Sobota, 20 lipca 2019 r.   Imieniny: Czesława, Hieronima, Małgorzaty
Polskie Radio PiK » Kultura
2018-10-12, 11:38 Magda Jasińska, Ewa Dąbska/Redakcja

Leszek Możdżer: Uwielbiam grać w bydgoskiej filharmonii [ROZMOWA]

- Sala bydgoskiej filharmonii jest wyjątkowa, naprawdę pięknie brzmiąca - mówi Leszek Możdżer/fot. Materiały filharmonii
- Sala bydgoskiej filharmonii jest wyjątkowa, naprawdę pięknie brzmiąca - mówi Leszek Możdżer/fot. Materiały filharmonii
- Mam to szczęście, że moje nazwisko na plakacie wystarczy, nie musi być tam jeszcze napisane „Chopin”, mogę grać, co chcę – mówił Leszek Możdżer w rozmowie z Magdą Jasińską i Ewą Dąbską.
Artysta miał solowy recital podczas 56. Bydgoskiego Festiwalu Muzycznego.

Magda Jasińska: Dlaczego na plakacie nie było utworów, które Pan grał?
Leszek Możdżer: Wiem, że organizatorzy lubią wiedzieć, jaki repertuar artysta będzie grał, głównie po to, by umieścić nazwiska kompozytorów na plakacie. Wtedy bilety inaczej schodzą. Mam to szczęście, że moje nazwisko na plakacie wystarczy i nie musi być tam jeszcze napisane „Chopin”.
Mam przekrojowy repertuar, który lubię grać, ale sala filharmonii jest tak wyjątkowa, że tutaj można w ogóle zagrać jakieś bardziej przestrzenne, improwizowane utwory. To sala pięknie brzmiąca. Uwielbiam tutaj grać.

Ewa Dąbska: Hasłem tego festiwalu były „Kontrasty”. Jaką rolę spełniają kontrasty w Pana muzyce?
- Podstawowy kontrast w muzyce to dźwięk i cisza. Bez zrozumienia ciszy, jej akceptowania i szacunku do niej nie da się napisać dobrej muzyki. Oczywiście kontrastów jest wiele. Żyjemy w tzw. dualnej rzeczywistości: lewo – prawo, góra – dół, zimno – ciepło itd. To są tylko pozory. Tak naprawdę wszystko jest ze sobą powiązane i jedno na drugie wpływa. Wydaje mi się, że przy uprawianiu muzyki, zwłaszcza improwizowanej, najważniejsze jest kontrastowanie muzyki harmonijnej z bardziej abstrakcyjną. To jest np. to, co robi Penderecki. Stosuje bardzo prostą i zrozumiałą melodię i przeplata ją z bardzo abstrakcyjnymi klasterami czy harmoniami z użyciem skali chromatycznej. Wydaje mi się, że to dobry sposób na publiczność, żeby mieszać te smaki - by muzyka nie była jednoznaczna, by czasami zagrać coś ładnego, a czasami coś brzydkiego.

MJ: Czy ten fortepian, który dziś przyjechał z Panem to ten sam, który był ponad rok temu w bydgoskiej Operze Nova? Ten sam, który za Panem jeździ w stroju A 432?
LM: To bardzo możliwe, że graliśmy na tym samym fortepianie. Różnie z tym bywa. Zbudowałem fortepian właśnie w stroju 432, który uważany jest ponoć przez mistyków za strój bardziej naturalny, bardziej zgodny z naturą, harmonizujący z naturalnymi częstotliwościami. To już musi ocenić publiczność. Ja wolę ten strój.
Strój 440 jest dla mnie bardzo intelektualny i wzmaga ego, co też jest potrzebne podczas grania. Wiadomo, że ego się używa, ćwiczy godzinami. Ego chce być najpiękniejsze i bardziej muskularne, chce zagrać najlepsze koncerty na świecie i uwieść całą publiczność. My artyści ego używamy na co dzień, zwłaszcza na scenie. Strój 432 wydaje mi się bardziej stopliwy, udaje mi się wytworzyć większą więź z publicznością.

