„Ten dźwięk towarzyszy wam na spacerze, w domu i w ogrodzie". Spór o hałas z MotoParku
Mieszkańcy protestują przeciwko hałasowi dobiegającemu z toruńskiego MotoParku, szczególnie dotkliwego podczas treningów i driftu. Oczekują od prezydenta Pawła Gulewskiego przeprowadzenia rzetelnych pomiarów hałasu. Pod petycją złożoną w ratuszu, podpisało się ponad 400 mieszkańców.
Fragment nagrania, które ma dokumentować hałas, z jakim chcą walczyć mieszkańcy, odtworzył działacz społeczny Łukasz Broniszewski (posłuchaj niżej) i mówił: - Wyobraźcie sobie państwo, że ten dźwięk towarzyszy wam w niedzielę, w domu, w ogrodzie, na spacerze. Niestety jest to rzeczywistość, z jaką zmagają się tysiące mieszkańców Torunia. Naszym celem nie jest likwidacja toru. Chodzi o wszczęcie pilnej kontroli, o wykonanie rzetelnych pomiarów hałasu.
Podobnie myślą inne osoby:
- Trzeba rozdzielić pasję od uciążliwości oraz od prawa sąsiedzkiego...
- Będziemy rozmawiali i ustalimy, czy możemy w jakiś sposób to wyciszyć. Może faktycznie sprawdzą się w tym przypadku jakieś ekrany akustyczne? To wszystko jest do zrobienia, tylko trzeba chcieć...
Sprawę komentuje rzecznik prezydenta Torunia Marcin Centkowski: - Wydaje się, że dobre jest to, że tego typu wydarzenia dzieją się na zamkniętym obiekcie, a nie na ulicach Torunia. Dwukrotnie przeprowadzone badania wykazały, że poziom hałasu podczas wydarzeń motoryzacyjnych realizowanych w MotoParku, nie przekracza dopuszczalnych prawem norm. Chcemy poczekać jeszcze na stanowisko drugiej strony i dopiero wtedy będziemy mogli spróbować szukać jakichś rozwiązań.
- W Internecie jest też dostępna petycja „TAK dla driftu na torze MotoPark Toruń”.
- Licznik wskazuje, że poprało ją ponad 12 tys. osób.
- Do tego tematu wrócimy w czwartek w audycji Popołudnie z Reportażem.