„Fabryka i Produkt" - pod takim hasłem trwa w Bydgoszczy 13. Festiwal Oko Nigdy Nie Śpi, organizowany przez Fundację Czarny Karzeł. Od soboty w opuszczonych halach produkcyjnych artyści przygotowywali swoje prace.
Uwieńczeniem ich działań jest otwarcie wystawy pt. „Oko na Bydgoszcz Wschód”.
- Jak na razie mieliśmy dwie wystawy: jedną w Berlinie i jedną w Londynie. Teraz zrobimy performance o tytule „Hatchling", czyli wykluta postać. Bardzo nam się podobała Bydgoszcz – mówi Magdalena Zalewa z kolektywu Trilobite.
Aleksandra Latanowicz z Poznania prezentuje rzeźby z brązu oraz ze szkła, a
Dorota Piekarczyk z Poznania rzeźby ceramiczne: - To są takie ceramiczne popiersia, trochę kreskówkowe, trochę takie animowane. Jest cała banda tych postaci, które się na siebie gapią. Stoją naprzeciwko siebie, a między nimi stoi wielki jamnik ceramiczny, na którego się patrzą, więc to jest cała taka historyjka opowiedziana tymi postaciami.
Natalia Drozd zrobiła krzyż obudowany puszkami po piwie. Wykorzystała do tego około 3 tys. puszek. - Wszystkie te puszki to są puszki po piwie wypitym przez mojego ojca - mówiła artystka.
- W sobotę w halach przy ulicy Startowej 5 w Bydgoszczy odbędą się targi, podczas których będzie można kupić pokazywane na wystawie prace.
- Natomiast o godzinie 17:00 w Galerii Miejskiej bwa otwarta zostanie wystawa Olgi Mokrzyckiej „MOTHER-nizm".
- Festiwal zakończy slam poetycki w Teatrze Polskim.
- Szersza relacja z wydarzenia, któremu patronuje PR PiK w niedzielę w audycji „Śniadanie z Muzami"o godz. 10.10.