Piotr S. zwany w Toruniu „Panem Frytką" stanie przed sądem. Jest oskarżenie o gwałt
Jak się dowiedziało Polskie Radio PiK, w akcie oskarżenia znalazły się także inne przestępstwa m.in. naruszenie nietykalności cielesnej, czy pozbawienie pokrzywdzonych wolności. Piotr S. miał współpracować z innym oskarżonym, Piotrem G. Obaj nie przyznają się do winy.
- Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum Zachód skierowała do Sądu Okręgowego w Toruniu akt oskarżenia przeciwko Piotrowi S. i Piotrowi G., którym zarzucono popełnienie przestępstwa przeciwko wolności seksualnej, jak i usiłowanie popełnienia takiego przestępstwa, a także pozbawienie pokrzywdzonych wolności poprzez uniemożliwienie im opuszczenie lokalu oraz naruszenie nietykalności cielesnej - mówi prokurator Izabela Oliver, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Jak podaje prokurator Oliver, jedną z pokrzywdzonych osób jest kobieta, drugą mężczyzną. - Przesłuchani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do popełnienia zarzuconych im czynów. Złożyli wyjaśnienia, który nie korespondują z ustaleniami stanu faktycznego. Zagrożenie karą za przestępstwo, którego dopuścili się obaj podejrzanie jest do 20 lat pozbawienia wolności, przy czym oskarżony Piotr S. działa w warunkach powrotu do przestępstwa, w warunkach tak zwanej recydywy, w związku z tym grozi mu kara do 30 lat pozbawienia wolności - mówiła rzeczniczka toruńskiej prokuratury Okręgowej.
- Dodajmy, że wobec Piotra S. toczyły się już inne postępowania w prokuraturze, związane z działalnością Fundacji „Pod wielkim dachem nieba”. Mężczyzna został oskarżony o przestępstwa skarbowe, związane z rozliczeniem działalności fundacji.
- Oficjalnie Piotr S. prowadził działalność charytatywną. Zdaniem urzędników i strażników miejskich, oprócz zbiórki zajmował się też nielegalnym handlem. Sprawy były kierowane do sądów w Toruniu, ale też w Bydgoszczy.
Na ten temat pisaliśmy także: TUTAJ