W końcówce 2025 r. ceny mieszkań z rynku wtórnego w Bydgoszczy zachowywały się inaczej niż w wielu dużych miastach. Kawalerki utrzymały poziom cen, natomiast mieszkania dwu- i trzypokojowe wyraźnie podrożały. To sygnał, że popyt przesuwa się w stronę większych lokali, które zazwyczaj zajmują rodziny. Takie wnioski płyną z najnowszych danych portalu Nieruchomosci-online.pl.
Ceny kawalerek stabilne
W IV kwartale 2025 r. średnie ceny ofertowe kawalerek w Bydgoszczy praktycznie się nie zmieniły. Wahania były mniejsze niż 1 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem, co oznacza realną stabilizację. To odróżnia Bydgoszcz od części miast, takich jak Lublin, Katowice czy Łódź, gdzie najmniejsze mieszkania zaczęły tanieć - tam spadki wyniosły nawet 6,8 proc. kwartał do kwartału. Jednym z powodów jest struktura popytu. Kawalerki kupują głównie młodzi single, którzy są najmocniej uzależnieni od kredytu. Nawet po obniżkach stóp procentowych dostępność finansowania dla tej grupy nadal jest ograniczona, szczególnie przy wysokich cenach z ostatnich lat.
Drożeją mieszkania dwupokojowe
Największe zmiany widać w segmencie mieszkań dwupokojowych. W Bydgoszczy średnie ceny ofertowe takich lokali wzrosły w IV kwartale o 4,9 proc. w porównaniu z III kwartałem. W przeliczeniu na metr oznacza to podwyżkę rzędu kilkuset złotych. Dwupokojowe mieszkania są dziś podstawowym produktem na rynku - wybierają je pary, małe rodziny i inwestorzy nastawieni na wynajem długoterminowy. Ta grupa nabywców najmocniej skorzystała na poprawie zdolności kredytowej. Przy rosnących dochodach i stopniowo łagodniejszych warunkach kredytowania część osób, które odłożyło decyzje zakupowe w latach 2023–2024, wróciła na rynek właśnie w końcówce 2025 r.
Rodzinne lokale popularne w Bydgoszczy
Jeszcze wyraźniej trend wzrostowy według
danych Nieruchomosci-online.pl widać przy mieszkaniach trzypokojowych. W Bydgoszczy średnia cena metra kwadratowego takich lokali wzrosła w IV kwartale o ok. 6 proc., co jest jednym z wyższych wyników wśród miast wojewódzkich. W skali kraju większe mieszkania były segmentem o najmniejszych wahaniach – w większości miast zmiany cen mieściły się w przedziale do 2 proc. To pokazuje, że popyt na trzypokojowe lokale jest stabilny i wynika głównie z realnych potrzeb mieszkaniowych, a nie z krótkoterminowych inwestycji. W Bydgoszczy ten popyt może być dodatkowo wzmacniany przez kupujących, którzy wcześniej wynajmowali mieszkania i czekali na lepsze warunki kredytowe, aby przejść na własność.
Porównanie z innymi miastami – Bydgoszcz bliżej środka stawki
Na tle największych rynków w Polsce ceny ofertowe
mieszkań w bydgoszczy wpisują się w scenariusz umiarkowanych wzrostów. W Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi i Poznaniu zmiany cen w IV kwartale były zazwyczaj symboliczne – około 1 proc. lub mniej. Wyjątkiem w skali kraju pozostaje Gdańsk, gdzie w końcówce 2025 r. nadal szybko rosły ceny wszystkich typów mieszkań. Tam dodatkowy popyt generują osoby z innych regionów, traktujące mieszkanie jako drugi adres nad morzem lub lokatę kapitału. W Bydgoszczy rynek jest bardziej lokalny, co sprzyja równowadze między cenami a dochodami mieszkańców.
Kupujący wciąż ostrożni
Choć część kupujących wróciła na rynek, nie można mówić o gwałtownym ożywieniu. W całej Polsce liczba kontaktów z ogłoszeniodawcami w IV kwartale była o ok. 4 proc. niższa niż w III kwartale. Na decyzje wpływają nie tylko ceny i poziom stóp procentowych, ale też wolniejsze tempo wzrostu płac oraz niepewność związana z sytuacją międzynarodową. Część gospodarstw domowych nadal odkłada zakup mieszkania, czekając na bardziej przewidywalne otoczenie.
Co to oznacza dla kupujących i sprzedających w Bydgoszczy?
IV kwartał 2025 r. pokazał, że bydgoski rynek wtórny coraz wyraźniej dzieli się na segmenty. Kawalerki przeszły w fazę stabilizacji, natomiast mieszkania dwu- i trzypokojowe podrożały, korzystając z powrotu popytu rodzinnego. Dla kupujących oznacza to, że relatywnie najłatwiej negocjować przy najmniejszych lokalach. W przypadku mieszkań rodzinnych trzeba liczyć się z mniejszą skłonnością sprzedających do obniżek. Z kolei właściciele dwu- i trzypokojowych lokali mogą zakładać, że przy rozsądnie ustalonej cenie nadal znajdą zainteresowanych, choć proces sprzedaży może trwać dłużej niż w czasie wcześniejszej gorączki na rynku.