Część europosłów chce złagodzenia projektu przepisów dotyczących linków
Europosłowie z różnych ugrupowań chcą odrzucenia planów KE zakładających nałożenie surowych przepisów prawa autorskiego m.in. na witryny informacyjne i serwisy społecznościowe, gdzie zamieszczane są linki odsyłające np. do artykułów publikowanych przez inne media.
Europosłowie zrzeszyli się w tym celu w ramach inicjatywy „Ocal link” („Save the link”).
Przedstawione jeszcze w ub.r. przez Komisję Europejską propozycje nowych przepisów prawa autorskiego po raz pierwszy objęły także wydawców prasowych. W ramach ochrony ich praw KE chce wprowadzić m.in. regulacje dotyczące linkowania treści. Zgodnie z nowymi przepisami, odnośniki odsyłające np. do artykułów czy wiadomości publikowanych w sieci zostałyby znacznie okrojone.
I tak zamieszczane np. w mediach społecznościowych takich jak Facebook czy Twitter albo przez tzw. agregaty wiadomości (np. Google News) linki nie mogłyby mieć graficznej formy zdjęć ani żadnych fragmentów materiału (w tym tytułu tekstu, nagłówka ani nawet wyrazów wskazujących na treść tekstu). Złamanie tych zasad oznaczałoby naruszenie praw autorskich i mogłoby grozić grzywną.
Przeciwko tym propozycjom protestują nie tylko serwisy internetowe i ich użytkownicy, ale także niektórzy europosłowie. Ci ostatni postanowili sprzeciwić się planom Komisji i powołali inicjatywę „Ocal link” („Save the link”). Projekt skupił przedstawicieli wszystkich sił politycznych europarlamentu – od lewicy, przez liberałów po eurosceptyków.
„Obawiamy się, że propozycje Komisji doprowadzą do ograniczenia wolności słowa w internecie” – uważa włoska europosłanka Laura Ferrara z eurosceptycznego Ruchu Pięciu Gwiazd.
„Nasza wolność w odniesieniu do publikowania wiadomości online jest zagrożona. Jeśli nie powstrzymamy planów KE, to istnieje zagrożenie, że agregatory wiadomości, czyli strony odsyłające czytelników do treści publikowanych przez europejskie media, będą musiały zwyczajnie zakończyć działalność. To uderzy zresztą nie tylko w serwisy informacyjne, ale także w prywatne blogi i strony internetowe. Do tego, jeśli te przepisy wejdą w życie, to publikowanie linków na Facebooku czy Twitterze będzie mogło skończyć się nawet grzywną” – mówi PAP niemiecka europosłanka Julia Reda z grupy Zielonych.
Zdaniem Redy ostatecznym celem nowych regulacji jest „próba zmuszenia serwisów internetowych i prywatnych użytkowników do płacenia wydawcom za możliwość udostępniania ich treści”. Zdaniem europosłanki jest to ryzykowne, bo może odnieść odwrotny efekt – portale internetowe przestaną promować publikowane przez media treści, przez co wydawcy staną się mniej widoczni na rynku.
Europosłowie sądzą też, że nowe przepisy mogą zaburzyć równowagę na rynku wydawniczym.
„Pobieranie opłat za linkowanie tylko zaszkodzi pluralizmowi mediów” – uważa polska europosłanka Lidia Geringer de Oedenberg z frakcji socjaldemokratów. Podobne zdanie ma jej partyjny kolega, Włoch Brando Benifei, według którego „plan KE uderzy w małych wydawców i innowacyjne startupy”.
Europosłowie chcą, żeby Komisja złagodziła regulacje ws. linkowania i zamieszczania treści informacyjnych m.in. na portalach internetowych czy w mediach społecznościowych.
„Uważamy, że przepisy ws. prawa autorskiego powinny być wyraźniej zdefiniowane. Nie chcemy +okrajania+ linków ani kar dla internautów za ich zamieszczanie i te zapisy powinny być poprawione i jasno sformułowane. Oczywiście uważam, że mechanizm ochrony praw wydawców powinien istnieć i powinny funkcjonować różnego rodzaju zabezpieczenia, m.in. każdy publikowany link powinien odsyłać do źródła, z którego pochodzi tekst, tak żeby internauta wiedział, gdzie materiał został opublikowany i kto jest jego autorem” – mówi PAP europoseł Michał Boni z Europejskiej Partii Ludowej.
Poselska inicjatywa już zaczęła przynosić pierwsze rezultaty.
„Podczas sesji w Strasburgu spotkałem się z komisarzem Adrusem Ansipem (komisarzem UE ds. jednolitego rynku cyfrowego – PAP) i rozmawialiśmy na ten temat. Przyznał, że faktycznie zapis o linkach może być różnie interpretowany. Deklarował, że Komisja jest otwarta na nasze propozycje” – dodaje Boni.
Europosłowie będą kontynuowali prace nad swoimi propozycjami ws. prawa autorskiego w Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
Zobacz także
W Gdyni podczas wakacji uruchomiona zostanie tzw. miejska wtyczka
2015-04-19, 13:21W Gdyni podczas najbliższych wakacji uruchomiona zostanie tzw. miejska wtyczka czyli publiczny punkt, w którym będzie można doładować baterie mobilnych urządzeń. Projekt ładowarki był tematem konkursu dla studentów ASP w Gdańs… Czytaj dalej »
Microsoft zapowiada nowe aplikacje mobilne Office dla Windows 10
2015-04-18, 14:47Amerykański koncern Microsoft zapowiedział, że do końca kwietnia udostępni zestaw aplikacji Office Universal dla smartfonów i tabletów korzystających z mobilnego systemu operacyjnego Windows 10. Programy mają być darmowe. Czytaj dalej »
CERT Polska: statystycznie 280 tys. zainfekowanych komputerów w Polsce
2015-04-17, 12:17280 tys. komputerów w Polsce każdego dnia jest zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem - wynika z danych za 2014 r. zgromadzonych przez zespół CERT Polska, działający w ramach instytutu badawczego NASK. Czytaj dalej »
Messenger i WhatsApp osiągnęły popularność portali społecznościowych
2015-04-17, 12:15BI Intelligence informuje, że pod koniec marca 2015 r. po raz pierwszy z czterech najpopularniejszych komunikatorów skorzystało tyle samo osób co z Twittera, Facebooka, Instagrama i LinkedIn razem wziętych - czyli ponad 2 miliardy os… Czytaj dalej »
Eksperci: Europa Środkowo-Wschodnia potrzebuje rozwoju opartego na wiedzy
2015-04-16, 15:23Powszechny dostęp do wiedzy może być kluczem do dalszego rozwoju Europy Środkowo-Wschodniej, pod warunkiem, że społeczeństwu obywatelskiemu uda się zmusić władzę do przejrzystych działań i społecznej partycypacji - uważają… Czytaj dalej »