Rulewski: 13 grudnia to był dzień apokalipsy, wtedy przewróciło się wszystko

2021-12-13, 13:00  PAP
Dzień wprowadzenia stanu wojennego był dniem apokalipsy; w relacjach opozycji z władzą, które były ustalone po porozumieniach sierpniowych, przewróciło się wszystko - ocenił działacz opozycji demokratycznej i Solidarności w PRL Jan Rulewski. Fot. Archiwum

Dzień wprowadzenia stanu wojennego był dniem apokalipsy; w relacjach opozycji z władzą, które były ustalone po porozumieniach sierpniowych, przewróciło się wszystko - ocenił działacz opozycji demokratycznej i Solidarności w PRL Jan Rulewski. Fot. Archiwum

Dzień wprowadzenia stanu wojennego był dniem apokalipsy; w relacjach opozycji z władzą, które były ustalone po porozumieniach sierpniowych, przewróciło się wszystko - ocenił działacz opozycji demokratycznej i Solidarności w PRL Jan Rulewski.

W poniedziałek przypada 40 rocznica wprowadzenia stanu wojennego przez władze PRL, mającego na celu likwidację struktur opozycji demokratycznej w PRL-u i obronę reżimu komunistycznego.

Działacz opozycji demokratycznej i ruchu związkowego w PRL, a po transformacji ustrojowej poseł, a później senator Jan Rulewski ocenił w poniedziałek w Radiu Plus, że 13 grudnia 1981 był "dniem apokalipsy". "Przewróciło się wszystko: do tej pory obowiązywała doktryna, narracja Lecha Wałęsy i (ówczesnego wicepremiera PRL Mieczysława przyp. red.) Jagielskiego z czasu porozumień gdańskich (sierpniowych w 1980 roku - PAP), że +jak Polak z Polakiem+: uściski dłoni, oczywiście trudne rozmowy, ale w sumie pod przewodnictwem Lecha Wałęsy związek parł do porozumienia, szukał jakiegoś miejsca w tym porządku pojałtańskim" - mówił.

Według niego przed wprowadzeniem stanu wojennego większość opozycji demokratycznej nie formułowała radykalnych postulatów, takich jak zmiana władzy, opuszczenie Układu Warszawskiego i zerwanie związków z ZSRR czy prywatyzacja środków produkcji. "Myśmy do władzy apelowali: zmieńcie się" - zaznaczył Rulewski.

Rulewski podkreślił, że instytucje władzy budowane przez władze PRL i gen. Wojciecha Jaruzelskiego były atrapowe i oparte na przemocy. "Negocjując z komunistami, zauważyłem, że ich szuflady są puste: oni nie mieli żadnego pomysłu dla Polski" - dodał.

Pytany o kwestię rozliczenia autorów stanu wojennego Rulewski zauważył, że wtedy przed sądem musiałoby stanąć ponad 100 tys. ludzi. "Myśmy obiecywali państwo prawa, ja tego państwa prawa dalej bronię. Nie mogliśmy pójść na jakieś trybunały czy szubienice. Chcieliśmy skierować energię Polaków na odbudowę kraju" - podkreślił.

Rulewski odniósł się również do późniejszych wydarzeń i transformacji ustrojowej. Ocenił, że odbudowa kraju po władzy komunistów "udała się na cztery z minusem". "Dzisiaj większość z nas odcina kupony od tej walki o wolność, suwerenność i prawa społeczne. Ale solidarności to niestety mamy deficyt" - dodał.

W 1980 i 1981 roku Rulewski przewodniczył Regionowi Bydgoskiemu NSZZ "Solidarność". W czasie tzw. prowokacji bydgoskiej w marcu 1981 został pobity przez funkcjonariuszy MO podczas sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej. W dniu wprowadzenia stanu wojennego został internowany w Sopocie, zwolniony został na mocy amnestii dopiero w 1984 roku. Po transformacji ustrojowej sprawował mandat posła na Sejm I, II i III kadencji. W 2007 z list PO został wybrany do Senatu, mandat senatora sprawował do 2019.

