Medyczny Nobel 2015 za leki na choroby pasożytnicze
William C. Campbell i Satoshi Omura za odkrycia dotyczące nowej metody leczenia zakażeń wywołanych przez pasożytnicze nicienie, oraz Youyou Tu za odkrycia dotyczące nowych sposobów leczenia malarii - otrzymali Nobla 2015 w dziedzinie medycyny i fizjologii.Nazwiska noblistów ogłoszono w poniedziałek w Sztokholmie.
Choroby powodowane przez pasożyty nawiedzały ludzkość od niepamiętnych czasów. Również dziś są poważnym problemem - zwłaszcza, gdy chodzi o najuboższe kraje.
"Tegoroczni laureaci Nobla opracowali terapie, które zrewolucjonizowały leczenie niektórych z najbardziej wyniszczających chorób pasożytniczych" - uzasadnił swoją decyzję Komitet Noblowski. Według Komitetu "te dwa odkrycia dały ludzkości nowe mocne narzędzia do walki z tymi ciężkimi schorzeniami, na które zapadają setki milionów ludzi rocznie".
Komitet Noblowski zdecydował, że połowę z 8 mln koron szwedzkich (ok. 855 tys. euro) otrzymają 85-letni William C. Campbell (Irlandczyk, pracujący w USA) i 80-letni Japończyk Satoshi Omura). Drugą połowę nagrody przyznano 85-letniej Youyou Tu z Chin.
William C. Campbell i Satoshi Omura są odkrywcami nowego leku - awermektyny, której pochodne radykalnie obniżyły liczbę zachorowań na ślepotę rzeczną (onchocerkozę) oraz filariozę. Są też skuteczne w przypadku innych chorób pasożytniczych. Natomiast Youyou Tu odkryła artemizynę - lek, który znacznie zmniejszył umieralność chorych na malarię. Skuteczne leczenie chorób pasożytniczych polepszyło stan zdrowia setek milionów ludzi i ulżyło im w cierpieniu.
Świat zamieszkuje nie do końca poznana liczba gatunków organizmów żywych. Niektóre z nich pasożytują na innych. Bardzo ważną z punktu widzenia medycyny grupą są pasożytnicze robaki. Zarażona jest nimi mniej więcej jedna trzecia całej populacji świata - zwłaszcza mieszkańcy Afryki subsaharyjskiej, południowej Azji, południowej i środkowej Ameryki.
Onchocerkoza, czyli ślepota rzeczna, to przewlekła choroba pasożytnicza występująca głównie w Afryce, na Półwyspie Arabskim i w Ameryce Południowej. Powoduje ją nicień Onchocerca volvulus. Jest drugą pod względem częstości przyczyną ślepoty na świecie (prowadzi do zapalenia rogówki).
Jedna z nazw choroby - ślepota rzeczna - ma związek ze sposobem przenoszenia pasożytniczych nicieni. Roznoszą je meszki, rozmnażające się w szybko płynących strumieniach. Po ugryzieniu człowieka przez meszkę larwy nicienia przedostają się przez skórę. Po 12-18 miesiącach larwy przekształcają się w dorosłe osobniki. Samice nicienia mogą żyć w podskórnych guzach nawet 15 lat rodząc kolejne mikrofilarie, które pod skórą przemieszczają się w kierunku oczu.
Z kolei filariozy limfatyczne, na które cierpi ponad 100 milionów ludzi, powodują przewlekłe obrzęki, zwłaszcza kończyn, tak zwaną słoniowaciznę, a także ogromny obrzęk moszny. Wywołują je nicienie z rodziny Filariaidae (na przykład Wuchereria bancrofti), przenoszone przez komary.
Malarię, także przenoszoną przez komary, powodują jednokomórkowe zarodźce, które atakują czerwone krwinki. Powoduje to gorączkę, a w ciężkich przypadkach - uszkodzenie mózgu i śmierć. Na malarię narażonych jest ponad 3,4 miliarda ludzi, co roku zarażanych jest około 200 milionów a co roku umiera ponad 450 tysięcy - głównie dzieci.
