Trwa „czarny tydzień" w szpitalach powiatowych. „Potrzeba reformy. Wszyscy boją się tego tematu"
Pracownicy lecznic ubrani na czarno i z czarnymi flagami wyszli przed budynki, aby w ten sposób zaprotestować przeciwko dramatycznej sytuacji finansowej i cięciom Narodowego Funduszu Zdrowia.
Powiatowe lecznice stoją na krawędzi. Ponad 90 proc. z nich zakończyło ubiegły rok ze stratą finansową. Z punktu widzenia pacjentów to ważne placówki, znajdujące się najbliżej miejsca zamieszkania. Tymczasem według ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, przynajmniej 40 lokalnych lecznic jest zagrożonych upadłością.
W ramach „czarnego tygodnia" milczącą pikietę zorganizowano m.in. przed szpitalem w Radziejowie. Przed budynek lecznicy wyszło w środę (22.04.) około 30 pracowników.
- Wszystko skupia się na szpitalach powiatowych, niezależnie od tego, czy mają SOR czy też go nie mają. Praktycznie w każdym obszarze należałoby przeprowadzić reformę. I to nie może być jedynie reforma polegająca na dosypywaniu pieniędzy - twierdzi Janusz Wieczorek, dyrektor ds. medycznych radziejowskiego szpitala. - Wszyscy boją się ruszyć ten temat.
- W Polsce działa ponad 300 powiatowych szpitali.
- Udział w proteście potwierdziło 110.
- „Czarny protest" potrwa do piątku (24.04.)