E-sport w Chinach wart 3 mld dol.
Chiński rynek e-sportu jest szacowany na 3 mld dol. i wciąż jego wartość rośnie. Od września kraj będzie gościł MŚ w grze "League of Legends", finał odbędzie w listopadzie na stadionie olimpijskim w Pekinie.
Od września do listopada br. Chiny będą gościć mistrzostwa świata w jednej z najpopularniejszych gier komputerowych świata "League of Legends". To tzw. MOBA, czyli Multiplayer Online Battle Arena, rozgrywka strategiczna dla ograniczonej liczby graczy, która toczy się w czasie rzeczywistym. Kolejne etapy cyber mundialu w LoL odbędą się w Wuhanie, Guangzhou, Szanghaju, by na finał 4 listopada zagościć w Ptasim Gnieździe, stadionie olimpijskim wybudowanym na letnie igrzyska w 2008 r. Chiny pierwszy raz będą gościć coraz bardziej prestiżowe wydarzenie nowego świata sportu.
Chińskie media już teraz zapowiadają to wydarzenie chwaląc się ogromnym potencjałem krajowego e-sportu. Dziennik "South China Morning Post" podał, że w Chinach gra więcej osób niż liczy cała populacja Stanów Zjednoczonych (siedmiu na dziesięciu internautów, czyli 560 mln z 800-mln społeczności użytkowników), oraz że jednorazowo rozgrywki w LoL śledzi więcej ludzi niż mieszka w Waszyngtonie (800 tys. do 680 tys. w stolicy USA). Liczba profesjonalnych graczy wzrosła dwudziestokrotnie w ciągu ostatniej dekady - od 50 osób w 2006 r. do ponad tysiąca w 2016 r. To głównie osoby młode, poniżej 25. roku życia. Kolejne raporty światowych firm badawczych cytowane przez dziennik dowodzą, że Chiny odpowiadają za 57 proc. globalnej publiczności e-sportu. Wartość chińskiego rynku szacuje się na 3 mld dol.
Oglądanie e-sportu stało się w Chinach jedną z metod spędzania wolnego czasu, a granie jest w pewien sposób wymuszone przez społeczeństwo. Gdy nie śledzi się gier, w które grają rówieśnicy bądź koledzy z pracy, jest się skazanym na społeczne odosobnienie. Częściej niż na Zachodzie w Chinach w gry grają młode dziewczyny i kobiety w wieku od 10 do 35 lat - odpowiednio 17 proc. na Zachodzie i 23 proc. w Chinach. Producenci chińskich gier częściej stawiają również na darmowy dostęp do swoich produktów zarabiając na zakupach dokonywanych przez użytkowników w celu usprawnienia rozgrywki. Na Zachodzie pierwszeństwo przed takim modelem noszącym nazwę freemium ma konieczność kupienia samej gry przed rozpoczęciem korzystania z niej.
Przeciętny chiński gracz przeznacza na zakupy w grach 143 dol. rocznie, co przekłada się na ok. 90 proc. całego przychodu dewelopera. Gry oferowane na chińskim rynku cechuje przywiązanie do rodzimej tradycji. Do dyspozycji użytkowników są postacie znane z chińskich legend i historii, co jednocześnie czyni możliwość pełnego rozumienia rozgrywki zbyt hermetyczną dla chętnych z Zachodu, którzy nie dysponują odpowiednią wiedzą.
Według raportu China Tech Insights, instytutu badawczego należącego do jednego z liderów rynku e-handlu i mediów społecznościowych, firmy Tencent, do końca br. co szósty Chińczyk będzie śledził rozgrywki e-sportu.
Choć Pekin uznał wirtualne rozgrywki jako jeden z pierwszych krajów już w 2003 r., krajowy regulator mediów tzw. SAPPRFT zakazała transmisji rozgrywek w TV. O ostatecznej fazie przełamania się rządu i regulatorów w stronę nowej dyscypliny jako źródła nie tylko zainteresowania obywateli, ale również błyskawicznie rosnących zysków, można mówić w ciągu ostatnich dwóch lat i nowych tytułów na urządzenia mobilne. Na dodatkową popularność w oficjalnych kanałach publicznych mediów złożyło się także zdobycie mistrzostwa świata w rozgrywce "Defense of the Ancients 2" (Dota 2) przez nieistniejącą już chińską drużynę "Wings Gaming" w międzynarodowym pucharze w ub.r. rozgrywanym w Seattle. Chińczycy zdobyli wówczas 9 mld dolarów, a ich sukces chwaliła na chińskim Twitterze, serwisie Weibo komunistyczna młodzieżówka.
Do organizacji prestiżowego e-turnieju skłaniają Chiny dane, jakie określają popularność wirtualnych rozgrywek. Jednym z przykładów stawiania na e-sport jest miasto Yinchuan w autonomicznym regionie Ningxia w północnej części kraju. W 2014 r. przejęło międzynarodowe rozgrywki World Cyber Games rozpoczęte przez Koreę Płd., określane jako igrzyska e-sportu i przemianowało je na World Cyber Arena. Uroczystość zmiany nazwy odbyła się w rządowej Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie przy placu Tiananmen.
Gubernator regionu twierdzi, że w obecnych czasach potencjalnych kryzysów gospodarczych stawianie e-sport można porównywać do budowy kasyn w Las Vegas podczas recesji lat 30. ubiegłego wieku. W ub.r. dziennik "China Daily" informował, iż e-sport został uznany oficjalnie przez ministerstwo edukacji za jeden z nowych kierunków studiów. Wiązało się bezpośrednio ze wspominanym sukcesem drużyny "Wings" w rozgrywkach Dota 2. Tegoroczna edycja tego pucharu odbędzie się między 7 a 12 sierpnia w Seattle, weźmie w niej udział pięć chińskich drużyn. Dla zwycięzcy przewidziano ponad 10 mln dolarów, co oznacza rekord wszech czasów w e-sporcie.
Zobacz także
Łaziki marsjańskie z całego świata zmierzą się w Świętokrzyskiem
2014-09-04, 08:27Siedemnaście uniwersyteckich zespołów, w tym aż dziewięć z Polski, rozpocznie w piątek rywalizację w zawodach łazików marsjańskich - European Rover Challenge, które odbędą się w Podzamczu Chęcińskim koło Kielc. Zwycięzców… Czytaj dalej »
Polska uczelnia i niemiecki instytut utworzyły Połączone Laboratoria
2014-08-27, 13:55Politechnika Poznańska i Instytut Leibniza z Frankfurtu nad Odrą stworzyły Połączone Laboratoria, które zajmą się badaniem materiałów półprzewodnikowych i ich własności fizycznych. Efekt prac naukowców znajdzie zastosowanie… Czytaj dalej »
Udany start rakiety z polskim satelitą
2014-08-19, 08:13Na chińskim poligonie Taiyuan Launch Space Center pomyślnie przebiegł start rakiety Long March 4B, która we wtorek wcześnie rano wyniosła w przestrzeń kosmiczną polskiego satelitę o nazwie Heweliusz. Od listopada wokół Ziemi krąży… Czytaj dalej »
E-kartka przypomni o 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej
2014-08-17, 12:13Ważne wydarzenia 52 dni życia stolicy z lata i jesieni 1939 r. zilustrowane zdjęciami przybliża mobilna aplikacja na smartfony e-kartka 1939. Dzięki codziennie otrzymywanej e-kartce użytkownicy poznają też lokalizację opisywanych… Czytaj dalej »
Członkini Rady Google: wyrok ETS otwiera dyskusję o prywatności w sieci
2014-08-17, 10:23Wyrok ETS otwiera na nowo dyskusję o prywatności w sieci - uważa Lidia Kołucka-Żuk z powołanej przez Google Rady Ekspertów. Powstała ona po decyzji Trybunału ws. usuwania - na wniosek zainteresowanej osoby - z wyników wyszukiwania… Czytaj dalej »