Prezydent Macron docenił fakt, że w Paryżu odbyła się w sobotę msza, którą określił jako „ogromną». Watykan podał, że władze lokalne potwierdziły udział około 800 tys. osób w liturgii. W zsekularyzowanej Francji papież wezwał wiernych, by nie zatrzymywali wiary dla siebie.
Ogromna liczba uczestników
Na całej trasie przejazdu papamobile w drodze na mszę, w rejonie Placu Zgody i Pól Elizejskich, setki tysięcy osób przywitały papieża okrzykami. Powiewały francuskie flagi, przybyli też Polacy z biało-czerwonymi flagami.
To pierwsza w historii msza, odprawiana na Placu Zgody. Ogromną liczbę jej uczestników porównuje się we Francji jedynie do mszy, którą w 1997 roku odprawił na paryskim hipodromie Longchamp Jan Paweł II z okazji Światowych Dni Młodzieży. Uczestniczyło w niej około 1 mln osób.
Teren sobotniej mszy został znacznie powiększony w dniach przygotowań ze względu na stale rosnącą liczbę zgłoszeń.
Prezydent wierny laickości państwa
„Francja jest dumna z goszczenia papieża Leona XIV i tej ogromnej mszy w sercu Paryża» – napisał Macron na platformie X. Komentarz opatrzył nagraniem, na którym widać tłum wypełniający Pola Elizejskie aż do Łuku Triumfalnego.
Ze względu na zasadę laickości państwa prezydent Macron nie brał udziału we mszy, na której byli jednak przedstawiciele władz i niektórzy kandydaci w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Obecna była także Pierwsza Dama Francji Brigitte Macron i premier Sebastien Lecornu.
Liderka skrajnej prawicy Marine Le Pen powiedziała dziennikowi „Le Monde», że swoją obecność uznała za „oczywistą». – Przyszłam usłyszeć przesłanie papieża, które jest przesłaniem pokoju, zgody i nadziei – oświadczyła.
Inny kandydat na prezydenta, centrowy polityk i były premier Gabriel Attal określił wizytę Leona XIV jako „ważny moment dla kraju».
Na mszy obecni byli również inni kandydaci: były premier Edouard Philippe i szef prawicowej partii Republikanie Bruno Retailleau, jak również były prezydent Francji Nicolas Sarkozy.