Ekspertka: wzrosła liczba zgłoszeń o nielegalnych treściach w sieci
Do końca września br. do zespołu dyżurnet.pl, do którego można zgłaszać nielegalne treści w internecie, trafiło o ponad tysiąc zgłoszeń więcej niż w całym 2013 r. Coraz więcej z nich dotyczy tzw. sekstingu. Zdaniem eksperta to coraz większy problem wśród polskich nastolatków.
Dyżurnet.pl to zespół ekspertów działający w ramach Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej.
Jak powiedziała PAP Martyna Różycka z dyżurnet.pl, w tym roku, tylko do końca września do zespołu trafiło 7 tys. 708 zgłoszeń. To o ponad tysiąc więcej niż w całym 2013 r. (6 tys. 697) i o ponad 2 tys. więcej niż w 2012 r. (5 tys. 349). Wzrosła również średnia liczba miesięcznych zgłoszeń. "W drugim i trzecim kwartale bieżącego roku średnia miesięczna to tysiąc zgłoszeń, w ubiegłym roku było to ok. 500 zgłoszeń miesięcznie" - podkreśliła Różycka.
Dodała, że zespół obserwuje duży wzrost zgłoszeń dotyczących prezentowania seksualnego wykorzystania osób małoletnich, w tym z tzw. sekstingu.
Seksting to przesyłanie przez internet lub telefon zdjęć o charakterze intymnym, najczęściej wykonanych przez same dzieci. Jak zaznaczyła, jest to coraz większy problem wśród polskich nastolatków.
Podkreśliła, że dziś młodzi ludzie sami takie materiały publikują, sami też poszukują miejsc w internecie, w których mogliby takie zdjęcia umieścić, ponieważ chcą "potwierdzenia, że są atrakcyjne". "Oczywiście te zdjęcia krążą po sieci i są atrakcyjne dla osób o pedofilskich skłonnościach" - dodała Różycka.
Jej zdaniem jednym ze sposobów uchronienia dzieci od takich zachowań jest potwierdzenie ich atrakcyjności w domu, np. przez bliskich. "Takie pozytywne wzmocnienie poczucia wartości dziecka przez rodziców zawsze zwiększa szanse, że nie będzie ono poszukiwać tego wzmocnienia i akceptacji w inny, często groźny dla niego sposób" - dodała.
Zwróciła uwagę, że w zwalczaniu umieszczonych w internecie zdjęć prezentujących seksualne wykorzystanie osób małoletnich istotnym czynnikiem jest także zaangażowanie administratorów serwerów oraz serwisów, na których takie zdjęcia są umieszczane. Jak podkreśliła, niektórzy administratorzy usuwają tego typu treści, ale nie mają jeszcze świadomości, że powinni o tym zawiadomić policję.
Rosnącym zagrożeniem wśród młodych osób są także tzw. seks wideoczaty. "I tu mamy duży problem, bo jeśli dziecko wejdzie na taki serwis - a najczęściej wcale nie trzeba tam podawać wieku czy logować się, wystarczy, że ma się włączoną kamerkę w komputerze - to bardzo szybko profil takiej młodocianej osoby spotka się bardzo dużym zainteresowaniem" - powiedziała.
"Jeśli trafi się tam dziewczyna poniżej 18 lat, np. 15-letnia, to komentarze skierowane do niej są bardzo sugestywne, np. +zdejmij bluzkę+, +zdejmij majtki+. Wszystko jest wprost" - podkreśliła.
Dodała, że młode osoby wpadają często w takich sytuacjach w pułapkę - deklarują, że zdejmą koszulkę, jeśli np. pojawi się 300 oglądających. "Taka liczba znajdzie się błyskawicznie i dziecko czuje się zobowiązane, żeby dotrzymać słowa" - podkreśliła.
Zaznaczyła, że najlepszym wyjściem, aby dzieci uchronić - nawet, jeśli już weszły na takie seks czaty - jest nauczenie ich, aby w takich okolicznościach odmawiały dotrzymania słowa. "Bardzo ważne jest, aby dziecko nauczyć odmawiania i niedotrzymywania obietnic w sytuacjach ryzykownych zachowań, w sytuacjach, w których czują się ono niekomfortowo" - powiedziała Różycka.
