Wojewoda chce zwołania posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Tematem - brak porozumienia marszałka z uczelniami wyższymi regionu. Chodzi o podział unijnych pieniędzy. Marszałek na spotkanie się zgadza, choć podkreśla, że WRDS zwołuje się, by rozwiązać spór, a tu sporu nie ma...
Przypomnijmy: uczelnie (UMK, UKW i Politechnika Bydgoska) nie chcą dofinansowania w proponowanym kształcie. „Coś tu nie gra” – mówił Polskiemu Radiu PiK wojewoda i zapowiedział zwołanie posiedzenia WRDS. Marszałek województwa nie mówi „nie”, ale daty spotkania – na razie - nie podaje.
„Nie widzę przeszkód, by się spotkać i porozmawiać, ale Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego nie jest właściwym do tego miejscem, gdyż kojarzy się ze sporami, a tu sporu nie ma. Problemem jest niezrozumienie sposobu finansowania - nie uczelni, a innowacji na uczelniach” – tak marszałek województwa Piotr Całbecki odpowiada PR PiK na propozycję wojewody Michała Sztybla, by jeszcze raz porozmawiać o podziale unijnych pieniędzy.
- Skoro przedsiębiorcy sobie życzą, by o tym porozmawiać - nie odmawiamy takiej dyskusji, więc chętnie wyjaśnimy, jak odbywa się w Europie, w Polsce, w naszym województwie system finansowania uczelni - mówi marszałek Całbecki. - A innowacji, to znaczy wspierania przedsiębiorców poprzez komercjalizację nauki. Jeżeli znajdzie pan wojewoda panaceum na poprawę innowacyjności naszego regionu, to jestem do dyspozycji o każdej porze dnia i nocy. Nie tylko podczas spotkań Rady Dialogu Społecznego, bo ona raczej kojarzy się ze sporami, a tu sporu nie ma. Tu trzeba szukać rozwiązań, a nie dyskutować o jakimś sporze. Kiedy może zatem odbyć się takie spotkanie? Nie wiem, jeszcze tego nie wiem. Dziś (11 maja - przyp. red.) dostałem pismo. Proszę mnie nie ponaglać, jesteśmy w Łubiance i musimy najpierw drogę zbudować, a potem pojedziemy do Bydgoszczy - mówił marszałek Piotr Całbecki.
Przypomina, że Polska jest jednym z najsłabiej zaawansowanych pod względem innowacji krajów Europy. - Wyprzedzamy jedynie Bułgarię i chyba Rumunię. Chcemy powoli to zmieniać, ale bez zrozumienia, jak zaangażować naukę do biznesu, trudno będzie w ogóle ten krok wykonać, więc zderzamy się z rzeczywistością, bo gdyby było wszystko dobrze, to bylibyśmy na poziomie Szwecji, Norwegii czy Finlandii, jeśli chodzi o innowacje, a jednak nie jesteśmy...
Więcej w relacji Mariusza Ludy. Pisaliśmy o tym także:
TUTAJ