Do Sejmu trafił rządowy projekt przepisów likwidujących ubezwłasnowolnienie. Chodzi o zachowanie możliwie największej autonomii. W podejmowaniu decyzji mają pomagać asystent prawny, kurator wspierający, kurator reprezentujący i pełnomocnik rejestrowany.
Obecnie o ubezwłasnowolnienie mogą wystąpić do sądu członkowie rodziny - małżonek, dzieci, rodzice, rodzeństwo lub - gdy nie ma bliskich - prokurator. Z kolei ubezwłasnowolnienie częściowe dotyczy dorosłych - mogą robić podstawowe zakupy, ale nie mogą zawierać umów. Sąd ustanawia wobec nich kuratora.
Decyzję o ubezwłasnowolnieniu sąd może cofnąć.
Ubezwłasnowolnienie - kogo dotyczy?
Niektóre zaburzenia psychiczne mogą doprowadzić do ubezwłasnowolnienia chorej osoby. Tak dzieje się np. wobec osób z chorobą Alzheimera, które nie są w stanie podejmować samodzielnie żadnych decyzji. Czasami ubezwłasnowolnienie chroni rodzinę, ale także samego chorego, który np. notorycznie zaciąga kredyty, których nie jest w stanie spłacić.
- Ubezwłasnowolnionym całkowicie może być osoba, która ukończyła 13 lat, jeżeli wskutek choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego bądź innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności pijaństwa czy też narkomanii nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem, nie potrafi skutecznie podejmować swoich decyzji, kierować swoją wolą, jest niezdolna do samodzielnej egzystencji - mówią zastępczyni przewodniczącego I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Bydgoszczy sędzia Dorota Marszałkowska i adwokat Joanna Ogrodowicz.