Dodała, że dzieci nie mają także świadomości, że taki wideoczat może zostać przez kogoś zarejestrowany, a potem będzie rozpowszechniany w internecie.
Różycka zwróciła uwagę, że wśród młodych osób pojawiają się coraz bardziej wyrafinowane rodzaje cyberprzemocy. "To już nie są głupie filmiki czy przerobione zdjęcia ze złośliwymi komentarzami" - zaznaczyła. Jak powiedziała, w jednej ze szkół dzieci zakładały na szkolnych komputerach foldery z nazwami szkalującymi jedną z koleżanek. "Co prawda nie trafiało to do sieci, ale jednak cała szkoła wiedziała, o kogo chodzi" - podkreśliła.
Innym wyrafinowanym rodzajem cyberprzemocy jest np. niekomentowanie na portalach społecznościowych zdjęć kolegi czy koleżanki. Zdarza się, że cała klasa umawia się, że nie będzie komentować takich zdjęć.
"Dzieci są bardzo czułe na komentarz rówieśników. Brak takich komentarzy jest dla nich niezwykle dotkliwy. A to są formy cyberprzemocy, które bardzo trudno zobaczyć" - powiedziała Różycka.
Dodała, że nauczyciele czy rodzice mogą dowiedzieć się o takiej sytuacji najczęściej dopiero wtedy, gdy ktoś zwróci na to uwagę. "Dlatego tak ważna jest rola świadka cyberprzemocy. To on może powiedzieć dorosłym, że coś się dzieje i uruchomić działania" - zaznaczyła.
Różycka podkreśliła, że szkoły powinny systemowo działać przeciw cyberprzemocy, a nie tylko wyłapywać ofiary i sprawców. Takie działania to m.in. warsztaty, które uświadamiają skutki cyberprzemocy, wyraźny zapis w regulaminie szkoły o braku akceptacji dla każdej formy przemocy, w tym również cyberprzemocy.
Szkoła powinna także mieć ustalone procedury postępowania w przypadku pojawienia się cyberprzemocy. "Ważne, aby uczniowie wiedzieli, do kogo mają się zwrócić w takiej sytuacji, mogli to zrobić albo anonimowo, albo bezpośrednio" - podkreśliła.
Krzysztof Markowski (PAP)
Zobacz także
Polscy wynalazcy wyróżnieni na targach innowacji w Brukseli
2016-11-22, 09:38Polscy naukowcy zdobyli 27 medali, w tym 24 złote i trzy srebrne, na zakończonych w weekend targach wynalazków Innova w Brukseli - poinformowali organizatorzy. Na targach zaprezentowało się w sumie 50 polskich wystawców. Czytaj dalej »
24-godzinny Huuuge Game Jam w Bibliotece UKW
2016-11-20, 20:19Przez 24 godziny w Bibliotece Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy powstawały gry. Huuuge Game Jam, przyciągnął prawie setkę doświadczonych i początkujących twórców. Czytaj dalej »
W warszawskim laboratorium powstał latający robot-zapylacz
2016-11-17, 08:42B-Droid nie zbiera nektaru i nie wytwarza miodu, nie do końca można go więc nazwać robopszczołą. To jednak pierwsze na świecie autonomiczne urządzenie latające, które może zapylać rośliny - mówi w rozmowie z PAP twórca urządzenia… Czytaj dalej »
Olsztyńscy naukowcy zbudowali urządzenie badające, jak oddychamy
2016-11-13, 16:52Nieprawidłowe oddychanie jest przyczyną wielu chorób m.in. nadciśnienia tętniczego. Olsztyńscy naukowcy zbudowali analizator przeznosowego i przezustnego przepływu powietrza, który pokazuje, jak oddychamy. Czytaj dalej »
Eksperci: im mocniej obniżymy poziom cholesterolu, tym lepiej
2016-11-08, 18:46Statyny przedłużają życie i powinny być stosowane w maksymalnych dawkach, bo im mocniej obniżymy poziom cholesterol we krwi, tym lepiej - oceniała w poniedziałek na śniadaniu prasowym w Warszawie prof. Marlena Broncel z Uniwersytetu… Czytaj dalej »