MŚ w Lahti - wiara w Justynę Kowalczyk jest wielka

2017-02-28, 08:51  Polska Agencja Prasowa

Narciarskie mistrzostwa świata w Lahti są pierwszą od lat dużą imprezą, na którą Justyna Kowalczyk nie pojechała w roli żelaznej faworytki. Wiara, że wróci z Finlandii z medalem jest jednak wielka, a zdobyć go ma we wtorkowym biegu na 10 km techniką klasyczną.

To właśnie tej konkurencji Kowalczyk podporządkowała całe przygotowania i trudno się dziwić takiej decyzji. Na 10 km "klasykiem" zdobyła swój pierwszy medal MŚ - 19 lutego 2009 roku w Libercu była trzecia. Dwa lata później w Oslo stanęła na drugim stopniu podium, a największy sukces odniosła w 2014 roku w Soczi, kiedy sięgnęła po złoto igrzysk olimpijskich.

Z 50 zwycięstw jakie podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego odniosła w zawodach Pucharu Świata, aż 17 miało miejsce na tym dystansie. To na nim cieszyła się z pierwszego pucharowego podium, kiedy 7 stycznia 2006 roku była trzecia w Otepaeae i na nim odniosła pierwszy triumf w zawodach tej rangi - 27 stycznia 2007 w tej samej estońskiej miejscowości.

Historia pokazuje, że medal jest we wtorek prawdopodobny, ale ten sezon trudno porównywać do poprzednich. W obecnym cyklu na starcie zawodów PŚ Kowalczyk stanęła tylko siedem razy. Przerwa od grudnia do lutego była efektem dominujących w tamtym czasie konkurencji rozgrywanych techniką dowolną, które nie służą jej kolanu.

Narciarka z Kasiny Wielkiej zastąpiła je rywalizacją w zawodach niższej rangi oraz obozami przygotowawczymi, m.in. w Lahti oraz Soczi. Do zmagań w PŚ wróciła 3 lutego w Pjongczangu, a następnego dnia wygrała w Korei bieg łączony. Wówczas na starcie nie stanęło jednak ponad 20 czołowych zawodniczek.

Ważnym sprawdzianem był rozegrany 19 lutego bieg na 10 km "klasykiem" w Otepaeae. Tym razem nikogo ważnego nie zabrakło, a Kowalczyk długo biegła tak, że można było liczyć na podium. W końcówce jednak bardzo osłabła i została sklasyfikowana na piątym miejscu. Do najlepszej, Norweżki Marit Bjoergen straciła 1.17,7 min, a do trzeciej, jej rodaczki Heidi Weng - 22,5 s.

"Jestem przekonany, że mimo zupełnie innych przygotowań niż we wcześniejszych latach, kiedy do dużej imprezy szykowała się przez częste starty w Pucharze Świata, będzie się we wtorek liczyła w walce o podium. Wiemy, że Justyna na starcie staje po to, aby być jak najlepszą" - powiedział PAP prof. Szymon Krasicki, były trener biegów narciarskich, a także promotor pracy doktorskiej Kowalczyk.

Przykładem niesamowitej zawziętości czterokrotnej zdobywczyni Kryształowej Kuli jest choćby wspomniany bieg w Soczi, w którego wygraniu nie przeszkodziła jej pęknięta kość stopy.

"Po Soczi mówiła, że gdyby meta była jakieś 100, 150 metrów dalej, to już by dalej nie dobiegła, bo to był kres jej możliwości. To świadczy o tym, jak ona potrafi zmobilizować się do takiego krańcowego wysiłku" - dodał Krasicki.

W sukces Kowalczyk wierzą nie tylko on, czy wypowiadający się w podobnym tonie prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner, ale również tysiące kibiców.

Profil biegaczki na Facebooku śledzi blisko milion osób, co jest jednym z najlepszych wyników spośród polskich sportowców. Pod niemal każdym publikowanym przez nią zdjęciem pojawiają się setki pozytywnie zabarwionych komentarzy.

Kowalczyk pierwszy start w Lahti ma za sobą. W niedzielnym sprincie drużynowym razem z Eweliną Marcisz zajęły dziewiąte miejsce. Dla najlepszej polskiej narciarki nie wynik miał znaczenie, a przetarcie przed najważniejszym biegiem i odwrócenie uwagi od oczekiwania. O swoich szansach na medal i najgroźniejszych rywalkach nie chciała mówić.

"Jest siedem bardzo dobrych dziewczyn, a które zdobędą medale zobaczymy we wtorek. Skupiam się przede wszystkim na tym, abym zaprezentowała to, co najlepiej potrafię" - podkreśliła.

narciarstwo
28 lutego 2017 roku o godzinie 12:45

Sport

ME piłkarzy ręcznych: Kolejny bezbarwny występ Polaków i koniec marzeń o dobrym wyniku

ME piłkarzy ręcznych: Kolejny bezbarwny występ Polaków i koniec marzeń o dobrym wyniku

2026-01-18, 21:33
Udane zakończenie ME w short tracku dla Polski. Dwie drużyny zdobyły medale

Udane zakończenie ME w short tracku dla Polski. Dwie drużyny zdobyły medale

2026-01-18, 17:57
LKS Gąsawa podzielił się punktami z Pomorzaninem Toruń. Rogowianie słabsi od rywala

LKS Gąsawa podzielił się punktami z Pomorzaninem Toruń. Rogowianie słabsi od rywala

2026-01-18, 11:46
Energa Toruń odpadła w 18 finału PE. Tenisiści stołowi z naszego regionu znów słabsi od rywali

Energa Toruń odpadła w 1/8 finału PE. Tenisiści stołowi z naszego regionu znów słabsi od rywali

2026-01-18, 09:54
Mecz wymknął się w decydujących minutach. Noteć przegrywa z Politechniką

Mecz wymknął się w decydujących minutach. Noteć przegrywa z Politechniką

2026-01-17, 23:24
Artego przyspieszyło po przerwie. Pewna wygrana z beniaminkiem

Artego przyspieszyło po przerwie. Pewna wygrana z beniaminkiem

2026-01-17, 21:35
Anwil bezlitosny w Wałbrzychu. Koncert Rottweilerów na otwarcie rundy rewanżowej

Anwil bezlitosny w Wałbrzychu. Koncert „Rottweilerów” na otwarcie rundy rewanżowej

2026-01-17, 20:03
Dobry prognostyk przez zbliżającymi się IO Król-Walas ponownie na podium

Dobry prognostyk przez zbliżającymi się IO! Król-Walas ponownie na podium

2026-01-17, 17:00
Czy Artego stać na walkę o play-offy Sobotni mecz wiele wyjaśni. Relacja w PR PiK

Czy Artego stać na walkę o play-offy? Sobotni mecz wiele wyjaśni. Relacja w PR PiK

2026-01-17, 07:00
Twarde Pierniki nie zdołały wrócić na szlak zwycięstw. Ostatnia kwarta przesądziła o porażce

Twarde Pierniki nie zdołały wrócić na szlak zwycięstw. Ostatnia kwarta przesądziła o porażce

2026-01-16, 23:51
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę