Prezydent Bydgoszczy pisze list otwarty do posła Tomasza Latosa. Temat to organizacja wyborów prezydenckich. Zarzutów jest sporo. Główny to data głosowania. Tomasz Latos odpowiada: - Nigdy i nigdzie nie powiedziałem, że wybory bezwzględnie mają się dobyć 10 maja.
Prezydent grodu nad Brdą pyta posła: "Jak Pan jako lekarz medycyny potrafi pogodzić słowa przysięgi Hipokratesa z bezwzględnym popieraniem przeprowadzenia wyborów w majowym terminie?
Rafał Bruski wskazuje, że do obsługi wyborów w Bydgoszczy potrzeba około 2,5 tysiąca osób, które w dniu wyborów musiałyby się zetknąć z 250 tysiącami głosujących.
- Nigdy i nigdzie nie powiedziałem, że wybory bezwzględnie mają się dobyć 10-go maja - odpowiada też poprzez media Tomasz Latos. - Nikt nie wie, czy i kiedy przeprowadzenie tych wyborów będzie możliwe. Jestem oczywiście za tym, by odbyły się one bezpiecznie - mówi Polskiemu Radiu PiK poseł Tomasz Latos.