13 grudnia 1981 r. Polskie Radio i Telewizja Polska nadawały od rana wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w którym poinformował on o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i wprowadzeniu dekretem Rady Państwa stanu wojennego na terenie całego kraju. Na ulicach polskich miast pojawiły się liczne patrole milicji i wojska, a nawet czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe. Władze komunistycznego państwa wprowadziły również oficjalną cenzurę korespondencji i łączności telefonicznej; zmilitaryzowano też najważniejsze instytucje i zakłady pracy.

Służbom PRL udało się spacyfikować 40 spośród 199 strajkujących w grudniu 1981 r. zakładów. Najbardziej tragiczny przebieg miała akcja w kopalni "Wujek" w Katowicach, gdzie 16 grudnia 1981 r. interweniujący funkcjonariusze ZOMO zastrzelili dziewięciu górników.

W wyniku stanu wojennego, który władze PRL ostatecznie zniosły po ponad 1,5 roku - 22 lipca 1983 r. - zginęło co najmniej kilkadziesiąt osób, a tysiące internowano, w tym niemal wszystkich członków Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

Bydgoszcz

Region

Klub dla maluchów Chmurkowo w Bydgoszczy zamknięty przez ratusz

Klub dla maluchów „Chmurkowo” w Bydgoszczy zamknięty przez ratusz

2019-06-12, 11:45
Bydgoski taksówkarz: Remonty dróg w Bydgoszczy to rozwiązania na wczoraj [wideo]

Bydgoski taksówkarz: Remonty dróg w Bydgoszczy to rozwiązania na wczoraj [wideo]

2019-06-12, 10:49
To będzie 10 wyjątkowych dni Święto Miasta od 14 czerwca w Toruniu

To będzie 10 wyjątkowych dni! Święto Miasta od 14 czerwca w Toruniu

2019-06-12, 09:15
By lody, ciasta i kiełbaski były zdrowe dla konsumentów. Letnie kontrole sanepidu

By lody, ciasta i kiełbaski były zdrowe dla konsumentów. Letnie kontrole sanepidu

2019-06-12, 07:18
Nowe projekty na Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu. Warto zgłosić się do domu kultury

Nowe projekty na Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu. Warto zgłosić się do domu kultury

2019-06-12, 06:05
Kto zadba o bezpieczeństwo plażowiczów nad Jeziorem Jezuickim

Kto zadba o bezpieczeństwo plażowiczów nad Jeziorem Jezuickim?

2019-06-11, 21:15
Ksiądz prałat Roman Kneblewski przeniesiony na emeryturę. Tak zdecydował biskup

Ksiądz prałat Roman Kneblewski przeniesiony na emeryturę. Tak zdecydował biskup

2019-06-11, 20:39
Poszukiwana rodzina Pawła Saciuka i Antoniego Madeja, żołnierzy września 1939 r. Ich nieśmiertelniki odnaleziono pod Gródkiem

Poszukiwana rodzina Pawła Saciuka i Antoniego Madeja, żołnierzy września 1939 r. Ich nieśmiertelniki odnaleziono pod Gródkiem

2019-06-11, 20:05
Podejrzany o gwałt i usiłowanie zabójstwa aresztowany na 3 miesiące. Adrian K. nie przyznaje się do winy

Podejrzany o gwałt i usiłowanie zabójstwa aresztowany na 3 miesiące. Adrian K. nie przyznaje się do winy

2019-06-11, 18:15
Medale Kazimierza Wielkiego wciąż dzielą. Radni PiS z Bydgoszczy interweniują u wojewody

Medale Kazimierza Wielkiego wciąż dzielą. Radni PiS z Bydgoszczy interweniują u wojewody

2019-06-11, 17:30
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę