We Wrocławiu zbudowano nieinwazyjny aparat wykrywający zagrożenie osteoporozą
Wrocławscy wynalazcy zbudowali aparat do wykrywania u pacjenta stanu zagrożenia osteoporozą. Urządzenie firmy Bone Vitae jest nieinwazyjne i uzyskało pod koniec lutego 2015 r. znak CE, który pozwoli na jego sprzedaż w całej Unii Europejskiej.
Praca nad wynalazkiem trwała prawie osiem lat, a w badaniach chodziło głównie o wymyślenie sposobu, by niewyczuwalny prąd pochodzący z kilku baterii popłynął wnętrzem kości, a nie przez mięśnie.
"Sam pomysł, by spróbować zbadać skład kości z pomocą prądu jest autorstwa prof. Przemysława Łosia. Ja wymyśliłem metodę aktywnego ekranowania, a wspólnie z Michałem Tycem opracowaliśmy całe oprogramowanie i wyprodukowaliśmy prototypowe urządzenia" - powiedział PAP Marcin Just z firmy Bone Vitae, działającej we Wrocławskim Parku Technologicznym.
Jak podkreślił, opatentowana metoda aktywnego ekranowania to rozwiązanie innowacyjne, które "zmusza prąd" do wnikania do wnętrza kości, przepływając przede wszystkim przez głowę kości.
"Wiadomo, że prąd przepływa po linii najmniejszego oporu. Nasze urządzenie sprawia, że pomiędzy elektrodami przyłożonymi do nadgarstka i łokcia nie popłynie on po skórze czy w mięśniach, ale przez głowę kości wniknie do jej wnętrza, które też dobrze go przewodzi, i wypłynie przez drugą głowę kości. Głowy kości to kluczowe punkty dla badania" - powiedzieli wynalazcy.
Jak zaznaczyli, opracowanie metody aktywnego ekranowania wymagało "dużej pracy teoretycznej, w tym przygotowania autorskiego oprogramowania do symulacji numerycznych". "Po obiecujących wynikach zaprojektowaliśmy układ elektroniczny i wyprodukowaliśmy prototyp, a następnie kolejne wersje urządzenia" - dodał inżynier Just.
Aparat pozwala na diagnozowanie zagrożenia osteoporozą, a jego podstawowym atutem jest to, że jest nieinwazyjny i nie wytwarza promieniowania jonizującego. Dzięki temu można takie badania wykonywać częściej bez obawy, że będzie to miało negatywny wpływ na zdrowie lub organizm pacjenta.
"Nasze urządzenie stwierdza obecnie dwa stany: czy jest zagrożenie lub go nie ma. Nie podaje wyniku, określającego stan kości w postaci liczbowej. Nieszkodliwość badania umożliwia np. częste badanie kobietom karmiącym piersią, a to okres bardzo istotny dla zdrowia matki. Badanie tym aparatem jest też tanie" - powiedział Just.
Szczegółowe badanie urządzeniem DXA kosztuje ok. 100 zł i z powodu promieniowania jonizującego nie powinno być wykonywane częściej niż co pół roku. Aparatem firmy Bone Vitae można analogiczne badanie przeprowadzić w ciągu kilku minut, a jedyny koszt to niewielka ilość medycznego żelu nałożona pod elektrody. Butelka żelu wystarczająca na kilkaset badań to wydatek kilkunastu złotych.
Jak twierdzą wynalazcy, ich urządzenie wzbudziło już zainteresowanie m.in. lekarzy ginekologów, którzy chcą ofertę swoich gabinetów rozszerzyć dla swoich pacjentek.
"Poza takim wykorzystaniem dla konkretnej grupy pacjentek, urządzenie pozwoli przede wszystkim na szybkie stwierdzenie w każdej grupie wiekowej, kto faktycznie powinien być skierowany na szczegółowe badanie stanu kości aparatem DXA" - oceniają jego konstruktorzy.
Aparat będzie kosztował kilkanaście tys. zł, dlatego cena nie ogranicza jego powszechnego wykorzystania. Firma Bone Vitae pod koniec lutego 2015 r. otrzymała certyfikat ISO i CE, który w praktyce umożliwia sprzedaż urządzenia w całej Unii Europejskiej.
"Aktualnie możemy produkować kilkadziesiąt sztuk miesięcznie. Jednak przede wszystkim jesteśmy zainteresowani sprzedażą technologii większemu partnerowi, który mógłby opanować globalny rynek" - mówi Marcin Just, wynalazca i członek zarządu firmy.
W jego ocenie, barierą w Polsce są duże koszty badań klinicznych oraz system refundowania procedur medycznych. "Mamy wstępne propozycje np. z Chin czy Indii. Przy tak dużych populacjach w tych krajach praca naszym urządzeniem ma duże znaczenie, bo dostęp do rozszerzonych badań jest tam często niemożliwy" - podsumował Just.(PAP)
Zobacz także
Z rady miasta do władz UKW? Znamy wynik tajnego głosowania senatu
2025-01-21, 15:47Senat bydgoskiego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego pozytywnie zaopiniował kandydaturę Moniki Matowskiej na kanclerza uczelni. O tym, czy przewodnicząca bydgoskiej rady miasta obejmie stanowisko, ostatecznie zdecyduje rektor Uniwersytetu… Czytaj dalej »
„Przykład idzie z góry”. Pedagodzy nagrodzeni za rozwijanie pasji wśród swoich podopiecznych
2023-06-13, 21:19Dobry nauczyciel może odmienić życie młodego człowieka. Takich pedagogów - z pasją i chęcią rozwijania uzdolnień dzieci i młodzieży nagrodziło ponownie Kujawsko-Pomorskie Centrum Edukacji Nauczycieli we Włocławku w kolejnej… Czytaj dalej »
Siła argumentów zamiast argumentu siły. Finał wojewódzkiej Ligi Debat we Włocławku
2023-06-13, 18:39We Włocławku wojewódzki finał tak zwanej Ligi Debat. Uczniowie szkół średnich stanowczo, niekiedy ostro, ale zawsze kulturalnie spierają się na zadany temat. Chodzi o umiejętność pozytywnie rozumianej erystyki - sztuki prowadzenia… Czytaj dalej »
Nauka się opłaca! Najlepsi uczniowie z regionu odebrali stypendia z rąk marszałka [zdjęcia]
2023-06-13, 06:45Najlepsi uczniowie nagrodzeni przez marszałka województwa. W Toruniu odbyła się gala stypendialna programów „Prymus Pomorza i Kujaw”, „Prymusi Zawodu Kujaw i Pomorza” oraz „Humaniści na start”. Czytaj dalej »
Jak wyglądamy od środka? Licealiści sprawdzili, na czym polega praca patologa
2023-06-12, 19:29Świat tkanek, barwników i mikroskopu - krótko mówiąc wszystko, co patolog widzi na co dzień, poznawali w poniedziałek bydgoscy licealiści. Specjalne warsztaty, pt. „Tajemnice tkanek człowieka okiem patologa”, zorganizowały dla… Czytaj dalej »