Niedawno przy okazji wizyty w Bydgoszczy rozgłośnię Polskiego Radia PiK odwiedził Robert Jarociński – aktor teatralny, serialowy oraz dubbingowy. Prywatnie to wielki fan piłki nożnej, a przede wszystkim bydgoskiego Zawiszy. Nasz rozmówca opowiedział o tym, jak zaczęła się jego przygoda z kibicowaniem oraz jak w środowisku aktorskim patrzy się na futbol.
Bydgoszczanin na co dzień jest związany z Teatrem Narodowym w Warszawie. Wziął też udział w popularnych serialach, takich M jak Miłość, Świat Według Kiepskich czy Na Wspólnej. Niedawno z kolei w „Koronie Królów: Jagiellonowie” odgrywał rolę samego Zawiszę Czarnego.
Mowa również o aktorze dubbingowym – użyczał m.in. głosu Grootowi ze Strażników Galaktyki oraz Potworowi Hormonowi z Big Mouth. Kojarzyć mogą go fani gier komputerowych, gdyż brał udział w nagraniach do słynnych tytułów – Wiedźmin 3, The Last of Us, League of Legends oraz Diablo.
Prywatnie swoje serce oddał piłce nożnej, konkretnie Zawiszy Bydgoszcz. Jak zaczęła się jego przygoda z klubem? – W 1986 roku ojciec zabrał mnie na mecz z Gwardią Warszawa. Nie pamiętam spotkania, ale pamiętam stadion i atmosferę, którą poczułem. To był taki „potwór”, którego chciałem stać się częścią – przyznał.
Choć Jarociński w Bydgoszczy nie mieszka od wielu lat, to do dziś uważnie śledzi poczynania zespołu. – Mecz ze Stalą Stalowa Wola był wspaniały. Szkliły mi się oczy, gdy go oglądałem – powiedział. Wyróżnił też kilku obecnych zawodników. – Mamy wspaniałego bramkarza Michała Oczkowskiego. Jest też Filip Kozłowski i Mateusz Stępień. Ogólnie jednak najbardziej na uznanie zasługuje trener Adrian Stawski. Podpisuję się pod jego filozofią – stwierdził aktor.
A jak jest z piłką nożną w aktorskich kręgach? – Bardzo wielu aktorów jest kibicami. W szkole teatralnej „wziąłem się za łby” z Michałem Żurawskim, który jest kibicem Ruchu Chorzów – powiedział nasz rozmówca. – