„Głupoty gadasz”, „Idź pobiegaj, przewietrz się”, „Kiedyś takich problemów nie było” - brzmi znajomo? Takie lekceważące problem frazy słyszą m.in. osoby młode, zmagające się z depresją. Z czego to wynika? W jaki, właściwy sposób powinniśmy pomóc osobie w kryzysie zdrowia psychicznego?
Choć wzrasta świadomość o depresji, to nie każdy ją rozumie. Często osoby zmagające się z tą chorobą słyszą, że sobie ją zmyślają lub rzekomo są leniwe. Nie brakuje też bezskutecznych porad, jak „Idź pobiegaj" lub stwierdzeń typu „Kiedyś tak nie było".
- Nawet powiedzenie, czy sformułowania takie jak „Inni mają gorzej" może spowodować, że po prostu człowiek poczuje się zawstydzony, że okazał jakąś swoją słabość albo to, że sobie z czymś nie radzi. To spowoduje, że on więcej o taką pomoc nie będzie prosił albo nie będzie dzielił się tymi trudnymi sytuacjami, a to zamyka drogę do pomocy takiej osobie. Więc takie sformułowania są bardzo blokujące - podkreśla dr Kamila Komorowska z wydziału psychologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.
Specjalistka wskazuje, że takie podejście wynika między innymi z braku chęci zajmowania się cudzymi problemami lub uznania, że „nie wypada o tym mówić". Warto jednak porozmawiać z drugim człowiekiem.
- Nawet warto uczciwie powiedzieć, „Może nie rozumiem, w jakiej jesteś sytuacji, ale bardzo chcę ciebie wysłuchać". Albo zaproponowanie, na przykład „Powiedz, co chciałbyś, żebym zrobił w takiej sytuacji", albo „Powiedz, jakiej pomocy potrzebujesz". To stwarza przestrzeń do tego, że pokazujemy temu drugiemu człowiekowi, że chcemy go wysłuchać, że jesteśmy uważni, ale przede wszystkim, że widzimy, że dzieje się z nim coś złego - dodaje dr Kamila Komorowska.
Depresję łatwo rozpoznać, zwłaszcza jeśli druga osoba jest ciągle smutna, ma problemy ze snem lub odżywianiem się. Ponadto przyczyną może być też negatywne nastawienie do rzeczy, które wcześniej sprawiały radość.