Lekkoatletyczne ME - historyczny sukces Polaków, nadzieje przed Rio

2016-07-11, 05:56  Polska Agencja Prasowa

Z 12 krążkami, w tym aż sześcioma złotymi, wracają do kraju biało-czerwoni lekkoatleci z mistrzostw Europy w Amsterdamie. Polska po raz pierwszy w historii zajęła pierwsze miejsce w tabeli medalowej. To dobry prognostyk przed igrzyskami w Rio de Janeiro.

Nikt z faworytów w Holandii nie zawiódł, a były też miłe niespodzianki.

Złote krążki - zgodnie z oczekiwaniami kibiców i ekspertów - wywalczyli Anita Włodarczyk (Skra Warszawa) - 78,14 i Paweł Fajdek (Agros Zamość) - 80,93. Oboje wygrali z ponad dwumetrową przewagą. Dla podopiecznej Krzysztofa Kaliszewskiego był to już trzeci triumf w tej imprezie z rzędu, dla dwukrotnego mistrza świata Fajdka to brakujący krążek do kolekcji.

To ma być jednak w tym wypadku tylko przedsmak tego, co kibiców czeka w Rio de Janeiro. Oboje w igrzyskach celują w złoto. To tak naprawdę ich jedyny tytuł, jakiego jeszcze nie mają.

"Zadanie wykonane, na laurach nie spoczywam, wracam do kraju i biorę się dalej do roboty" - powiedział Fajdek.

Zdenerwowany był Wojciech Nowicki (Podlasie Białystok), który drugi rok z rzędu na seniorskiej imprezie stanął na najniższym stopniu podium. Rok temu miał też brąz w mistrzostwach świata. Z dziennikarzami nie chciał później rozmawiać.

Wszyscy liczyli także na Adama Kszczota (RKS Łódź) w biegu na 800 m (1.45,18) i Piotra Małachowskiego (WKS Śląsk Wrocław) w rzucie dyskiem (67,06). "Weterani" polskiej ekipy nie zawiedli i na Medal Plaza w centrum miasta zabrzmiał dla nich Mazurek Dąbrowskiego.

Hymn Polski zagrano także nieoczekiwanie dla Angeliki Cichockiej (SKLA Sopot), która triumfowała w biegu na 1500 m - 4.33,00 i tyczkarza Roberta Sobery (AZS AWF Wrocław) - 5,60. Oboje byli w dobrej formie w tym sezonie, ale niewielu było takich, którzy stawiali na to, że w czempionacie Starego Kontynentu zabłysną na złoto.

"Mam wahania formy, nie zawsze wykorzystuję swoje możliwości. Ale... Jestem młody, przede mną jeszcze przynajmniej 10 lat sportu. Wiem, nad czym muszę pracować. Dziś jest to przełomowa chwila w mojej karierze" - skomentował Sobera.

W tyczce największą sensacją była "zerówka" rekordzisty globu Francuza Renauda Lavillenie. Zaczął on konkurs od 5,75 w momencie, gdy nikogo już nie było. Przeliczył się, bo na skoczni tego dnia karty rozdawał wiatr. Trzy razy strącił, a Sobera złapał się za głowę. Zdobył w ten sposób swój pierwszy medal seniorskiej imprezy, a bardziej utytułowani Piotr Lisek (OSOT Szczecin) i Paweł Wojciechowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL) tym razem bili mu brawo.

Do elity znowu wraca Marcin Lewandowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL), mistrz Europy sprzed sześciu lat. To właśnie on mówił, że historia lubi się powtarzać. W Barcelonie w 2010 dwóch Polaków na dystansie 800 m stanęło na podium. Na metę wtedy pierwszy dotarł "Lewy", a trzeci był Kszczot. Teraz było lepiej. Bo Kszczot jest złoty, a Lewandowski srebrny.

Amsterdam był szczęśliwy jeszcze dla trzech Polaków, którzy po raz pierwszy do kraju będą wracać z krążkiem na szyi. Na drugim stopniu podium stanęli: Joanna Linkiewicz (AZS AWF Wrocław) w biegu na 400 m ppł - 55,33, Michał Haratyk (AZS AWF Kraków) w pchnięciu kulą - 21,19 i Karol Hoffmann (MKS Aleksandrów Łódzki) w trójskoku - 17,16.

Zwłaszcza Hoffmann jest sporą niespodzianką. W Holandii wypełnił minimum olimpijskie i nawiązał do pięknych tradycji. Jego ojciec Zdzisław w 1983 roku został w tej samej konkurencji mistrzem świata i do niego należy też rekord Polski - 17,53. O talencie Karola mówiło się od lat, ale ciągle stawało mu coś na drodze. "Odpalił" w Amsterdamie i teraz jego kariera powinna nabrać tempa. Tym bardziej, że ma 27 lat, czyli wchodzi w najlepszy dla trójskoczka wiek.

