Piątek, 20 września 2019 r.   Imieniny: Filipiny, Eustachego, Euzebii
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
2016-07-19, 12:11 Magda Jasińska

Piotr Salaber

Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Muzyk, kompozytor, pianista, bydgoszczanin, twórca muzyki teatralnej i filmowej, Wykładowca akademicki, profesor Akademii Muzycznej w Bydgoszczy.

Ktoś mi kiedyś powiedział: spraw aby Twoja pasja stała się Twoim zawodem, a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu. Uważam się za szczęśliwca i cały czas się tak czuję. Od kilku lat trochę kłopotliwe stają się jedynie przeloty i to ciągłe przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Moje dzieci niekiedy mówią żebym trochę odpuścił. To ja wtedy pytam – to z czego mam zrezygnować z Tajwanu, Moskwy...?"

W środę, 20 lipca 2016 – o godz.18.10
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce Piotr Salaber
Zaczniemy od filmu z Twoją muzyką, który niedługo – w najbliższy piątek, pojawi się na ekranach kin. Chodzi o film „Kobiety bez wstydu”. Film już oglądałeś?
- Tak, wielokrotnie. Reżyserem i autorem scenariusza jest Witold Orzechowski, z którym współpracuję od lat. Byłem też przy montażu filmu, przynosiłem poszczególne fragmenty muzyczne i przymierzaliśmy je do obrazu. W Londynie powstała też anglojęzyczna wersja filmu. Ta muzyka powinna być nierozerwalnie sklejona z obrazem.

Musisz być dokładnym archiwistą swojej twórczości, bo temat przewodni, ten we francuskim stylu powstał dosyć dawno
- Rzeczywiście, to bierze się z tego, że początki scenariusza pojawiły się przed kilkoma laty. Ponieważ ten temat jest w stylu francuskim z akordeonem, fortepianem, szczotkami perkusji i kontrabasem to autor zdjęć, Grzegorz Kędzierski stwierdził, że Kraków, w którym dzieje się akcja filmu należy pokazać jak Paryż, od strony dachów, mokry bruk, zakochana para wychodzi objęta w strugach deszczu…
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Jak się tworzy muzykę do filmu, bo ta praca nie jest tożsama z pisaniem muzyki do teatru?
- W teatrze bardzo często poruszamy się w innym diapazonie emocji. Tam bardziej nam zależy na potęgowaniu uczuć. Niedawno pisałem muzykę do spektaklu „Wujaszek Wania” Czechowa dla Teatru 6 piętro u Michała Żebrowskiego m.in. z Wojtkiem Malajkatem, Piotrem Machalicą i Anią Dereszowską w reż. A. Bubienia. Tam nam chodziło m.in. o to, aby uzyskać taki efekt jak w teatrze antycznym, czyli efekt katharsis, że wychodzimy z teatru i przynajmniej przez chwilę chcemy być lepszymi ludźmi. Teatr rządzi się innymi prawami niż kino. A tu w przypadku kina mamy do tego komedię. Dystrybutor reklamuje nasz film jako polską odpowiedź na filmy Woody'ego Allena, żartobliwie uzupełniając tytuł – Kobiety bez wstydu. O północy w Krakowie. Muzyka musiała być bardzo różna bo mamy tutaj wątek romantyczny, komediowy i sensacyjny zarazem. Jak zawsze wspaniale dyrygowało mi się Polską Orkiestrą Radiową, to była ta część symfoniczna, solo skrzypcowe nagrała Natalia Walewska i bardzo się cieszę, że w tym tygodniu pojawi się na rynku także płyta ze ścieżką muzyczną.

Gdybyś miał oceniać, to którą twórczość lubisz bardziej, czy pisanie muzyki do teatru czy do filmu?.
- Najbardziej cenię sobie to, że mogę uprawiać oba gatunki. Niedawno wróciłem z Tajwanu, gdzie przygotowywałem premierę z zespołem tajwańskim, w całości w języku mandaryńskim. Teksty utworów śpiewanych to wysublimowana poezja chińska, do której muzykę napisałem w takiej właśnie stylistyce i języku muzycznym. Bardzo dobrze zostało to odebrane. To było fantastyczne przeżycie bo w czasie prób mieszkałem między polami ryżowymi i chodziłem pieszo na próby.

A jak się przechodzi z systemu dur-moll do skal pentatonicznych?
- Bez najmniejszych problemów. W czasie pobytu na Tajwanie już pracowałem nad kolejnymi utworami do spektaklu w Moskwie. A tamta muzyka jest tonalna, inspirowana liturgią prawosławną i modlitwami żydowskimi, polifoniczna.
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Masz interesujące, choć zapracowane życie.
- Ktoś mi kiedyś powiedział: spraw aby Twoja pasja stała się Twoim zawodem, a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu. Uważam się za szczęśliwca i cały czas się tak czuję. Od kilku lat trochę kłopotliwe stają się jedynie przeloty i to ciągłe przemieszczanie się z miejsca na miejsce.

To kalendarz masz zapełniony …
- Do końca 2018 roku właściwie nie mam miejsca, żeby coś dołożyć. Moje dzieci niekiedy mówią żebym trochę odpuścił. To ja wtedy pytam – to z czego mam zrezygnować z Tajwanu, Moskwy …?

A może z wykładów na University of British Columbia w Vancouver?
- To było też ciekawe przeżycie, bo pojechałem tam poprowadzić zajęcia z muzyki filmowej. Niezwykle sobie cenię jednak zajęcia z moimi studentami w bydgoskiej Akademii Muzycznej.

I znajdujesz na to wszystko czas?
- To kwestia organizacji.

Nauczyłeś się mówić nie?
- Oj tak. Może powiem kiedy nigdy nie powiem nie... wtedy kiedy jest bardzo ciekawy projekt z ciekawymi ludźmi. Budżety teatralne czy uczelniane, nigdzie na świecie nie są oszałamiające. Staram się aby nie doprowadzić do sytuacji, że bardzo ciekawy projekt nie będzie miał szansy realizacji. Kiedy mi zaproponowano napisanie muzyki do tekstów w języku mandaryńskim to śmiałem się, że to będzie o wiele prostsze niż to co robiłem w ubiegłym sezonie, czyli muzyka do operetki Gombrowicza śpiewanej w języku węgierskim z orkiestrą symfoniczną w Teatrze Narodowym w Budapeszcie. Natomiast bardzo lubię pracować w Rosji. Czasami mam wrażenie, że ten cały kontekst polityczny, który wyziera z mediów zupełnie nie dotyczy artystów. Moje kontakty z nimi są niezwykle serdeczne, bezpośrednie i szczere. Ci ludzie są wybitnie zdolni i pracowici.

Zobacz także

2019-09-06, godz. 18:09 Fair Weather Friends ... czyli Przyjaciele Dobrej Pogody, zespół z Czeladzi. Niedawno ukazała się ich kolejna płyta „Carte Blanche”. Jak sami twierdzą, grają muzykę alternatywną. ... » więcej 2019-08-30, godz. 09:24 Janusz Szrom Wokalista, pedagog i autor kilku książek i opracowań nutowych twórczości Andrzeja Zauchy czy piosenek Krzysztofa Komedy. Niedawno był gościem cyklu Rzeka Muz ... » więcej 2019-08-23, godz. 01:18 Filip Lipski Skrzypek, kameralista, muzyk/solista orkiestry Opery Nova, pomysłodawca i autor wielu projektów, również filantrop. „Miałem etap kiedy chciałem jeździć zawod ... » więcej 2019-08-16, godz. 21:44 Momo, czyli Ania Ołdak Wokalistka, lektor i logopeda. „Momo jest już jednoosobowym projektem. To jestem po prostu ja, ale też taka ksywka, więc pomyślałam sobie, że nie będę już wy ... » więcej 2019-08-16, godz. 12:00 Basia Gałaj Autorka projektu „Nieopowiedziane 39-45”. Kompozytorka i producentka. Bydgoszczanka od wielu lat mieszkająca w Stanach Zjednoczonych. Absolwentka Berkeley Co ... » więcej 2019-08-10, godz. 16:13 Adela Konop Bydgoszczanka, wokalistka, pedagog, również kociara. Laureatka Grand Prix Ladies' Jazz Festival 2018 roku. Bardzo lubię wyzwania. Działa to na mnie w ten sp ... » więcej 2019-08-02, godz. 12:50 Emilia Pawłowska Młoda wokalistka, która jest u progu swojej kariery. Jej pierwsza płyta „Czas nas uczy pogody” zawiera najbardziej znane polskie piosenki m.in. wykonywane pr ... » więcej 2019-07-26, godz. 16:51 Wojciech Kwapisz Pomysłodawca cyklu płyt Krzysztof Komeda w Polskim Radiu „Fenomen Komedy polega na tym, że on zorientował się, że najbardziej mu leży komponowanie muzyki fil ... » więcej 2019-07-19, godz. 13:46 Łukasz Pawlik Pianista, wiolonczelista, kompozytor. Niedawno ukazała się kolejna jego płyta w międzynarodowym składzie wykonawczym „Long Distance Connections” z Mike'm Ste ... » więcej 2019-07-12, godz. 18:03 Sasha Strunin Wokalistka, w 2007 r. reprezentowała Polskę na konkursie Eurowizji, ostatnimi laty przechodzi pewną metamorfozę. Niedawno ukazała się jej najnowsza płyta - „ ... » więcej
12345