Japoński mikrobiolog prof. Satoshi Omura skoncentrował swoje badania na żyjących w glebie bakteriach Streptomyces. Wytwarzają one szereg substancji o działaniu antybakteryjnym (w tym streptomycynę). Omurze udało się wyizolować z próbek japońskiej gleby nowe szczepy Streptomyces. Z tysięcy różnych kultur wybrał około 50 najbardziej obiecujących. Jedna z nich - Atreptmyces avermitilis - okazała się szczególnie interesująca.
Skuteczność wytwarzanej przez te szczep substancji wobec pasożytów zwierząt domowych i hodowlanych wykazał zbadał William C. Campbell, urodzony w Irlandii i pracujący w USA ekspert od biologii pasożytów. Bioaktywny składnik został oczyszczony i nazwany awermektyną. Jeszcze skuteczniejsza okazała się jego pochodna - iwermektyna, która zabijała larwy pasożytów - mikrofilarie. Znalazła szerokie zastosowanie lecznicze, a filarioza i onchocerkoza są bliskie całkowitego wyeliminowania.
Malarię tradycyjnie leczono chlorochiną lub chininą, lecz zarodźce stawały się na nią coraz bardziej odporne. Pod koniec lat 60. XX wieku wysiłki na rzecz wykorzenienia malarii zakończyły się niepowodzeniem - liczba zachorowań znów zaczęła rosnąć.
Wtedy właśnie Chinka Youyou Tu postanowiła skorzystać z doświadczeń tradycyjnej medycyny chińskiej. Szczególnie interesujący okazał się ekstrakt z pospolitej rośliny Artemisia annua z rodziny astrowatych (polska nazwa - bylica roczna). Jednak badania na zwierzętach dawały niespójne wyniki.
Dopiero przestudiowanie starożytnych tekstów medycznych pomogło w wyizolowaniu i oczyszczeniu aktywnego składnika, nazwanego artemizyną. Okazał się bardzo skuteczny - zarówno w przypadku zwierząt, jak i ludzi.
Artemizyna reprezentuje nową klasę leków przeciwmalarycznych, które szybko zabijają pasożyty malarii we wczesnej fazie ich rozwoju. Dzięki niej umieralność spadła o 20 proc. a w przypadku dzieci - o 30 proc. Tylko w przypadku Afryki oznacza to uratowane 100 000 osób rocznie.
Paweł Wernicki (PAP)
Zobacz także
Liczba Pi ma swoje święto
2014-03-14, 08:26Badali ją już starożytni Egipcjanie, Wisława Szymborska poświęciła jej wiersz, a matematyk William Shanks przez 15 lat wyliczał 707 cyfr jej rozwinięcia. 14 marca swój dzień obchodzi liczba Pi. Z tej okazji kilka uczelni planuje… Czytaj dalej »
Europosłowie chcą uniwersalnych ładowarek do telefonów komórkowych
2014-03-13, 22:19Parlament Europejski poparł w czwartek nowe unijne przepisy, które otwierają drogę do wprowadzenia uniwersalnej ładowarki do telefonów komórkowych oraz niektórych innych urządzeń radiowych, jak odbiorniki GPS. Czytaj dalej »
Start polskiego satelity naukowego Heweliusz przełożony na lipiec
2014-03-13, 14:12Ze względu na usterkę chińskiej rakiety, Heweliusz - polski satelita naukowy - wystartuje w kosmos najwcześniej w lipcu - poinformował PAP inż. Tomasz Zawistowski. To już kolejna w ciągu kilku miesięcy zmiana terminu startu. Czytaj dalej »
Ukazała się książka o Jacku Karpińskim - słynnym twórcy komputerów w PRL
2014-03-10, 09:27'Geniusz i świnie rzecz o Jacku Karpińskim” - to reporterska opowieść Piotra Lipińskiego o inżynierze elektroniku Jacku Karpińskim (1927 - 2010), który w latach 70. ubiegłego wieku zbudował komputer, wtedy jedno z najnowocześniejszych… Czytaj dalej »
Popularność e-booków nie zagrozi książce drukowanej
2014-03-10, 08:43Rosnąca popularność e-booków nie zagrozi przyszłości książek drukowanych - uważają wydawcy i eksperci. Ich zdaniem, czytający e-booki, sięgają również po książki papierowe, zaś książki elektroniczne często pomagają w… Czytaj dalej »