W Holandii triumfował zaledwie 19-letni Niemiec Max Hess, który Polaka wyprzedził o cztery centymetry. To też była spora niespodzianka.

Oczekiwania spełnił Haratyk, który wprawdzie przyjechał jako lider europejskiej listy wyników, ale faworytem był dwukrotny mistrz świata Niemiec David Storl. Eksperci mieli rację. To właśnie on triumfował, ale Polak nie ma się czego wstydzić. Tym bardziej, że był to jego dopiero drugi występ w narodowych barwach.

O pechu może mówić Konrad Bukowiecki (Gwardia Szczytno). Ambitny 19-latek został sklasyfikowany na czwartym miejscu, a medal przegrał z Portugalczykiem Tsanko Arnaudovem... jednym centymetrem. Zresztą tuż za podium była także trójskoczkini Anna Jagaciak-Michalska (OŚ AZS Poznań) - 14,40, Damian Czykier (Podlasie Białystok) w biegu na 110 m ppł - 13,40 i Marcin Chabowski (STS Pomerania Szczecin) w półmaratonie - 1:02.54.

Dla Polaków mistrzostwa Europy zakończyły się srebrnym medalem męskiej sztafety 4x400 m, która pobiegła w składzie: Łukasz Krawczuk, Kacper Kozłowski, Jakub Krzewina i Rafał Omelko - 3.01,18. Przegrali oni tylko Belgami, a właściwie... braćmi Borlee. Bo aż trójka - Jonathan, Dylan i Kevin tworzyła sztafetę, na pierwszej zmianie wystąpił Julien Watrin.

Zresztą rodzinnych akcentów w Amsterdamie było więcej. Wystarczy wspomnieć Filipa i Henrika Ingebrigtsena - norwescy bracia stanęli na najwyższym i najniższym stopniu podium w biegu na 1500 m.

Ciekawie było też na 5000 m, kiedy wszyscy medaliści na mecie mieli dokładnie taki sam czas - 13.40,85. Medale rozdano dwóm Hiszpanom Iliasowi Fifie, Adelowi Mechaalowi i Niemcowi Richardowi Ringerowi.

Oczekiwania gospodarzy spełniła za to największa lekkoatletyczna gwiazda tego kraju Dafne Schippers. Niedawna wieloboistka przerzuciła się dwa lata temu na sprint i radzi sobie znakomicie. W Amsterdamie triumfowała na 100 m - 10,90 i poprowadziła sztafetę 4x100 m do złotego krążka. (PAP)

Sport

Noteć powalczy o przedłużenie serii i zbliżenie się do czołowej ósemki. Relacja w PR PiK

Noteć powalczy o przedłużenie serii i zbliżenie się do czołowej ósemki. Relacja w PR PiK

2025-12-07, 08:33
MŚ: Koniec marzeń Polek o ćwierćfinale. Wysoka porażka ze współgospodyniami

MŚ: Koniec marzeń Polek o ćwierćfinale. Wysoka porażka ze współgospodyniami

2025-12-06, 23:17
Astoria zgodnie z planem. Domowe zwycięstwo z Resovią bez większych problemów

Astoria zgodnie z planem. Domowe zwycięstwo z Resovią bez większych problemów

2025-12-06, 22:18
Artego potrzebowało takiego zwycięstwa. Bydgoszczanki lepsze od Zagłębia Sosnowiec

Artego potrzebowało takiego zwycięstwa. Bydgoszczanki lepsze od Zagłębia Sosnowiec

2025-12-06, 21:34
CUK Anioły latają bardzo wysoko. Torunianie jako pierwsi pokonali GKS Katowice

CUK Anioły latają bardzo wysoko. Torunianie jako pierwsi pokonali GKS Katowice

2025-12-06, 20:48
Dzieci przeżyły Mikołajki na sportowo. Trening przeprowadzili Wojciechowski i Sułek-Schubert

Dzieci przeżyły Mikołajki na sportowo. Trening przeprowadzili Wojciechowski i Sułek-Schubert

2025-12-06, 14:41
Czas na hit 1. Ligi Drugie Anioły Toruń podejmą pierwszy GKS Katowice. Relacja w PR PiK

Czas na hit 1. Ligi! Drugie Anioły Toruń podejmą pierwszy GKS Katowice. Relacja w PR PiK

2025-12-06, 08:41
Czarna passa KH Energi trwa. Tym razem torunianie przegrali w Oświęcimiu

Czarna passa KH Energi trwa. Tym razem torunianie przegrali w Oświęcimiu

2025-12-05, 22:55
Sokół z piekła do nieba. Mogilnianki z trzecim zwycięstwem w sezonie

Sokół z piekła do nieba. Mogilnianki z trzecim zwycięstwem w sezonie

2025-12-05, 21:16
Polacy poznali możliwych rywali na MŚ. Grupa ze zdecydowanym faworytem

Polacy poznali możliwych rywali na MŚ. Grupa ze zdecydowanym faworytem

2025-12-05, 20:16
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę