – dotyczy ponad 51 procent środowiska naukowego w naszym kraju. To bardzo dobry wynik.
Ale co to właściwie znaczy?
– Te litery mają bardzo istotne przełożenie na wiele aspektów funkcjonowania w środowisku akademickim. To przede wszystkim jakość naukowa, możliwość prowadzenia szkół doktorskich i w ogóle realizacji stopni i tytułów naukowych, możliwość ubiegania się o swoistego rodzaju zakres badań. To w końcu finansowanie, choć ono na razie jest w powijakach oraz w ogóle kształtowanie wizji przekazywania nauki, czyli kształcenie studentów. Dzisiaj najważniejszą kategorią, o którą ubiegało się środowisko to właśnie B+, ono daje wszelkie te uprawnienia. Zarówno A czy A+ są dodatkiem do statutu uczelni. (...)