Sobota, 16 lutego 2019 r.   Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela
Polskie Radio PiK » Kultura
2018-10-12, 11:38 Magda Jasińska, Ewa Dąbska/Redakcja

Leszek Możdżer: Uwielbiam grać w bydgoskiej filharmonii [ROZMOWA]

- Sala bydgoskiej filharmonii jest wyjątkowa, naprawdę pięknie brzmiąca - mówi Leszek Możdżer/fot. Materiały filharmonii
- Sala bydgoskiej filharmonii jest wyjątkowa, naprawdę pięknie brzmiąca - mówi Leszek Możdżer/fot. Materiały filharmonii
- Mam to szczęście, że moje nazwisko na plakacie wystarczy, nie musi być tam jeszcze napisane „Chopin”, mogę grać, co chcę – mówił Leszek Możdżer w rozmowie z Magdą Jasińską i Ewą Dąbską.
Artysta miał solowy recital podczas 56. Bydgoskiego Festiwalu Muzycznego.

Magda Jasińska: Dlaczego na plakacie nie było utworów, które Pan grał?
Leszek Możdżer: Wiem, że organizatorzy lubią wiedzieć, jaki repertuar artysta będzie grał, głównie po to, by umieścić nazwiska kompozytorów na plakacie. Wtedy bilety inaczej schodzą. Mam to szczęście, że moje nazwisko na plakacie wystarczy i nie musi być tam jeszcze napisane „Chopin”.
Mam przekrojowy repertuar, który lubię grać, ale sala filharmonii jest tak wyjątkowa, że tutaj można w ogóle zagrać jakieś bardziej przestrzenne, improwizowane utwory. To sala pięknie brzmiąca. Uwielbiam tutaj grać.

Ewa Dąbska: Hasłem tego festiwalu były „Kontrasty”. Jaką rolę spełniają kontrasty w Pana muzyce?
- Podstawowy kontrast w muzyce to dźwięk i cisza. Bez zrozumienia ciszy, jej akceptowania i szacunku do niej nie da się napisać dobrej muzyki. Oczywiście kontrastów jest wiele. Żyjemy w tzw. dualnej rzeczywistości: lewo – prawo, góra – dół, zimno – ciepło itd. To są tylko pozory. Tak naprawdę wszystko jest ze sobą powiązane i jedno na drugie wpływa. Wydaje mi się, że przy uprawianiu muzyki, zwłaszcza improwizowanej, najważniejsze jest kontrastowanie muzyki harmonijnej z bardziej abstrakcyjną. To jest np. to, co robi Penderecki. Stosuje bardzo prostą i zrozumiałą melodię i przeplata ją z bardzo abstrakcyjnymi klasterami czy harmoniami z użyciem skali chromatycznej. Wydaje mi się, że to dobry sposób na publiczność, żeby mieszać te smaki - by muzyka nie była jednoznaczna, by czasami zagrać coś ładnego, a czasami coś brzydkiego.

MJ: Czy ten fortepian, który dziś przyjechał z Panem to ten sam, który był ponad rok temu w bydgoskiej Operze Nova? Ten sam, który za Panem jeździ w stroju A 432?
LM: To bardzo możliwe, że graliśmy na tym samym fortepianie. Różnie z tym bywa. Zbudowałem fortepian właśnie w stroju 432, który uważany jest ponoć przez mistyków za strój bardziej naturalny, bardziej zgodny z naturą, harmonizujący z naturalnymi częstotliwościami. To już musi ocenić publiczność. Ja wolę ten strój.
Strój 440 jest dla mnie bardzo intelektualny i wzmaga ego, co też jest potrzebne podczas grania. Wiadomo, że ego się używa, ćwiczy godzinami. Ego chce być najpiękniejsze i bardziej muskularne, chce zagrać najlepsze koncerty na świecie i uwieść całą publiczność. My artyści ego używamy na co dzień, zwłaszcza na scenie. Strój 432 wydaje mi się bardziej stopliwy, udaje mi się wytworzyć większą więź z publicznością.

ED: Nawiązując do publiczności - powiedział Pan, że dziś Pana nazwisko wystarczy na plakacie, by ludzie przyszli na koncert. Nie myśli Pan tak czasem, że właściwie cokolwiek Pan zagra, dobrze czy źle, to i tak publiczność będzie Panu biła brawo na stojąco?
- Szczerze mówiąc, zdaję sobie z tego sprawę, że jeszcze mam dużo do zrobienia na fortepianie. Nie będę sam się oszukiwał. Osiągnąłem jakiś tam poziom, ale nie czarujmy się, jest jeszcze wiele do zrobienia. Widziałem stojące owacje po różnych miernych i niskiej jakości występach, więc kompletnie im nie ufam.
Rzeczywiście, jak jestem zmęczony po koncercie to potrzebuję słów wsparcia i otuchy. Potrzebuję, by ktoś powiedział, że było pięknie, wspaniale i był zachwycony, bo to nadaje wszystkiemu sens, kładę się spać szczęśliwszy. Sam jednak siebie nie oszukam. Kiedy później słucham swoich nagrań, zdaję sobie sprawę, że mam jeszcze mnóstwo do zrobienia i zamierzam nad tym pracować (...)
Cała rozmowa z Leszkiem Możdżerem

Kultura

2019-02-09, godz. 14:45 "Kolory życia." w Muzeum Podróżników 'Kolory życia. Suzani - haftowane tkaniny z Azji Centralnej ze zbiorów Azji i Pacyfiku' wystawa pod takim tytułem prezentowana jest w Muzeum Podróżników im. T ... » więcej 2019-02-08, godz. 15:56 Jak zostać idealnym menedżerem i muzykiem? „Tak Brzmi Miasto” pod tym hasłem odbędzie się ogólnopolski projekt adresowany do zespołów, menedżerów oraz muzyków. Przedsięwzięcie równolegle odbywać się bę ... » więcej 2019-02-08, godz. 06:00 Warsztaty z widzami elementem przygotowania spektaklu „Mazagan. Miasto” - Stańcie się bohaterami naszej opowieści o domu i mieście - zachęcają twórcy najnowszej produkcji w Teatrze Wilama Horzycy w Toruniu. Premiera spektaklu „Maz ... » więcej 2019-02-07, godz. 12:11 Masz pomysł na świetlną instalację? Zgłoś się! Wystartował nabór projektów do Bella Skyway Festiwal. Już po raz jedenasty Toruń zmieni się nie do poznania za sprawą świetlnych instalacji i zjawiskowych map ... » więcej 2019-02-05, godz. 17:21 Chiński Nowy Rok w Toruniu Wykład o chińskich tradycjach i prowincjach, taniec ognia oraz ciasteczka z wróżbą - po raz 12. w toruńskim Muzeum Okręgowym odbędą się obchody rozpoczynające ... » więcej 2019-02-05, godz. 16:34 "Wiosna Festiwali" w Bydgoszczy! Co się będzie działo? [wideo] Ethniesy, Animocje, Przeczytani, Drums Fusion i Millenium Doc's Against Gravity - czyli muzyka, film i literatura podczas festiwali w Miejskim Centrum Kultury ... » więcej 2019-02-04, godz. 14:45 Bydgoski filmowiec z hiszpańskim Oskarem! Obraz Damiana Nenowa został doceniony w kategorii najlepsza animacja, podczas gali wręczenia nagród Goya 2019. » więcej 2019-02-03, godz. 08:00 Spotkanie z Katarzyną Figurą Katarzyna Figura, aktorka teatralna i filmowa, gra rolę Macochy w 'Kopciuszku' Teatru Polskiego w Bydgoszczy. » więcej 2019-02-02, godz. 21:00 "Leon Janta-Połczyński - Senator i Minister z Borów Tucholskich" Listy, fotografie i wspomnienia Leona Janty - Połczyńskiego można od piątku obejrzeć w Zespole Szkół Licealnych i Agrotechnicznych w Tucholi. » więcej 2019-02-02, godz. 17:00 Wilkołak w nowej książce Katarzyny Puzyńskiej Autorka kryminałów Katarzyna Puzyńska spotkała się z czytelnikami w Toruniu. Pisarka promowała swoją najnowszą książkę z serii o policjantach z fikcyjnego Lip ... » więcej
1234567