duży kontrast mapa strony
Strona startowa » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji

Piotr Salaber

Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska

Muzyk, kompozytor, pianista, bydgoszczanin, twórca muzyki teatralnej i filmowej, Wykładowca akademicki, profesor Akademii Muzycznej w Bydgoszczy.

Ktoś mi kiedyś powiedział: spraw aby Twoja pasja stała się Twoim zawodem, a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu. Uważam się za szczęśliwca i cały czas się tak czuję. Od kilku lat trochę kłopotliwe stają się jedynie przeloty i to ciągłe przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Moje dzieci niekiedy mówią żebym trochę odpuścił. To ja wtedy pytam – to z czego mam zrezygnować z Tajwanu, Moskwy...?"

W środę, 20 lipca 2016 – o godz.18.10

Zaczniemy od filmu z Twoją muzyką, który niedługo – w najbliższy piątek, pojawi się na ekranach kin. Chodzi o film „Kobiety bez wstydu”. Film już oglądałeś?
- Tak, wielokrotnie. Reżyserem i autorem scenariusza jest Witold Orzechowski, z którym współpracuję od lat. Byłem też przy montażu filmu, przynosiłem poszczególne fragmenty muzyczne i przymierzaliśmy je do obrazu. W Londynie powstała też anglojęzyczna wersja filmu. Ta muzyka powinna być nierozerwalnie sklejona z obrazem.

Musisz być dokładnym archiwistą swojej twórczości, bo temat przewodni, ten we francuskim stylu powstał dosyć dawno
- Rzeczywiście, to bierze się z tego, że początki scenariusza pojawiły się przed kilkoma laty. Ponieważ ten temat jest w stylu francuskim z akordeonem, fortepianem, szczotkami perkusji i kontrabasem to autor zdjęć, Grzegorz Kędzierski stwierdził, że Kraków, w którym dzieje się akcja filmu należy pokazać jak Paryż, od strony dachów, mokry bruk, zakochana para wychodzi objęta w strugach deszczu…

Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska

Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Jak się tworzy muzykę do filmu, bo ta praca nie jest tożsama z pisaniem muzyki do teatru?
- W teatrze bardzo często poruszamy się w innym diapazonie emocji. Tam bardziej nam zależy na potęgowaniu uczuć. Niedawno pisałem muzykę do spektaklu „Wujaszek Wania” Czechowa dla Teatru 6 piętro u Michała Żebrowskiego m.in. z Wojtkiem Malajkatem, Piotrem Machalicą i Anią Dereszowską w reż. A. Bubienia. Tam nam chodziło m.in. o to, aby uzyskać taki efekt jak w teatrze antycznym, czyli efekt katharsis, że wychodzimy z teatru i przynajmniej przez chwilę chcemy być lepszymi ludźmi. Teatr rządzi się innymi prawami niż kino. A tu w przypadku kina mamy do tego komedię. Dystrybutor reklamuje nasz film jako polską odpowiedź na filmy Woody'ego Allena, żartobliwie uzupełniając tytuł – Kobiety bez wstydu. O północy w Krakowie. Muzyka musiała być bardzo różna bo mamy tutaj wątek romantyczny, komediowy i sensacyjny zarazem. Jak zawsze wspaniale dyrygowało mi się Polską Orkiestrą Radiową, to była ta część symfoniczna, solo skrzypcowe nagrała Natalia Walewska i bardzo się cieszę, że w tym tygodniu pojawi się na rynku także płyta ze ścieżką muzyczną.

Gdybyś miał oceniać, to którą twórczość lubisz bardziej, czy pisanie muzyki do teatru czy do filmu?.
- Najbardziej cenię sobie to, że mogę uprawiać oba gatunki. Niedawno wróciłem z Tajwanu, gdzie przygotowywałem premierę z zespołem tajwańskim, w całości w języku mandaryńskim. Teksty utworów śpiewanych to wysublimowana poezja chińska, do której muzykę napisałem w takiej właśnie stylistyce i języku muzycznym. Bardzo dobrze zostało to odebrane. To było fantastyczne przeżycie bo w czasie prób mieszkałem między polami ryżowymi i chodziłem pieszo na próby.

A jak się przechodzi z systemu dur-moll do skal pentatonicznych?
- Bez najmniejszych problemów. W czasie pobytu na Tajwanie już pracowałem nad kolejnymi utworami do spektaklu w Moskwie. A tamta muzyka jest tonalna, inspirowana liturgią prawosławną i modlitwami żydowskimi, polifoniczna.

Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska

Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Masz interesujące, choć zapracowane życie.
- Ktoś mi kiedyś powiedział: spraw aby Twoja pasja stała się Twoim zawodem, a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu. Uważam się za szczęśliwca i cały czas się tak czuję. Od kilku lat trochę kłopotliwe stają się jedynie przeloty i to ciągłe przemieszczanie się z miejsca na miejsce.

To kalendarz masz zapełniony …
- Do końca 2018 roku właściwie nie mam miejsca, żeby coś dołożyć. Moje dzieci niekiedy mówią żebym trochę odpuścił. To ja wtedy pytam – to z czego mam zrezygnować z Tajwanu, Moskwy …?

A może z wykładów na University of British Columbia w Vancouver?
- To było też ciekawe przeżycie, bo pojechałem tam poprowadzić zajęcia z muzyki filmowej. Niezwykle sobie cenię jednak zajęcia z moimi studentami w bydgoskiej Akademii Muzycznej.

I znajdujesz na to wszystko czas?
- To kwestia organizacji.

Nauczyłeś się mówić nie?
- Oj tak. Może powiem kiedy nigdy nie powiem nie... wtedy kiedy jest bardzo ciekawy projekt z ciekawymi ludźmi. Budżety teatralne czy uczelniane, nigdzie na świecie nie są oszałamiające. Staram się aby nie doprowadzić do sytuacji, że bardzo ciekawy projekt nie będzie miał szansy realizacji. Kiedy mi zaproponowano napisanie muzyki do tekstów w języku mandaryńskim to śmiałem się, że to będzie o wiele prostsze niż to co robiłem w ubiegłym sezonie, czyli muzyka do operetki Gombrowicza śpiewanej w języku węgierskim z orkiestrą symfoniczną w Teatrze Narodowym w Budapeszcie. Natomiast bardzo lubię pracować w Rosji. Czasami mam wrażenie, że ten cały kontekst polityczny, który wyziera z mediów zupełnie nie dotyczy artystów. Moje kontakty z nimi są niezwykle serdeczne, bezpośrednie i szczere. Ci ludzie są wybitnie zdolni i pracowici.

Sebastian GonciarzReżyser spektakli muzycznych, na co dzień pracuje w Teatrze Roma, a od dziewięciu lat reżyseruje spektakle Sylwestrowo–Noworoczne w bydgoskiej Operze Nova. "Pusty teatr i ta chwila kiedy człowiek sobie pomyśli czy dobrze zrobił, czy źle, że ...

Kalina Hlimi-PawlukiewiczWokalistka znana jako Kalina, ale także aktorka dramatyczna, filmowa, autorka piosenek. Jest znana z serialu "Barwy szczęścia", a niedawno ukazał się jej debiutancki album pt. "Czyste szumienie". "Kiedy śpiewam, to nie zastanawiam się nad śr ...

Michał Dworzyński Bydgoszczanin, dyrygent. W tym roku po kilkunastu latach wraca do Bydgoszczy, prowadząc tu klasę dyrygentury symfonicznej w Akademii Muzycznej. "Wymarzyłem ten zawód kiedy miałem 12 lat. Później to była determinacja, żeby go wykonywać. Wyja ...

Grzegorz Nadolny Muzyk, kontrabasista i basista jazzowy, pedagog, szybownik, fotografik, człowiek wielu pasji. "Odkąd pamiętam byłem młodym człowiekiem z tzw. pieprzem w pewnej części ciała. Nie potrafiłem usiedzieć w miejscu i rzeczywiście wiele rzeczy mnie ...

Małgorzata Walewska Mezzosopran, zabiegają o nią najważniejsze teatry na świecie, pedagog, dyrektor Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Ady Sari, jurorka programu "Twoja twarz brzmi znajomo", niedługo pojawi się wraz z Garym Guthmanem w toruńskich Jordankach ...

Kuba Sienkiewicz Lekarz, muzyk, wokalista, autor piosenek… "Patrząc na to co się dzieje u moich kolegów autorów, to myślę sobie, że dobrze mieć to dwuzawodowstwo. Nie jestem zmuszany do działań i zachowań promocyjnych – za wszelką cenę. Dlatego cenię sobie t ...

Beata BilińskaPianista jazzowy i kompozytor, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich muzyków Pianistka, pedagog, profesor Akademii Muzycznej w Katowicach, laureatka 2. nagrody I Międzynarodowego Konkursu Młodych Pianistów "Arthur Rubinstein in memoriam ...

Adam MakowiczPianista jazzowy i kompozytor, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich muzyków na świecie. Od 1978 roku mieszka w Stanach Zjednoczonych, ostatnio gościł na XV Bydgoszcz Jazz Festival. "Dla mnie melodia jest jednym z ważniejszych czynni ...

Adriana Andrzejewska i Mikołaj KurasOna - dziennikarka radiowa, od wielu lat związana z Polskim Radiem PiK, reportażystka i reporterka, bydgoszczanka od dłuższego czasu mieszkająca i pracująca w Toruniu. On – torunianin, fotograf i fotoreporter. Oboje wybierają się w podróż dook ...

Krystyna MazurównaLegendarna polska tancerka, choreografka i dziennikarka, która od blisko 50 lat mieszka w Paryżu. "Moi rodzice byli oszczędni i żeby nie płacić jakiejś niani za pilnowanie, wzięli mnie do teatru, myśląc, że mnie położą i będę spała. Miałam ...

12345
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę