Od północy w Bydgoszczy mamy zakaz kupowania napojów z procentami po nocach. Ma być spokojniej
W Bydgoszczy nocą nie będzie można już kupić alkoholu poza restauracjami i barami. Nocny zakaz sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży obowiązuje od 1 lutego, dotyczy godzin między 23. a 6.
Uchwałę w tej sprawie bydgoscy radni podjęli w październiku 2025 roku. Jej celem jest ograniczenie zakłócania porządku publicznego, hałasu i zaśmiecania przestrzeni wokół sklepów, a także poprawa bezpieczeństwa mieszkańców.
Za nocną prohibicją głosował jesienią m.in. radny KO Jakub Mikołajczak:
- Patrząc na doświadczenia innych miast, które wprowadziły to wcześniej, ich pozytywne doświadczenia, zdecydowaliśmy się, że wprowadzimy to też w Bydgoszczy. Mam nadzieję, że trochę pobudzi to ruch w restauracjach. Może w dzielnicach peryferyjnych dzięki temu powstaną lokalne miejsca spotkań - mówi Jakub Mikołajczak.
Wprowadzanie zakazu nie podobało się radnemu Nowej Nadziei Pawłowi Siegowi.
- Analizowałem, jak to wygląda w innych miastach, czy faktycznie statystyki potwierdzają, że wzrósł poziom bezpieczeństwa w danym mieście, gdy podobna uchwała została podjęta. I takich przypadków nie zauważyłem. Uchwała o nocnej prohibicji to nie jest troska o mieszkańców, tylko kolejny krok w stronę nadmiernej kontroli i ograniczania wolności dorosłych ludzi. Zakaz sprzedaży alkoholu między godziną 23 a 6 uderzy nie w tych, którzy stwarzają problemy, ale właśnie w zwykłych Bydgoszczach przedsiębiorców - mówi Paweł Sieg.
Już pięć lat temu taki zakaz wprowadzono na terenie Parku Kulturowego Stare Miasto w Bydgoszczy. Według statystyk strażników miejskich spowodowało to spadek zgłoszeń w kategorii:
- spożywania alkoholu,
- zakłócania porządku przy placówce monopolowej,
- sprzedaży nieletnim,
- konieczności pomocy nietrzeźwym,
- zakłócania spoczynku nocnego oraz spokoju publicznego.
W rejonie ulic Magdzińskiego i Stary Rynek był to spadek sześciokrotny w roku 2024 w stosunku do roku 2021, kiedy przyjmowano uchwałę.