Biegają razem od 15 lat i mają za sobą tysiące wspólnych spotkań. W toruńskim lasku Na Skarpie odbył się jubileuszowy Parkrun.
Na starcie nie zabrakło stałych bywalców, a szczególnym powodem do świętowania był udział zawodnika Jarosława Frączyka, który jako pierwszy Torunianin pokonał pięciokilometrową trasę już po raz pięćsetny
- To jest dosyć dziwne uczucie, bo to pokazuje jak szybko ten czas po prostu leci. Ponad 10 lat biegania. Stało się to dlatego, bo to jest po prostu fantastyczna atmosfera. Kiedy była pandemia, wtedy biegi parkrun nie odbywały się wspomina Jarosław Frączyk.
- Świętujemy 15-lecie biegów. W 2011 roku, w Gdyni zainaugurowano pierwszy Parkrun. Od tej pory w Polsce powstało 109 lokalizacji, w tym ta toruńska. Co tydzień w sobotę o godz. 9:00 ludzie spotykają się i pokonują 5 kilometrów biegiem, truchtem lub marszem. Mamy tutaj uczestników od 4 do 104 lat. Nieważna jest kondycja. Ruch to zdrowie. Ruszcie się na dobre - zachęca Mariusz Śliwiński, koordynator Parkrun Toruń.
W biegu wziął udział też nasz reporter Michał Zaręba. To jego drugi bieg z nowym rekordem.