Szajka włamywaczy wpadła w ręce włocławskiej policji. Łupy wywozili lawetą
Nocą pod Fabiankami (powiat włocławski) na terenie magazynów jednej z firm ktoś dostrzegł ciężarówkę z lawetą i kilku krzątających się wokół niej ludzi. Zaniepokojony zadzwonił pod 112. Policjanci zastali trzech robotników, którzy wprowadzili na lawetę wózek widłowy, elektronarzędzia i kilkadziesiąt metrów stalowego ogrodzenia, które dopiero co rozmontowali.
Funkcjonariusze nie dali się przekonać, że mężczyźni działali na polecenie właściciela firmy. Skontaktowali się z nim, by to zweryfikować, a on nie potwierdził tej wersji.
W trakcie przesłuchań rzekomi robotnicy przyznali, że był to już trzeci kurs lawetą wyładowaną łupami. Policjanci przeszukali ich obejścia, większość zrabowanych przedmiotów odzyskali.
- Mężczyźni usłyszeli zarzut kradzieży z włamaniem mienia znacznej wartości.
- Grozi im do 10 lat więzienia.