Rzeźba nawiązuje do lajkarzy, którzy w XX-leciu międzywojennym uwieczniali w Bydgoszczy przechodniów czy zabytki. Pomysłodawczynią pojawienia się lajkarza w Bydgoszczy jest dyrektorka Festiwalu Vintage Photo w Bydgoszczy, Katarzyna Gębarowska, a autorem projektu rzeźbiarz - Michał Kubiak.
- Frajdę mi to sprawiło, tym bardziej że jest to odniesienie do jakiegoś konkretnego miejsca - mówi Michał Kubiak. - Po prostu to jest ponadczasowa rzeźba, której tworzenie sprawiało mi dużo przyjemności, bo to jest rzeźba figuratywna, a ja bardzo lubię figurację. Mało tego, że jest to rzeźba figuratywna, to jeszcze ma charakter portretowy.
- Po stu latach, można powiedzieć, od momentu wynalezienia aparatu Leica, mamy tutaj taki symbol tych ulicznych fotografów: lejkarzy, lejkowców, lajkarzy, lejkistów - bo tak też ich nazywano - mówi Katarzyna Gębarowska, prezeska Fundacji Fotografistka.
Co o nowej „postaci” w krajobrazie miasta sądzą Bydgoszczanie?
- Rzeźba się nam podoba i cieszymy się, że jest nowy element w przestrzeni miejskiej Bydgoszczy, który będzie przyciągał turystów.
- Same plusy. Po pierwsze, że na placu Wolności, bo to jest miejsce charakterystyczne dla lajkarzy z tamtego czasu, po drugie, że zrobił to Michał Kubiak, a po trzecie: jest też wystawa i można sobie powspominać, zobaczyć te miejsca, których ja na przykład nie mam w rodzinnym albumie.
- Lajkarza - Bolesława Langera udało się odtworzyć dzięki archiwum i zdjęciom skrupulatnie przechowywanym przez wnuków fotografa do dziś mieszkających w Bydgoszczy - Zdzisława i Ryszarda Langerów.