Od początku roku 2020 proponujemy Państwu wyprawy w poszukiwaniu lądów bogatych w niecodzienne dźwięki. W każdą środę po 22.00 wkraczamy na pięciolinie, które zaprowadzą nas do źródeł muzyki, która może oczarować... albo zainteresować za sprawą geograficznego rodowodu... albo zatrzymać osobliwym brzmieniem, bądź zadumać nad ich historią.
Nie trzymamy się określonych stylistyk, te właśnie będą się przeplatać, uzupełniać w muzycznej symbiozie. Przyjaznych pięciolinii będziemy poszukiwać na Ziemi i na niebie, czasami pozwalając sobie na lot w stronę gwiazd. Wędrować będziemy szlakami naszych gości, których fascynacje ściśle łączą się z muzyką. Poznamy drogi prowadzące artystów do ich sukcesu... do Państwa serc! Czasami zatrzymamy się w takich punktach muzycznej historii, które wiążą się z ważnymi dziełami. Z pewnością nie zabraknie nam tematów i kierunków... Najważniejsze jednak, by w grupie wędrowców nie zabrakło także Państwa :)
W środowe wieczory do wspólnych wędrówek zaprasza Adam Droździk.
Sonny Landreth - z gitarą śladami kultury kreolskiej, bluesa i cajun
Szlak trzeciej w październiku „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK przebiegać będzie bardzo pogodnie, podobnie jak towarzysząca nam środowa aura. Proszę się zatem nie spodziewać, że towarzyszyć nam będą jesienne dźwięki. Bohater na dzisiejszym szlaku jest świetnym gitarzystą, fachowcem od techniki „slide” i artystą chętnie wykorzystującym wątki folkowe swoich rodzimych stron. SONNY LANDRETH, bo o nim mowa, pochodzi z Luizjany. Tam się urodził, wychował i wykształcił na jednego z najbardziej charakterystycznych artystów wpisanych w muzyczny krajobraz kultury kreolskiej i cajun. W świecie muzycznym uznano go za wielką swobodę i intuicję gitarową, unikalny styl gry i trwały ślad w historii bluesa, tak bardzo silnie kojarzony właśnie z Luizjaną. Nie dziwi zatem, że najwięksi bluesowego ale i rockowego świata chętnie robią jemu miejsce obok siebie, zarówno na scenach jak i w trakcie pracy studyjnej. Takie przykłady zaistnieją także na dzisiejszym szlaku. Wiele osób może się zdziwić silnym skojarzeniem z muzyką country jednak południowa strona Stanów Zjednoczonych jest mocno nasycona symbiozą muzyki country, bluesa i drapieżności rockowej :) To nie będzie wędrówka z urodzinowym tortem, ale zetknięcie z twórczością, którą warto poznać, a może nawet polubić :)
Polskę i Breaux Bridge w Luizjanie, gdzie mieszka Sonny Landreth, dzieli 7 godzin czasowej różnicy, a my musimy pokonać ten dystans w niespełna godzinę i zdążyć wrócić do domów przed snem... Damy radę! ;)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 21 października 2026
Polskę i Breaux Bridge w Luizjanie, gdzie mieszka Sonny Landreth, dzieli 7 godzin czasowej różnicy, a my musimy pokonać ten dystans w niespełna godzinę i zdążyć wrócić do domów przed snem... Damy radę! ;)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 21 października 2026
Marty Friedman - gitarowymi szlakami w stronę Orientu i dalej
Drugi październikowy szlak „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK, powiedzie nas ścieżkami gitarowych dźwięków, które jeszcze w pierwszej połowie lat 90. XX wieku rozsnuł wirtuoz tego instrumentu, poeta gitary, który zaskoczył wielu sympatyków mocniejszej strony jego artystycznego oblicza. MARTY FRIEDMAN, nasz dzisiejszy przewodnik, dał się poznać w różnych konfiguracjach prezentując mistrzowskie opanowanie w ekspresyjnych wykonaniach. Wpisał się w dekadę lat 90. w historii zespołu Megadeth. Jeszcze przed przystąpieniem do składu thrasherów z Miasta Aniołów, Marty odwiedzał Japonię, w której kwitnąć zaczęły pierwsze szlaki jego popularności. W „kraju kwitnącej wiśni” dzielił się swoją gitarową sztuką, ale i nabywał nowe znajomości, które okazały się przydatne w okresie, który dzisiaj przypomnimy w naszej wędrówce na pięcioliniach... a właściwie na gitarowych strunach :) Jeszcze na początku swojej obecności w szeregach Megadeth, Marty Friedman zaprosił do współpracy swoich przyjaciół. Obok niego stanęli Nick Menza ze składu Megadeth oraz Brian BecVar - wspierający brzmieniami klawiszowymi mistrza Kitaro na jego koncertach. Sam Kitaro udostępnił Friedmanowi swoje studio i 32-śladowy rejestrator, a także zajął się produkcją albumu „Scenes”, który wprowadzi nas na dzisiejszy szlak... To będzie jednocześnie określenie nastroju, którym MARTY FRIEDMAN poprowadzi nas ścieżkami kolejnych autorskich płyt - „Introduction” oraz „True Obsessions”...
To będzie „Muzyczna podróż” z Polskim Radiem PiK, która zaangażuje przede wszystkim fanów gitarowego grania i przestrzeni muzycznych budzących krajobrazy Orientu. Daleko, prawda? Jednak obiecuję, że zdążymy wrócić do domów przed snem :) Zaprasza Adam Droździk.
To będzie „Muzyczna podróż” z Polskim Radiem PiK, która zaangażuje przede wszystkim fanów gitarowego grania i przestrzeni muzycznych budzących krajobrazy Orientu. Daleko, prawda? Jednak obiecuję, że zdążymy wrócić do domów przed snem :) Zaprasza Adam Droździk.
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 14 października 2026
Hollan Holmes i rdzawa oprawa jego jesiennej opowieści o przemijaniu
Pierwszy październikowy szlak powiedzie nas za Wielką Wodę, do Teksasu, to jednak tylko kierunek geograficzny do dzisiejszego bohatera, bo też jego muzyczne opowieści nie trzymają się granic, a dzisiejsza wpisuje się w rytm każdego z nas.
Zacznijmy jednak od samego przewodnika, który miał już szansę prowadzić „muzycznych podróżników” w wędrówce na pięcioliniach z Polskim Radiem PiK. To HOLLAN HOLMES, teksański artysta wypowiadający się językiem instrumentarium elektronicznego, z całym bogactwem barw i kombinacji czerpanych z przepastnych bibliotek brzmień. 8 stycznia 2025 roku zabrał nas do miejsc, które udało się jemu odwiedzić i mających dla niego głębokie, osobiste znaczenie. Tym razem za ilustrację „muzycznej podróży” posłużą jego wizje z albumu wydanego jeszcze wiosną bieżącego roku, choć zarówno oprawą graficzną jak i przesłaniem nawiązujących bardziej do jesieni. Rdza wpisuje się w kolorystykę przemijania, gdy jesienną porą codzienność szeleści opadłymi liśćmi. I choć w opowieści Hollana ów upływ czasu odnosi się do nadszarpniętych zębem czasu maszyn i zapomnianych reliktów dawnych gospodarstw, to jednak przemijanie dotyczy wszystkiego, co nas otacza a jesienna charakterystyka odnosi się do różnych aspektów wpisanych w żywot ludzki.
Ktoś powie, temat pełen refleksji, ale nie chodzi o to, by nasza wędrówka wpędziła Słuchaczy w nostalgiczną zadumę. Jak i jesień, nasz dzisiejszy szlak również mienić się będzie kolorami :) Potrzebne będą jedynie zasłuchanie i bogata wyobraźnia :) I gwarantuję, że zdążymy wrócić do domów przed snem :)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 7 października 2026
Zacznijmy jednak od samego przewodnika, który miał już szansę prowadzić „muzycznych podróżników” w wędrówce na pięcioliniach z Polskim Radiem PiK. To HOLLAN HOLMES, teksański artysta wypowiadający się językiem instrumentarium elektronicznego, z całym bogactwem barw i kombinacji czerpanych z przepastnych bibliotek brzmień. 8 stycznia 2025 roku zabrał nas do miejsc, które udało się jemu odwiedzić i mających dla niego głębokie, osobiste znaczenie. Tym razem za ilustrację „muzycznej podróży” posłużą jego wizje z albumu wydanego jeszcze wiosną bieżącego roku, choć zarówno oprawą graficzną jak i przesłaniem nawiązujących bardziej do jesieni. Rdza wpisuje się w kolorystykę przemijania, gdy jesienną porą codzienność szeleści opadłymi liśćmi. I choć w opowieści Hollana ów upływ czasu odnosi się do nadszarpniętych zębem czasu maszyn i zapomnianych reliktów dawnych gospodarstw, to jednak przemijanie dotyczy wszystkiego, co nas otacza a jesienna charakterystyka odnosi się do różnych aspektów wpisanych w żywot ludzki.
Ktoś powie, temat pełen refleksji, ale nie chodzi o to, by nasza wędrówka wpędziła Słuchaczy w nostalgiczną zadumę. Jak i jesień, nasz dzisiejszy szlak również mienić się będzie kolorami :) Potrzebne będą jedynie zasłuchanie i bogata wyobraźnia :) I gwarantuję, że zdążymy wrócić do domów przed snem :)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 7 października 2026
Nicola Lori i wieczorny spacer ulicami Rzymu
U progu ostatniej środy września zastanawiałem się jeszcze, dokąd zabierze nas „Muzyczna podróż” z Polskim Radiem PiK. Zanim jeszcze w pochmurnej oprawie dnia zegary wybiły południe, poznałem już parametry wyznaczające nam szlak ostatniej w tym miesiącu wędrówki na pięcioliniach. Zawiedzie ona zainteresowanych Słuchaczy do Rzymu.
Byliśmy tam wiele razy, by spędzić wieczór w ciekawym towarzystwie i przy wybornej kawie. Tym razem odwiedzimy artystę, którego talent i gitarowy styl dały o sobie znać w naszych spotkaniach gdy tylko wsłuchiwaliśmy się w muzyczne wizje włoskiej formacji FJIERI, bądź gdy ulicami Rzymu prowadził nas Stefano Panunzi... Dzisiaj gościć nas będzie NICOLA LORI. Razem ze Stefano przedstawili światu zespół FJIERI, a i bohater dzisiejszego wieczoru występował na płytach autorskich podpisywanych przez Stefano... Czy na autorskich ścieżkach poukładał pięciolinie pełne dźwięków w inny sposób? Nie było takiej potrzeby :) Jako współautor sukcesów FJIERI kontynuuje swoją sztukę w sposób najlepszy na jaki go stać i za jaki pokochał go świat... 4 października ukazał się album pt. „Urban Vision”, gdzie NICOLA LORI korzysta ze wsparcia swoich sprawdzonych przyjaciół. Wśród nich wiele nazwisk odnoszących się do przeszłości formacji FJIERI... Sympatyków tej włoskiej ekipy nie trzeba zatem przekonywać :)
Choć wieczorny spacer po Rzymie może wciągać, a Nicola potrafi tworzyć niepowtarzalny nastrój, dopilnuję czasu, który pozwoli nam wrócić do domów przed snem :)
Byliśmy tam wiele razy, by spędzić wieczór w ciekawym towarzystwie i przy wybornej kawie. Tym razem odwiedzimy artystę, którego talent i gitarowy styl dały o sobie znać w naszych spotkaniach gdy tylko wsłuchiwaliśmy się w muzyczne wizje włoskiej formacji FJIERI, bądź gdy ulicami Rzymu prowadził nas Stefano Panunzi... Dzisiaj gościć nas będzie NICOLA LORI. Razem ze Stefano przedstawili światu zespół FJIERI, a i bohater dzisiejszego wieczoru występował na płytach autorskich podpisywanych przez Stefano... Czy na autorskich ścieżkach poukładał pięciolinie pełne dźwięków w inny sposób? Nie było takiej potrzeby :) Jako współautor sukcesów FJIERI kontynuuje swoją sztukę w sposób najlepszy na jaki go stać i za jaki pokochał go świat... 4 października ukazał się album pt. „Urban Vision”, gdzie NICOLA LORI korzysta ze wsparcia swoich sprawdzonych przyjaciół. Wśród nich wiele nazwisk odnoszących się do przeszłości formacji FJIERI... Sympatyków tej włoskiej ekipy nie trzeba zatem przekonywać :)
Choć wieczorny spacer po Rzymie może wciągać, a Nicola potrafi tworzyć niepowtarzalny nastrój, dopilnuję czasu, który pozwoli nam wrócić do domów przed snem :)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 30 września 2026 (powtórka audycji)
Steve Lukather i rockowa strona „Miasta Aniołów”
Wieczór czwartej środy września w „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK zabierze nas na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, gdzie wykuło się pojęcie „kalifornijskiego rocka”.
