Członkowie bydgoskiego okręgu Partii Razem chcą walczyć z pustostanami. Jak?
Domagają się spadku cen mieszkań poprzez eliminację pustostanów. W tym celu złożą do rady miasta projekt uchwały.
Tomasz Błaszczyk, radny krajowy Partii Razem ma nadzieję, że ich wniosek przyczyni się nie tylko do obniżenia cen nieruchomości, ale także do zwiększenia liczby mieszkańców miasta. Szczególnie zwraca uwagę na nieprawidłowe naliczanie podatku od nieruchomości, przez co deweloperzy wciąż trzymają puste mieszkania.
- To jest jedynie uchwała kierunkowa, która nakłada na prezydenta miasta obowiązek nałożenia podatku w odpowiedniej wysokości wskazanym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego - mówi Tomasz Błaszczyk.
Tłumaczy, że podatek obejmie tylko pustostany należące do deweloperów oraz inwestorów. O przywrócenie do użytku tych, będących w zasobie miasta, zgodnie z prawem muszą zadbać jego władze.
- Pustostany mają wpływ na ceny mieszkań, są narzędziem deweloperów do zmowy cenowej lub regulacji cen - uważa Błaszczyk. - Jeżeli zostaną zmuszeni do płacenia wyższego podatku za każdy metr mieszkania, który trzymają pusty, to będą zmotywowani, aby te mieszkania na rynek wpuszczać.
- Według danych na grudzień zeszłego roku, na cały zasób komunalny miasta Bydgoszczy 400 mieszkań jest pustych. To aż 18 proc. całości - mówił Aleksander Chronowski z zarządu okręgu bydgoskiego Partii Razem.