Szkocki rockman wrócił do toruńskiego klubu dwa lata po swoim poprzednim występie. Tym razem przyjechał z formacją Doogie White's White Noise Polish Chapter, którą tworzą Bartek „Bratek" Wójcik na gitarze, Karol Wójcik na basie oraz Krzysztof Żurek na perkusji. Występ dedykowany był albumowi „Stranger in Us All", szczególnego zarówno w dyskografii grupy Rainbow, jak i w artystycznej biografii White'a. To właśnie z nim przy mikrofonie legendarny Rainbow nagrał tę płytę w 1995 roku.
Trzy dekady później ta muzyka zabrzmiała nie jako próba rekonstrukcji przeszłości. Doogie White i towarzyszący mu polscy muzycy, potraktowali ją jak żywy repertuar, który nadal może mieć koncertową siłę i wywoływać emocje.
Trzy dekady później ta muzyka zabrzmiała nie jako próba rekonstrukcji przeszłości. Doogie White i towarzyszący mu polscy muzycy, potraktowali ją jak żywy repertuar, który nadal może mieć koncertową siłę i wywoływać emocje.
Po występie gitarzysta Bartek „Bratek” napisał - „Hard Rock Pub Pamela po raz kolejny pokazał, że są miejsca, do których po prostu chce się wracać. Świetna atmosfera, fantastyczna publiczność i ludzie, którzy naprawdę żyją muzyką (...) Takie koncerty przypominają, po co właściwie wychodzi się na scenę. Była energia, były emocje i było prawdziwe granie, dokładnie tak, jak powinno być."
Na jego brzmienie tego wieczoru ogromny wpływ miał Krystian Wierzchowski, odpowiedzialny za realizację dźwięku. Koncert brzmiał mocno i selektywnie, pozostawiając jednocześnie odpowiednią przestrzeń dla głosu White'a i gitarowego charakteru repertuaru.
Wieczór miał też spektakularną puentę. Na finał zabrzmiała „The Temple of the King", klasyczna kompozycja Ritchiego Blackmore'a i Ronniego Jamesa Dio z debiutanckiego albumu „Ritchie Blackmore's Rainbow", z roku 1975 roku. Kompozycja, po którą Doogie White sięgał również podczas swojej działalności w Rainbow, znakomicie zamknął toruński koncert.
Wieczór miał też spektakularną puentę. Na finał zabrzmiała „The Temple of the King", klasyczna kompozycja Ritchiego Blackmore'a i Ronniego Jamesa Dio z debiutanckiego albumu „Ritchie Blackmore's Rainbow", z roku 1975 roku. Kompozycja, po którą Doogie White sięgał również podczas swojej działalności w Rainbow, znakomicie zamknął toruński koncert.
Każde ze słów wypowiedzianych po toruńskim występie przez muzyków, bardzo dobrze korespondują ze zdjęciami autorstwa Anny K. Abramowicz, które ilustrują ten tekst. Fotografie zatrzymują to, co podczas rockowego występu najtrudniej opisać słowami. Emocje wykonawców, światło, gesty, reakcje publiczności i momenty, w których granica pomiędzy sceną a słuchaczami właściwie przestaje istnieć. Są fotograficznym zapisem atmosfery tego wieczoru.
Autor: Dariusz Gross
Emisja: „Koncertowe Radio PiK”, 16 października 2026