Nie wyrzucaj puszki! Można z niej zrobić świecę okopową dla ukraińskich żołnierzy [zbiórka]
Wolontariusze w Bydgoszczy robią świece okopowe dla ukraińskich żołnierzy. Potrzebują do tego puszek. Stąd apel o ich przekazywanie. - Zamiast do śmietnika puszki mogą trafić na front - mówi jeden z wolontariuszy, Michał Musielak. I dodaje, że świece w okopach są żołnierzom bardzo potrzebne, zwłaszcza zimą.
- To jest coś, co się robi ręcznie, właśnie z parafiny, z puszek po jedzeniu i jeszcze z paru szczegółów - wyjaśnia Michał Musielak. - Chodzi o to, żeby żołnierze, którzy tam, na froncie siedzą w okopach i blindażach, czyli w takich jamach, mieli po prostu ciepło. Akurat tak się złożyło, że udało się zorganizować większy kawałek parafiny i zbieramy tutaj w Bydgoszczy puszki.
Najlepsze do robienia świec okopowych są puszki po konserwach, groszku, czy kukurydzy - dodaje Michał Musielak.
- Świece muszą być na tyle duże, żeby paliły się 8-10 godzin, ale jednocześnie tak małe, żeby ci żołnierze dali radę nieść je na własnych plecach, ale i zmieścić w plecaku, w którym przecież są też inne rzeczy. Chcemy, by bez problemu mogli to zanieść na linię frontu. Odzew jest. Są ludzie, którzy chcą przywozić puszki albo wysyłać je paczkami z innych miast. Zapotrzebowanie zawsze jest bardzo duże, więc jeśli tylko ktoś mógłby pomóc w Bydgoszczy, będziemy bardzo wdzięczni.
Puszki można przynosić na ul. Jezuicką 5 w Bydgoszczy, gdzie mieści się Kujawsko-Pomorski Dom Ukraiński.
W ramach akcji pomocowej dla Ukrainy wolontariusze w Bydgoszczy skręcają też latarki i drony dla żołnierzy. Michał Musielak organizuje również zbiórki pieniędzy na wyposażenie ukraińskiego wojska. Link do zbiórki jest: TUTAJ.
Można także poszukać informacji na profilu facebookowym Michała Musielaka: https://www.facebook.com/michal.musielak0