KH Energa Toruń stopniowo buduje kolejną serię zwycięstw. W 13. kolejce Tauron Hokej Ligi Torunianie pokonali przed własną publicznością Comarch Cracovię aż 7:1.
Podopieczni Samiego Hirvonena znów łapią wiatr w żagle, co pokazali przede wszystkim w trudnym starciu z Polonią Bytom. W piątek zanosiło się na kolejne ciekawe spotkanie. Choć Krakowianie są dużo niżej w tabeli, w ostatnim czasie prezentowali bardzo dobrą formę, wygrywając siedem z ośmiu meczów.
Pierwsza tercja należała do gospodarzy. Wpływ na to mieli Wiaczesław Kolesnikow oraz Eero Niemi. Po przerwie Torunianie nie poprawili swojego dorobku, część strat zredukowali natomiast goście. Wydawało się, że trzecia część pojedynku może przynieść dużo emocji. „Stalowe Pierniki” wyprowadziły jednak tak myślących z błędu. Już w pierwszej minucie po powrocie do gry prowadzenie podwyższył Eryk Schafer. W kolejnych 10 minutach Energa jeszcze czterokrotnie znalazła drogę do bramki, finalnie gromiąc przeciwnika.
KH Energa Toruń – Comarch Cracovia 7:1 (2:1, 0:1, 5:0)
Bramki dla Energii: Kolesnikow (11), Niemi (17, 45), Schafer (41), Smal (48), Arrak (50), Larionovs (51)