Bajki ze Stutthofu
Autor/Autorzy: Alicja Samolewicz-Jeglicka
Realizacja: Julia Baranowska
Czas: 19’59”
Bajki pełne dobra i radości powstały w miejscu, gdzie panowało zło. Napisała je Halina Banasiak w obozie koncentracyjnym Stutthof. Tworzyła je w ukryciu, ponieważ wszelka działalność kulturalna w obozie była zakazana.
„Bajki” mogą być czytane każdemu dziecku przed snem. Nie ma w nich ani jednego fragmentu, który wskazywałby, że powstały w obozie koncentracyjnym. Przeniknięte są dobrocią i miłością. Halina Banasiak potajemnie spisywała je dla swoich dzieci: Jana, Andrzeja i Zofii.
W styczniu 1945 roku, gdy więźniowie mogli ewakuować się z obozu, Halina postanowiła zostać i opiekować się chorymi na tyfus. Ewakuowana drogą morską w kwietniu 1945 roku, dotarła do Flensburga. Zmarła na tyfus 8 czerwca 1945 roku w szpitalu w Malmö w Szwecji, nie zobaczywszy już swoich dzieci. Po jej śmierci „Bajki” otrzymała współwięźniarka Waleria Felchnerowska, która obiecała przekazać je dzieciom Haliny.
Jak w tak przerażającym miejscu mogły powstać historie pełne miłości i ciepła? Kim była Halina Banasiak? Co czują jej dzieci, czytając „Bajki”? Reportaż Alicji Samolewicz – Jeglickiej „Bajki ze Stutthofu” w realizacji dźwiękowej Julii Baranowskiej to opowieść o sile dobra w człowieku – nawet w tak przerażającym miejscu, jakim by obóz koncentracyjny.