Czwartek, 19 maja 2022 r.   Imieniny: Iwa, Piotra, Celestyna
Polskie Radio PiK » Cudny świat

Bokser i koneser

Kot z królikiem, królik z kotem
mieli rano dziś ochotę,
przed śniadaniem, sprawdzić dzisiaj,
który szybciej myje pysia.

Wnet stanęli w bój ochoczo.
Pojedynek się rozpoczął.

Królik użył łapek dwóch.
Puszczał zatem je wciąż w ruch.
Lewą, prawą i od nowa,
jakby gościu się boksował.

Kot się różnił tym z królikiem,
że odmienną miał technikę,
w myciu pysia. Tak w ogóle!
Swoją buźkę gładził czule,
z namiętnością - cały czas!
I masował, raz po raz.
Masażyści przy nim bledną!
Lecz to robił łapką jedną.
Nie dlatego, że jest leniem.
On mył buźkę z namaszczeniem.
Bo wiadomo, że ta kicia,
to koneser swego mycia.
Przez ten jeden, ten szczególik,
przegrał kotek. Wygrał królik.

Skutki

"Gdyby kózka nie skakała
to by nóżki nie złamała"
- koza ostrzegała kotka
przed tym, co go może spotkać.

Lecz łobuziak wiercipięta
o przestrodze nie pamiętał
i po płotku swoim brykał,
ganiał, skakał oraz fikał.

Wkrótce nadszedł... koniec kotka.

Spadł on z hukiem z tego płotka.
I choć nóżki on nie złamał,
stał się duuużo większy dramat,
no bo w "kotku", w słowie tym,
właśnie tamże, właśnie w nim,
przekręciła mocno się
kreska przy literce "t".

Skutki były niewesołe.
Kotek zmienił się, cóż... w kołek.