Zatrzymamy się w „Mieście Aniołów” dokąd zaprowadzą nas kompozycje podpisane przez jednego z najważniejszych artystów współodpowiedzialnych za kreowanie najznamienitszych przykładów rockowego gatunku podsyconego kalifornijskim słońcem i wiatrem :) STEVE LUKATHER, on właśnie jest współautorem sukcesu zespołu TOTO, choć na dzisiejszym szlaku nie będziemy sięgać do płyt podpisanych tym szyldem. Podążymy autorską ścieżką dzisiejszego bohatera, gdzie i tak mnóstwo cech odnoszących się do charakteru stylistycznego macierzystego bandu Steve'a. No i koledzy z TOTO, którzy zawsze chętnie wspierali jego autorskie pomysły :) W chwili rozpoczęcia naszej wędrówki na pięcioliniach w Los Angeles będzie kilka minut po godz. 13:00. W jesienny już wieczór środowy złapiemy zatem nieco kalifornijskiego Słońca ;)
Mimo, że w dorobku solowym naszego dzisiejszego przewodnika nie brakuje ekspresji i wirtuozerii, to jednak dzisiaj ułożą się na pięcioliniach naszej wędrówki niezwykle nastrojowo. To nie powinno chyba nikomu przeszkadzać, ale trzeba będzie uważać, by nie zgubić drogi i wrócić do domów przed snem :)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 23 września 2026 (powtórka audycji)
Zatrzymamy się w „Mieście Aniołów” dokąd zaprowadzą nas kompozycje podpisane przez jednego z najważniejszych artystów współodpowiedzialnych za kreowanie najznamienitszych przykładów rockowego gatunku podsyconego kalifornijskim słońcem i wiatrem :) STEVE LUKATHER, on właśnie jest współautorem sukcesu zespołu TOTO, choć na dzisiejszym szlaku nie będziemy sięgać do płyt podpisanych tym szyldem. Podążymy autorską ścieżką dzisiejszego bohatera, gdzie i tak mnóstwo cech odnoszących się do charakteru stylistycznego macierzystego bandu Steve'a. No i koledzy z TOTO, którzy zawsze chętnie wspierali jego autorskie pomysły :) W chwili rozpoczęcia naszej wędrówki na pięcioliniach w Los Angeles będzie kilka minut po godz. 13:00. W jesienny już wieczór środowy złapiemy zatem nieco kalifornijskiego Słońca ;)
Mimo, że w dorobku solowym naszego dzisiejszego przewodnika nie brakuje ekspresji i wirtuozerii, to jednak dzisiaj ułożą się na pięcioliniach naszej wędrówki niezwykle nastrojowo. To nie powinno chyba nikomu przeszkadzać, ale trzeba będzie uważać, by nie zgubić drogi i wrócić do domów przed snem :)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 23 września 2026 (powtórka audycji)
Quidam - 35 lat muzycznej podróży
Wydawało się, że zaproszę Państwa na szlak „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK w pogodnej, letniej jeszcze astronomicznie oprawie, ale już wczesny wieczór trzeciej środy września zesłał nam deszcz. Niewielki jednak i nie wart uwagi w wędrówce, która dla naszego gościa i kojarzonego z nim składu trwa już 35 lat.
O wszystkim nam opowie i zaprosi na jubileuszowe wieczory koncertowe. Moim i Państwa gościem będzie MACIEJ MELLER, siła gitarowa i współtwórca sukcesu inowrocławskiej formacji QUIDAM. Od czego się zaczęło i jak przedstawiają się najbliższe plany zespołu? Gdzie i kiedy się z nim spotkamy? O tym opowie nm również na szlaku...
To będzie wędrówka szlakiem historii zespołu, która wyraźnie grozi „przegadaniem” ale tych, którzy z nami wytrzymają, z pewnością odprowadzimy do domów przed snem ;)
To będzie wędrówka szlakiem historii zespołu, która wyraźnie grozi „przegadaniem” ale tych, którzy z nami wytrzymają, z pewnością odprowadzimy do domów przed snem ;)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 16 września 2026
Emisja: „Muzyczne podróże”, 16 września 2026
Słowa z Ostrowa
Ledwie nacieszyliśmy się gorącym wrześniowym wtorkiem przywołującym wspomnienie lata, a tu środa ostudziła nas, choć tylko na chwilę. Do końca astronomicznego lata powinniśmy jeszcze nacieszyć się dobra aurą :)
Niezależnie od tego, w „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK podążymy do niedalekiej i wciąż gorącej wrażeniami przeszłości, przywołując echo ostatniego weekendu lipca br. nad Zalewem Piaski Szczygliczka w Ostrowie Wielkopolskim :) Oczywiście odnosząc się do tegorocznej, szóstej już edycji Ostrów Rock Festival. Dwa dni, na które wielu fanów ambitnej hałaśliwej sceny muzycznej czeka cały rok. Spotykając się z nimi, nie sposób nie spędzić choć trochę czasu przy rozmowie. Oczywiście o muzyce rockowej i wrażeniach festiwalowych. To była intensywna edycja, zatem i możliwości podzielenia się wrażeniami przy mikrofonie Polskiego Radia PiK nie było wiele, ale warto poznać zdanie tych, dla których rockowe dźwięki przeżywane na żywo warte są dotarcia pod festiwalowy namiot w Ostrowie Wielkopolskim nawet z dalekich stron naszego kraju... choć nie tylko :)
Minęło już trochę czasu, pojawiły się prognozy na 7. już edycję Ostrów Rock Festival, ale mam nadzieję, że zapisane i przedstawione na dzisiejszym szlaku „Słowa z Ostrowa” obudzą obrazy i dźwięki żywe jeszcze wspomnieniem u tych, którzy spędzili czas w tym „magicznym miejscu :)
Minęło już trochę czasu, pojawiły się prognozy na 7. już edycję Ostrów Rock Festival, ale mam nadzieję, że zapisane i przedstawione na dzisiejszym szlaku „Słowa z Ostrowa” obudzą obrazy i dźwięki żywe jeszcze wspomnieniem u tych, którzy spędzili czas w tym „magicznym miejscu :)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 9 września 2026
Emisja: „Muzyczne podróże”, 9 września 2026
Tam gdzie tęcza prowadzi rockowych bardów
Wczesne wieczory wrześniowe łatwo podszyć chłodem, choć przecież jeszcze letnie, ale 8 maja 2024 rocku również wieczór środowy był pogodny, choć chłodny. Wtedy właśnie zaprosiliśmy zainteresowanych na szlak prowadzący do miejsc, w których historia na pięcioliniach potrafi połączyć cechy muzyki średniowiecza, renesansu i folku z ekspresją i liryką klasyki gatunku rockowego.
Trudne zadanie, prawda? Jednak możliwe do pogodzenia w sztuce wypełniającej spotkania z zespołem BLACKMORE'S NIGHT. Szyld tej swoistej trupy to nic innego jak nazwiska naszych dzisiejszych bohaterów. RICHIE BLACKMORE i CANDICE NIGHT - to przykład symbiozy nie tylko artystycznej, ale i małżeńskiej pary...? On - wspaniały gitarzysta, kompozytor i współtwórca legend rocka zapisanych w kronikach tego gatunku jako DEEP PURPLE i RAINBOW. W tej drugiej spotkał swoją wybrankę - amerykańską wokalistką CANDICE NIGHT i coś zaiskrzyło :) Parę tych artystów, których połączyła nie tylko muzyka, ale i uczucie ze wspólną fascynacją do historii zapisywanej dźwiękami :) Jako para w życiu, w studiu i na scenie działają już wspólnie od 1997 roku, w którym ukazała się pierwsza płyta pod szyldem BLACKMORE'S NIGHT, która dwa lata temu i dzisiaj wprowadzi nas na dzisiejszy szlak.
I choć to kolejna z urlopowych powtórek, to wierzę, że chętnych i zainteresowanych pierwszą we wrześniu tego roku wędrówką na pięcioliniach, z echem naszych „Muzycznych podróży”, i tym razem nie zabraknie ;)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 2 września 2026 (powtórka audycji)
Emisja: „Muzyczne podróże”, 2 września 2026 (powtórka audycji)
Krokiem bossa novy na wieczorną kawę do Rio
Prognozy na ostatni weekend sierpnia tego roku przygotowują nas „na mokro”, dlatego korzystając jeszcze z pogodnej bardzo aury, wieczorem ostatniej sierpniowej środy przeniesiemy się do roztańczonego bossa novą Rio de Janeiro :)
Na starcie naszej wędrówki na pięcioliniach zegary w Rio wskazywać będą kilka minut po godzinie 17:00, a my pospacerujemy ulicami brzmiącymi klasyką brazylijskiego pulsu w kompozycjach Antônio Carlosa Jobima, Viniciusa de Moraesa i innych znakomitości. Napijemy się brazylijskiej kawy w ulicznej kafejce, a wszędzie zaprowadzi nas TILL BRÖNNER - niemiecki mistrz dętych brzmień na jazzowych pięcioliniach. Nasz ostatni w sierpniu środowy spacer upłynął nam nie tylko w towarzystwie tego artysty, ale również wśród gości, których Till zaprosił do realizacji albumu pt. „Rio”...
Wyciśnijmy z ostatniej wieczornej środy sierpnia ile tylko się da. Być może niektórzy wyjmą wakacyjne zdjęcia, albo wpatrywać się będą jeszcze w kolorowe oferty spóźnionych urlopów, a my...? Dopilnuję, byśmy zdążyli wrócić do domów przed snem :)
Wyciśnijmy z ostatniej wieczornej środy sierpnia ile tylko się da. Być może niektórzy wyjmą wakacyjne zdjęcia, albo wpatrywać się będą jeszcze w kolorowe oferty spóźnionych urlopów, a my...? Dopilnuję, byśmy zdążyli wrócić do domów przed snem :)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 26 sierpnia 2026 (powtórka audycji)
Emisja: „Muzyczne podróże”, 26 sierpnia 2026 (powtórka audycji)
Gitarowym szlakiem z Holandii w szeroki świat
Na trzeci sierpniowy szlak wkraczamy wieczorną porą po szarym dniu, jednak ścieżki nas prowadzące mienić się będą kolorami dźwięków. Do tej „Muzycznej podróży” powinniśmy wyruszyć miesiąc temu, 17 lipca br. gdy nasz przewodnik obchodził 36. urodziny. Przyznaję się - przegapiłem! Jednak dzisiejsze spotkanie na muzycznym szlaku zdoła być może przekonać naszych podróżników, by wypatrywać nowego źródła nut i słów, do którego nasz bohater zaprowadzi zainteresowanych za niespełna miesiąc - 13 września. Kroczyć będziemy zatem gitarowymi ścieżkami, wsłuchując się w młody ale niekwestionowany talent artysty z kraju wiatraków i tulipanów... SEBAS HONING, bo o nim mowa, mieszka i tworzy w Woerden w centralnej Holandii i nie jest w świecie muzycznym postacią nową. Swoją gitarową podroż rozpoczął już w wieku 5 lat. Dzisiaj jest nie tylko muzykiem ale również lutnikiem. Sympatykom brzmień metalicznych i podkreślonych ekspresją rockową dał się poznać choćby w składach EQUISA czy MINOR GIANT. My jednak kroczyć będziemy jego autorskimi śladami, wybierając ścieżki nastroju, który rozwiesimy na wieczornych pięcioliniach.
Choć prognozy nie przewidują deszczu na dzisiejszy wieczór, lepiej zabrać ze sobą parasol. Taj na wszelki wypadek! I coś cieplejszego, co ochroni Państwa przed chłodem sierpniowego wieczoru. Ja zaś dopilnuję, byśmy zdążyli wrócić do domów przed snem ;)
Choć prognozy nie przewidują deszczu na dzisiejszy wieczór, lepiej zabrać ze sobą parasol. Taj na wszelki wypadek! I coś cieplejszego, co ochroni Państwa przed chłodem sierpniowego wieczoru. Ja zaś dopilnuję, byśmy zdążyli wrócić do domów przed snem ;)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 19 sierpnia 2026
Emisja: „Muzyczne podróże”, 19 sierpnia 2026
Dane nam było Słońca zaćmienie
12 sierpnia, to w tym roku wyjątkowa środa. W chwili wkroczenia na muzyczny szlak będziemy już tylko wspominać najważniejsze zjawisko astronomiczne w 2026 roku: zaćmienie Słońca, które obserwować będziemy między 19:10 a 19:20 środowego wieczoru. Będzie to najgłębsze zaćmienie widoczne z Polski od 27 lat, choć z naszej lokalizacji przeżyjemy zaćmienie częściowe. I nawet jeśli słoneczna tarcza będzie już nisko nad zachodnim widnokręgiem, nie zapomnijmy o ochronie oczu w trakcie obserwacji... A dokąd zaprowadzi nas muzyczny szlak? Wybierzemy się do Finlandii, gdzie odwiedzimy zespół NIGHTWISH, by przekonać się jak formacja ta odniosła się właśnie do całkowitego zaćmienia Słońca, które miało miejsce niemalże dokładnie 27 lat temu - 11 sierpnia 1999 roku. Oczywiście przy okazji wędrować będziemy innymi ścieżkami nastroju rockowego tej fińskiej formacji... bo też z wyboru ballad zrodzonych pod szyldem Nightwish ułożył się program krótkiej płyty dedykowanej przez ten fiński skład właśnie tej astronomicznej okoliczności... A jeśli komuś mało, przygotujmy się jeszcze na nocną projekcję maksimum spadających gwiazd :)
To będzie wieczór budzący podziw, pokorę i wysyłający do gwiazd skrywane przez rok życzenia ;) I w takiej właśnie niebiańskiej atmosferze zdążymy wrócić do domów przed snem :)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 12 sierpnia 2026
Emisja: „Muzyczne podróże”, 12 sierpnia 2026
Spokój wieczorny w deszczowej Lizbonie
Pokrętną istotą człowiek jest. Gdy zimno i szaro, zaklinamy Słońce i upały, a gdy tego za dużo, narzekając przywołujemy ochłodzenie i deszcz ;) Temperatura powietrza powyżej 30 kresek z pewnością może „dać w kość”, zatem szlakiem pierwszej w sierpniu „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK” udamy się do malowniczej stolicy Portugalii... Lizbona na ogół kojarzy się nam z ciepłem, ale my odwiedzimy „fabrykę deszczowych dni” :) Tak nazywa się skład działający od 2010 roku, który przedstawiony swego czasu przez wytwórnię „Ethereal Sound Works”, milczy już od sześciu lat... Zatem warto ich przypomnieć, wywołać, a niektórym z naszych podróżników RAINY DAYS FACTORY po prostu przedstawić :) Szyld tej lizbońskiej formacji choć deszczem podszyty, to jednak prezentuje twórczość o bardzo spokojnym, pogodnym charakterze, choć w lirycznej warstwie niekiedy trudno o uśmiech... Lubiącym stylistyczne szuflady najprościej byłoby pokazać te z etykietami - indie rock, post rock, ale mieszana „czwórka z Portugalii” nie zwraca uwagi na klasyfikacje. Najważniejszy jest nastrój i powietrze w muzyce, a tego fachowcom z „fabrykę deszczowych dni” z pewnością nie zabrakło na trzech wydanych do tej pory płytach... Dlaczego zatem grupa z Lizbony milczy od sześciu lat...? Czasami potrzeba tej ciszy, by po przebudzeniu ponownie zaskoczyć pięknym dziełem :)
W nadziei na choć kilka kresek w skali Celsjusza mniej wieczorną środową porą, podążymy suchymi ścieżkami pierwszej w sierpniu wędrówki na pięcioliniach, unikając spotkań z chmurami i deszczem. I choć do Lizbony kawałek drogi, z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem ;)
W nadziei na choć kilka kresek w skali Celsjusza mniej wieczorną środową porą, podążymy suchymi ścieżkami pierwszej w sierpniu wędrówki na pięcioliniach, unikając spotkań z chmurami i deszczem. I choć do Lizbony kawałek drogi, z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem ;)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 5 sierpnia 2026
Emisja: „Muzyczne podróże”, 5 sierpnia 2026
29 lipca 2026
Piąty już raz i ostatni w lipcu wkraczamy na szlak „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK. To będzie bardzo spokojna i atmosferyczna wędrówka, w której odwiedzimy naszych sąsiadów z północy. Wybierzemy się niezbyt daleko, bo do Sztokholmu, ale sam pobyt na lądzie pod skandynawskim niebem, daje niektórym gwarancję przeżycia niezwykłego spotkania... Tak coraz więcej Słuchaczy odbiera artystów i składy tworzące pod flagami z krzyżem nordyckim. Ten, który będzie zbiorowym bohaterem naszej wędrówki na pięcioliniach, uformował się 22 lata temu, od początku obierając sobie za świat przyjazny swoim wizjom miejsce, w którym indie-rock idzie w parze z post-rockiem, by czasami zgubić się we mgle brzmień charakterystycznych dla muzyki ambient... Żadnej z tych szuflad nie należy pamiętać, bo też najważniejsza jest wymowa i nastrój nut i słów, a tymi nasza dyżurna formacja malować potrafi na płótnach swoich wizji znakomicie. IMMANU EL, ten tajemniczy szyld towarzyszyć nam będzie do końca dzisiejszego szlaku. I choć kroczyć będziemy śladami niemal wszystkich albumów tej szwedzkiej formacji, osobom być może stykającym się z tym składem pierwszy raz, przybliżymy jedynie zarys tego, czym wciągnąć może zespół konceptem płyt lub żywymi spotkaniami ze swoimi fanami... Najlepiej w kameralnych warunkach, jak niektóre koncerty tej szwedzkiej ekipy na polskiej ziemi :)
Sięgniemy do początków drogi artystycznej IMMANU EL, by dotrzeć do jej teraźniejszości, która jeszcze mogła nie trafić do zainteresowanych odbiorców... Będzie klimatycznie i muszę bardzo uważać, by na czas wrócić z Państwem do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK :) Zaprasza Adam Droździk.
Sięgniemy do początków drogi artystycznej IMMANU EL, by dotrzeć do jej teraźniejszości, która jeszcze mogła nie trafić do zainteresowanych odbiorców... Będzie klimatycznie i muszę bardzo uważać, by na czas wrócić z Państwem do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK :) Zaprasza Adam Droździk.
22 lipca 2026
Szlakiem czwartej w lipcu tego roku „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK, połączymy odległe od siebie geograficznie krainy, a jednak tak bliskie, jeśli brać pod uwagę sztukę ich reprezentantów. Z malowniczego regionu Veneto we Włoszech, gdzie dzieła natury czarują symbiozą sztuki, którą może stworzyć człowiek, do pozornie chłodnej Norwegii, bo przecież kraina ta również czarowna bogactwem barw, które przyroda nanosi na monumentalne płótna eksponując zarówno surowość jak i piękno uwrażliwiające artystów pod skandynawskim niebem... Zatem kogo przedstawimy jako dzisiejszego bohatera naszej wędrówki na pięcioliniach? Jest ich dwóch. Każdy utalentowany wielce, a ich spotkanie gdzieś na szlaku między Veneto i Oslo, pozwala poznać przykłady artystycznej symbiozy pozostawionej śladami, którymi dzisiaj będziemy kroczyć. Nie ukrywam, że prowodyrem tej wędrówki jest włoski multiinstrumentalista MARCO RAGNI. Podążać będziemy właśnie ścieżkami z jego dorobku, choć skupiając się na tych śladach, które pozostawił na nich gość włoskiego mistrza, BJØRN RIIS - norweski poeta gitary, bliżej znany jako współtwórca sukcesu zespołu AIRBAG, z powodzeniem budujący przy tym skarbiec swoich autorskich dzieł. Już jego nazwisko elektryzuje liczne grono polskich fanów talentu tego muzyka, a gdy dodać do tego wrażliwość i wizje włoskiego lidera na tym szlaku, pozostaje przygotować się na barwną nastrojami i ekspresją muzyczną podróż...
Oczywiście niemożliwością jest sięgnąć po każdą z pereł ze wspólnej kolekcji wymienionych powyżej artystów. Muzyki jest zbyt dużo, a czasu jak zwykle za mało. A przecież musimy zdążyć wrócić do domów przed snem ;) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Oczywiście niemożliwością jest sięgnąć po każdą z pereł ze wspólnej kolekcji wymienionych powyżej artystów. Muzyki jest zbyt dużo, a czasu jak zwykle za mało. A przecież musimy zdążyć wrócić do domów przed snem ;) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
15 lipca 2026
Drugi w lipcu tego roku wieczór środowy zachęca nas do kolejnej wędrówki na pięcioliniach. Tym razem nasz szlak wiedzie do Ostrowa Wielkopolskiego, ale przez Southampton w południowej Anglii. Tam mieszka bohater naszej „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK. Poznaliśmy jego talent dzięki albumom i koncertom zespołu GALAHAD. Z nim pojawił się nad Zalewem Piaski Szczygliczka w Ostrowie Wielkopolskim w ramach Ostrów Rock Festival 2024. LEE ABRAHAM, bo o nim mówimy, potrafi jednak zadbać o swój wizerunek artystyczny podpisując od 2004 roku albumy autorskie. I choć skojarzenie z twórczością Galahad zawsze będzie wpisane w jego wizerunek, Lee potrafi zadbać o urodę swoich muzycznych wizji w sposób, który zawsze budzi ciekawość co do jego pomysłów. Dla fanów rockowej gitary, spotkania z Lee zawsze są okazją nakarmienia głodnych tej sztuki dusz... LEE ABRAHAM powróci na scenę OSTRÓW ROCK FESTIVAL, by w niedzielę 26 lipca br., drugiego dnia 6. edycji festiwalu nad Zalewem Piaski Szczygliczka wystąpić ze swoim zespołem przed swoimi fanami i być może powiększy ich rzeszę o otwarte serca tych, którzy pojawią się w ostatni weekend lipca w Ostrowie Wielkopolskim :)
Niezwykle ważną jest sympatia ze strony tego muzyka, który świadomy jest popularności swojej sztuki rockowej w kraju nad Wisłą, a pod namiotem Ostrów Rock Festival 2024 kolejny raz przekonać się mógł, jak wierną i znakomicie orientującą się w Jego sztuce ma w Polsce publiczność :) Zanim ponownie uśmiechać się będziemy do niego w Ostrowie Wielkopolskim, proponuję wieczorny spacer ścieżkami jego autorskiej twórczości :) Nie zdążymy dotrzeć do każdego z miejsc, które zaznaczył swoim talentem, ale przecież musimy zdążyć wrócić do domów przed snem ;) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Niezwykle ważną jest sympatia ze strony tego muzyka, który świadomy jest popularności swojej sztuki rockowej w kraju nad Wisłą, a pod namiotem Ostrów Rock Festival 2024 kolejny raz przekonać się mógł, jak wierną i znakomicie orientującą się w Jego sztuce ma w Polsce publiczność :) Zanim ponownie uśmiechać się będziemy do niego w Ostrowie Wielkopolskim, proponuję wieczorny spacer ścieżkami jego autorskiej twórczości :) Nie zdążymy dotrzeć do każdego z miejsc, które zaznaczył swoim talentem, ale przecież musimy zdążyć wrócić do domów przed snem ;) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
8 lipca 2028
Gdy 8 lipca 2024 roku dowiedzieliśmy się o śmierci Tadeusza Woźniaka, zareagował cały kraj. W serwisach na antenach telewizyjnych i radiowych, w internecie, w mediach społecznościowych - wszędzie można było zauważyć wyrazy żalu po stracie tak wspaniałego, tak charakterystycznego artysty. Odszedł „Zegarmistrz światła” i większość odnoszących się do śmierci autora tej kompozycji przywoływało właśnie te nuty i słowa... Artysta był związany również z grodem nad Brdą. Gościł również w bydgoskiej siedzibie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. Jego gitara i głos brzmiały również w studiu naszej rozgłośni, a także ze sceny Teatru Polskiego w Bydgoszczy...
Na szlaku wspomnień, w drugiej w lipcu „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK, uśmiechniemy się do kadrów naszej pamięci, w której ulokował się TADEUSZ WOŹNIAK. W życiorysach niektórych Słuchaczy zaznaczył się obecnością w większości ich lat. Młodsi Słuchacze mogli poznać Jego twórczość właśnie z płyt swoich rodziców.
Dzisiaj utrwalimy sobie kilka perełek z kolekcji Pana Tadeusza. Wierzę, że obecni w dzisiejszej wędrówce na pięcioliniach nie będą powstrzymywać się od śpiewu z autorem kompozycji, które ułożą się na naszych ścieżkach. I choć deszcz może zmyć nasze ślady, z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem. „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
1 lipca 2026
Lipcową serię spotkań na szlakach „Muzycznych podróży” z Polskim Radiem PiK rozpoczynamy od wędrówki, którą powinniśmy odbyć ok. dwóch tygodni wcześniej, przy okazji „letniego przesilenia”, kiedy czerwcowy jeszcze kalendarz uruchomił przegląd wydarzeń, które dawno temu wpisały się w tradycję świętowania tego magicznego momentu w roku :) Jednak jeszcze nie jest za późno, by sięgnąć tych tradycji zaklętych tekstami i nutami, tym bardziej, że oprawa przekazu inspirowanego słowiańskimi wierzeniami i mądrościami zawsze aktualnymi, jest tutaj podana w sposób bardzo nietypowy, tym samym niezwykle interesujący w symbiozie folku, rocka w progresywnych odcieniach, a nawet jazzowych odcieni... Tym samym odniesiemy się do naszych wędrówek z przeszłości, kiedy podobna tematyka w równie ciekawych przekazach pojawiała się na naszych szlakach dzięki twórczości Sokół Orchestra, projektu Jaśmin czy Łysej Góry. W podobne rejony prowadziła nas również Marta Bejma...
Tym razem sięgniemy po kompozycje z płyty „Kołowrót”, debiutanckiego dzieła poznańskiego kwintetu PRZESILENIE. Duszą tej wielkopolskiej „nowej odsłony folku” jest Agata Szpalik, której głos dominować będzie w barwnych tłach na szlaku pierwszej w lipcu „Muzycznej podróży z Polskim Radiem PiK. Początek lipcowych wędrówek uwolnił nas od upału, zatem łatwiej będzie na ścieżkach łączących tradycje, historię ze współczesnością i wrócić na czas do naszych domów :) Zaprasza Adam Droździk.
Tym razem sięgniemy po kompozycje z płyty „Kołowrót”, debiutanckiego dzieła poznańskiego kwintetu PRZESILENIE. Duszą tej wielkopolskiej „nowej odsłony folku” jest Agata Szpalik, której głos dominować będzie w barwnych tłach na szlaku pierwszej w lipcu „Muzycznej podróży z Polskim Radiem PiK. Początek lipcowych wędrówek uwolnił nas od upału, zatem łatwiej będzie na ścieżkach łączących tradycje, historię ze współczesnością i wrócić na czas do naszych domów :) Zaprasza Adam Droździk.
24 czerwca 2026
Ostatnia środa czerwca i pierwszy wieczór środowy tegorocznego lata rozgrzany Słońcem, choć jeszcze nie w rekordowym wymiarze, zachęca do podróży, w której muzyka będzie lekka niczym odzienie obowiązujące na dzisiejszym szlaku :) W tak gorący wieczór powinniśmy szybko przemieścić do Miasta Aniołów, gdzie trochę cieplej, ale i dzień jeszcze się rozkręca, bo przecież w chwili rozpoczęcia naszej „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK, zegary w Los Angeles pokazują kilka minut po godz. 13:00, czy jak kto woli 01:00 PM ;) Pośpiech na pokładzie naszego „muzycznego wehikułu” o tyle wskazany, że dostarczymy przy okazji urodzinowy tort :) Zdmuchnięcie na nim 65 płomyków to zadanie dla CURTA SMITHA, który dzisiaj właśnie obchodzi swoje urodziny :) Artysta znany jako połowa brytyjskiego duetu TEARS FOR FEARS mieszka w Kalifornii, gdzie w roku 2007 uzyskał obywatelstwo amerykańskie. Czy szyld wspomnianego duetu oznacza, że nasza „Muzyczna podróż” utkana będzie przebojami Tears For Fears? Niekoniecznie. Choć przecież żal z czegoś nie skorzystać :) CURT SMITM podpisuje jednak sporo autorskich płyt i do nich będziemy najczęściej zaglądać.
Po tak upalnym dniu, środowy wieczór może być wytchnieniem, a w obecności niektórych nut i słów mimo zmęczenia mogą obudzić się uśmiechy sympatii dla dzisiejszego solenizanta :) I mimo dalekiej drogi, z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Po tak upalnym dniu, środowy wieczór może być wytchnieniem, a w obecności niektórych nut i słów mimo zmęczenia mogą obudzić się uśmiechy sympatii dla dzisiejszego solenizanta :) I mimo dalekiej drogi, z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
17 czerwca 2026
W porze naszej trzeciej w czerwcu i ostatniej tej wiosny „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK, wieczorne niebo powinno przybrać odpowiednie do naszego szlaku odcienie... Wybieramy się do włoskiej ziemi, bogatej historycznie w szacowne postaci artystów, którzy pozostawili po sobie dzieła budzące podziw, ale też inspirujące współczesnych twórców... Takim właśnie jawi się Michelangelo Merisi da Caravaggio, który przez niespełna 40 lat swojego życia zdążył wpłynąć wyraźnie na malarstwo europejskie przełomu XVI i XVII wieku, stając się wzorem dla malarzy epoki baroku. Treści jego dzieł z wykorzystaniem charakterystycznego „światłocienia” przykuwają wzrok i zostają w pamięci obserwatora skojarzeniem szybko odnajdującym nazwisko autora... Dzieła Caravaggio spotkały się z uwagą naszego znajomego kompozytora włoskiego, który już dwukrotnie miał okazję przywołać na szlak wędrówek na pięcioliniach naszych stałych i zupełnie przypadkowych Słuchaczy :) STEFANO PANUNZI... wrócił w maju podwójnym albumem zatytułowanym po prostu „Caravaggio”. Jego muzycznych wizji inspirowanych twórczością, ale i techniką włoskiego malarza nie możemy jednak przyjmować tak „po prostu”... Stefano i Jego Przyjaciele ponownie ułożyli na pięcioliniach kompozycje przywołujące wytrawnego odbiorcę, potrafiącego przemówić wieloma językami muzyki, tworząc tym samym uniwersalną przestrzeń, która za pomocą muzycznych „światłocieni” snuje opowieści wymykające się poza ramy. To wielka przyjemność zaprosić Państwa na taki właśnie szlak :)
Ostatnia środa tegorocznej wiosny mogła nas rozleniwić słoneczną aurą, ale galerie muzyczne inspirowane dziełami Mistrza Caravaggio, mogą zatrzymać nas skojarzeniami tych miejsc, gdzie spotkać się mogliśmy z twórczością tego charakterystycznego artysty... I tylko żal, że ograniczy nas czas, bo przecież musimy zdążyć wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Ostatnia środa tegorocznej wiosny mogła nas rozleniwić słoneczną aurą, ale galerie muzyczne inspirowane dziełami Mistrza Caravaggio, mogą zatrzymać nas skojarzeniami tych miejsc, gdzie spotkać się mogliśmy z twórczością tego charakterystycznego artysty... I tylko żal, że ograniczy nas czas, bo przecież musimy zdążyć wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
10 czerwca 2026
Szlak kolejnej w czerwcu „Muzycznej podroży” z Polskim Radiem PiK prowadzić nas będzie głównie północnymi ścieżkami, choć w towarzystwie kładącym pomost przyjaźni i współpracy między Szwecją a Karoliną Północną w Stanach Zjednoczonych... Gdybyśmy się uparli, jedną z kresek na dzisiejszej muzycznej mapie zaznaczylibyśmy Gdańsk, gdzie jeden z naszych przewodników zaznaczył niedawno swoją obecność :) Choć nasi bohaterowie kojarzą się z ekspresją mocniejszych brzmień, dzisiejsza wędrówka na pięcioliniach zaznaczy się odcieniami „skandynawskiej melancholii”... tak najczęściej określa się ścieżki twórczości projektu SILENT SKIES. Dwie osobowości, których muzyczne idee potrafią malować przestrzenne wizje, pełne powietrza i zadumy, niekiedy zapatrzenia i zasłuchania, bo też dźwięki i słowa wypełniające trzy albumy podpisane szyldem SILENT SKIES potrafią obudzić wyobraźnię. Thomas Steffen Englund, choć przeważnie przedstawiany jest jako TOM S. ENGLUND oraz VIKRAM SHANKAR - panowie zaprzyjaźnili się gdy w 2018 roku ten drugi wniósł do składu kalifornijskiej formacji REDEMPTION bogactwo klawiszowych brzmień i finezję wypowiadania się nimi w szerokim wachlarzu muzycznej ekspresji... Tom wychowany w Szwecji wniósł do twórczości inna wrażliwość, punkt spojrzenia na rockową poezję, głos niekojarzony z żadnym innym i zdawałoby się nieuznający dla niego granic... Vikram napiętnowany klasycznym wykształceniem odnalazł tutaj możliwość uwolnienia bogatych wypowiedzi, które w pełnych powietrza kompozycjach potrafią przenikać słuchacza i wstrzymać oddech na poziomie podziwu...
Aura drugiej środy czerwca z pewnością dopasuje się do charakteru naszej wędrówki. Nawet jeśli nad naszym szlakiem zawisną deszczowe chmury. Choć twórczość SILENT SKIES odciągać będzie naszą uwagę, z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem... „Muzyczna podróż” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Aura drugiej środy czerwca z pewnością dopasuje się do charakteru naszej wędrówki. Nawet jeśli nad naszym szlakiem zawisną deszczowe chmury. Choć twórczość SILENT SKIES odciągać będzie naszą uwagę, z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem... „Muzyczna podróż” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)