Oskarżeni o zabójstwo dyrektora z PZU uniewinnieni. Wyrok w sądzie w Bydgoszczy

2019-06-05, 13:14  Polska Agencja Prasowa
Jeden z oskarżonych po ogłoszeniu wyroku uniewinniającego rozpłakał się i opuścił salę rozpraw/fot. Kamila Zroślak

Jeden z oskarżonych po ogłoszeniu wyroku uniewinniającego rozpłakał się i opuścił salę rozpraw/fot. Kamila Zroślak

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy w środę w procesie o zabójstwo sprzed 20 laty dyrektora z PZU Piotra Karpowicza uniewinnił wszystkich oskarżonych: Tomasza G., Henryka L., Adama S., Tomasza Z. i Krzysztofa B. Sprawa - po uchyleniu dwóch wyroków przez sąd apelacyjny - była rozpatrywana po raz trzeci.

- Żadne skazanie nie może nastąpić na podstawie życzeń, przeczuć, przypuszczeń, prawdopodobieństwa czy plotek. Proces karny rządzi się określonymi prawami, ściśle wskazanymi w kodeksie postępowanie karnego, a rolą sądu jest reguły te respektować i procedować zgodnie z nimi. Zgodnie z tymi regułami procedowanie w sprawie karnej to proces żmudny, polegający - najogólniej mówiąc - na przeprowadzeniu dowodu, a następnie na dokonaniu analizy tych dowodów, na podstawie których wyprowadza się wnioski o winie czy też niewinności oskarżonego - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Anna Warakomska.

Sąd: To jedyny wyrok, jaki mógł zapaść
Sędzia podkreśliła, że sąd „ma pełne przekonanie, że jest to jedyny wyrok, jaki mógł zapaść, mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy, przy pełnej realizacji wytycznych Sądu Apelacyjnego w Gdańsku". Zaznaczyła też, że był to proces poszlakowy, a więc bez bezpośrednich dowodów winy, w którym występują jedynie poszlaki, czyli fakty tylko pośrednio wskazujące na sprawstwo danej osoby.

Warakomska wskazała, że w tej sprawie poszlak nie można było powiązać w „zamknięty łańcuch", co musiało skutkować wydaniem wyroku uniewinniającego wszystkich oskarżonych. Zwróciła uwagę, że zarzuty wobec nich były ściśle powiązane, więc skoro nie wykazano winy Tomasza G., to nie można było wykazać winy Henryka L., a co za tym idzie - również Adama S. i pozostałych dwóch oskarżonych.

W trakcie procesu nie ustalono motywów, jakimi mogliby się kierować oskarżeni. Sędzia zwróciła uwagę, że polskie prawo stoi na gruncie domniemania niewinności, z którą w ścisłym związku pozostaje wyrażona w art. 5 par. 2 kodeksu postępowania karnego zasada „in dubio pro reo", nakazująca rozstrzygać wszelkie wątpliwości na korzyść oskarżonego. - Mając na względzie treść art. 5 par. 2 kpk, wątpliwości dotyczące ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy należało rozstrzygnąć na korzyść oskarżonych. Sąd miał na względzie, że zasady „in dubio pro reo" nie można rozumieć jako uproszczonego traktowania wątpliwości. Jednak okoliczności zdarzenia nie można było wyjaśnić nie tylko przy wykorzystaniu wszystkich dowodów przedstawionych w akcie oskarżenia i potem z urzędu bądź na wniosek dopuszczanych przez sąd. Po prostu nie ma żadnych innych dowodów, (...) dlatego jedynym możliwym do wydania był wyrok uniewinniający - stwierdziła sędzia.

To był trzeci proces
Dyrektor Centrum Likwidacji Szkód PZU w Bydgoszczy zginął 19 stycznia 1999 r., zastrzelony przed siedzibą firmy, gdy późnym popołudniem wyszedł z pracy. Zabójca oddał do niego dwa strzały z niewielkiej odległości w tył głowy. Śledztwo prowadziła Prokuratura Apelacyjna w Lublinie. Według aktu oskarżenia zleceniodawcą zbrodni miał być dealer samochodowy Tomasz G., który miał zapłacić 50 tys. dolarów szefowi miejscowej grupy przestępczej Henrykowi L. za znalezienie zabójcy. Henryk L. do zastrzelenia Karpowicza miał nakłonić Adama S., który był członkiem jego gangu. W dokonaniu zabójstwa mieli pomagać Tomasz Z. i Krzysztof B.

W 2009 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uniewinnił wszystkich oskarżonych, ale po odwołaniu prokuratury Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, rozpatrując sprawę po raz drugi, w grudniu 2014 r. uznał, że zarzucane czyny zostały udowodnione i skazał wszystkich oskarżonych. Po 25 lat więzienia dostali wtedy uznany za zleceniodawcę zabójstwa Tomasz G., za organizatora zbrodni Henryk L. i za wykonawcę Adam S.

Sąd wymierzył też kary dwóm mężczyznom, którzy mieli pomagać przy zabójstwie: Tomaszowi Z. - 12 lat więzienia, Krzysztofowi B. - 9 lat. Według sądu Tomasz Z. miał przywieźć Adama S. w pobliże PZU i później odwieźć, a Krzysztof B. - po zabójstwie, w celu zmylenia ewentualnych świadków i pościgu, miał gwałtownie odjechać autem w innym kierunku. Od wyroku odwołali się obrońcy wszystkich oskarżonych. W listopadzie 2015 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku przychylił się do ich wniosków, uchylając w całości wyrok i przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie wszyscy oskarżeni mieli zapewnioną właściwą obronę i nie zweryfikowano niektórych zeznań.

Trzeci proces przed bydgoskim sądem trwał od 4 kwietnia 2016 r. Wyrok jest nieprawomocny, stronom przysługuje prawo złożenia apelacji do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Bydgoszcz

Region

Sześć byków jest jeszcze na wolności. Mogą być niedaleko Jeziora Grodzieńskiego - ustaliło Polskie Radio PiK [aktualizacja]

Sześć byków jest jeszcze na wolności. Mogą być niedaleko Jeziora Grodzieńskiego - ustaliło Polskie Radio PiK [aktualizacja]

2026-07-10, 14:57
Ostatnia prosta. Byliśmy na budowie pomnika Matki Boskiej pod Kikołem [wideo]

Ostatnia prosta. Byliśmy na budowie pomnika Matki Boskiej pod Kikołem [wideo]

2026-07-10, 14:40
Okradł sklep w Osiu, a policjantom wmawiał, że został pobity. Policyjny pies odnalazł skradziony łup

Okradł sklep w Osiu, a policjantom wmawiał, że został pobity. Policyjny pies odnalazł skradziony łup

2026-07-10, 14:00
Arkadiusz Myrcha zrzeknie się immunitetu. Polityk z Torunia naruszył ciszę wyborczą

Arkadiusz Myrcha zrzeknie się immunitetu. Polityk z Torunia naruszył ciszę wyborczą

2026-07-10, 13:20
Prowadził hulajnogę elektryczną po alkoholu. Policjanci z Topólki zatrzymali 41-latka

Prowadził hulajnogę elektryczną po alkoholu. Policjanci z Topólki zatrzymali 41-latka

2026-07-10, 12:40
Po osunięciu ściany przy Sienkiewicza w Bydgoszczy. Kiedy mieszkańcy wrócą do kamienicy

Po osunięciu ściany przy Sienkiewicza w Bydgoszczy. Kiedy mieszkańcy wrócą do kamienicy?

2026-07-10, 12:00
Kontrola w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu. Dyrekcja reaguje na medialne doniesienia

Kontrola w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu. Dyrekcja reaguje na medialne doniesienia

2026-07-10, 11:20
Szczęśliwy finał poszukiwań pod Złotnikami Kujawskimi. 8-latek odnaleziony

Szczęśliwy finał poszukiwań pod Złotnikami Kujawskimi. 8-latek odnaleziony

2026-07-10, 10:40
Wypadek na budowie w Pakości. Ranny 43-latek trafił do szpitala

Wypadek na budowie w Pakości. Ranny 43-latek trafił do szpitala

2026-07-10, 10:04
Od starych mebli po lokomotywę i samolot. W Wakacyjnym przewodniku po regionie zaglądamy do muzeum w Redczu Krukowym

Od starych mebli po lokomotywę i samolot. W „Wakacyjnym przewodniku po regionie" zaglądamy do muzeum w Redczu Krukowym

2026-07-10, 09:40
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę