Artego Bydgoszcz bez argumentów w starciu ze Ślęzą. Porażka przekreśla szanse na play‑offy?
Artego Bydgoszcz przegrało na własnym parkiecie ze Ślęzą Wrocław 61:88 w meczu 21. kolejki Orlen Basket Ligi Kobiet. Dla Bydgoszczanek był to mecz ostatniej szansy w walce o play‑offy. Aby zachować matematyczne nadzieje, Artego musi w przyszłym tygodniu wygrać derby województwa z Energą Toruń, a dodatkowo liczyć na to, że MOSiR Bochnia pokona w poniedziałek Polonię Warszawa.
Spotkanie od pierwszych minut miało nerwowy, szarpany charakter. Artego przez trzy i pół minuty zdobyło tylko jeden punkt, a Ślęza spokojnie budowała przewagę, kontrolując tempo gry. Bydgoszczanki znów miały ogromny problem z rzutem z dystansu – pierwsze pięć prób nie znalazło celu, podczas gdy rywalki już w pierwszej kwarcie trafiły dwukrotnie zza łuku. W grze Artego brakowało pewności i zdecydowania. Wrocławianki, bardziej doświadczone i poukładane, wykorzystywały każdy błąd.
Druga część gry okazała się kluczowa – i niestety bardzo charakterystyczna dla tego sezonu Artego. Zespół ponownie zaliczył „czarną kwartę”, w której nie potrafił znaleźć odpowiedzi na przewagę Ślęzy pod koszem. Wrocławianki dominowały fizycznie, zdobywały łatwe punkty z pomalowanego i szybko odskoczyły na bezpieczny dystans. Podopieczne Piotra Kulpekszy nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych rywalek, a przewaga gości rosła z każdą minutą.
Po zmianie stron Artego próbowało jeszcze wrócić do gry. Kilka udanych akcji, w tym trójka Wiktorii Sobiech, zmniejszyło stratę do 39:50. To był jednak tylko chwilowy przebłysk. W kolejnych minutach znów pojawiły się straty, niecelne rzuty i brak reakcji na agresywną obronę Ślęzy. Cztery kolejne trafienia G’mrice Davis zamknęły to spotkanie.
Artego Bydgoszcz – 1KS Ślęza Wrocław 61:88 (14:20, 16:28, 16:21, 15:19)