ED: Nawiązując do publiczności - powiedział Pan, że dziś Pana nazwisko wystarczy na plakacie, by ludzie przyszli na koncert. Nie myśli Pan tak czasem, że właściwie cokolwiek Pan zagra, dobrze czy źle, to i tak publiczność będzie Panu biła brawo na stojąco?
- Szczerze mówiąc, zdaję sobie z tego sprawę, że jeszcze mam dużo do zrobienia na fortepianie. Nie będę sam się oszukiwał. Osiągnąłem jakiś tam poziom, ale nie czarujmy się, jest jeszcze wiele do zrobienia. Widziałem stojące owacje po różnych miernych i niskiej jakości występach, więc kompletnie im nie ufam.
Rzeczywiście, jak jestem zmęczony po koncercie to potrzebuję słów wsparcia i otuchy. Potrzebuję, by ktoś powiedział, że było pięknie, wspaniale i był zachwycony, bo to nadaje wszystkiemu sens, kładę się spać szczęśliwszy. Sam jednak siebie nie oszukam. Kiedy później słucham swoich nagrań, zdaję sobie sprawę, że mam jeszcze mnóstwo do zrobienia i zamierzam nad tym pracować (...)
Cała rozmowa z Leszkiem Możdżerem

Kultura

2019-07-20, godz. 11:26 Literatura i astronomia. Szekspir i Księżyc w roli głównej w Toruniu Szekspir i Księżyc zdominują sobotnie pokazy trwającego w Toruniu 5. Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych. » więcej 2019-07-19, godz. 17:49 Amerykański blues na molo w Sępólnie Krajeńskim. Gwiazda wieczoru - Chaz dePaolo Z duetem Łukasz Gorczyca - Tomasz Dominik zagra w piątek (19.07.) Chaz dePaolo, znany w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych gitarzysta bluesowo-rockowy. » więcej 2019-07-19, godz. 12:18 Kochasz kryminały? Musisz tam być. Pisarz opowie o nowej książce! Toruński dziennikarz i pisarz Przemysław Semczuk promować będzie dziś swoją najnowszą książkę „To nie przypadek”. » więcej 2019-07-18, godz. 15:08 Robert Małecki i chełmżyńskie historie komisarza Grossa. Spotkanie w Chełmży Robert Małecki będzie gościem Chełmżyńskich Spotkań z Kryminałem. Toruński pisarz jest autorem trylogii o dziennikarzu Marku Benerze, której akcja miała miejs ... » więcej 2019-07-18, godz. 08:11 Teatr Baj Pomorski: Budujemy drugą scenę szekspirowską w Polsce! Drewniano - metalowa konstrukcja, rozsuwany dach, dwumetrowe rzeźby w ogrodzie. W Teatrze Baj Pomorski w Toruniu powstaje drugi w Polsce teatr szekspirowski. ... » więcej 2019-07-17, godz. 21:31 Kulturalny sposób na wakacje: słuchali legend w ogrodzie [wideo] „Środowe spotkania z legendą” zorganizowano w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. » więcej 2019-07-17, godz. 21:16 Haft, rzeźba i plecionka - rożne oblicza sztuki ludowej w Tucholi 80 prac nadesłanych przez 30 twórców ludowych zostało ocenionych przez jury w reaktywowanym po niemal 20 latach w Tucholi Konkursie Współczesnej Sztuki Ludowe ... » więcej 2019-07-16, godz. 14:17 „100 razy Toruń” to i tak za mało! Wystawa fotograficzna o mieście 100 oryginalnych i zaskakujących portretów Torunia obejrzeć można będzie na wystawie, która dziś otwarta zostanie w Dworze Artusa. Ekspozycja jest efektem pro ... » więcej 2019-07-15, godz. 20:00 My Fair Lady - 11 lat po premierze Musical 'My Fair Lady' z muzyką Federicka Loewe na podstawie sztuki 'Pigmalion' George’a Bernarda Shawa nie schodzi z afisza Opery Nova od blisko 11 lat. » więcej 2019-07-15, godz. 08:02 Wielki ekran, leżaki i... pokazy klasyki polskiej kinematografii Na placu przed Filharmonią Pomorską w Bydgoszczy w niedzielę zobaczyć można było: „Siedem kobiet w różnym wieku” Krzysztofa Kieślowskiego, „Zaklęte rewiry” Ja ... » więcej
1234567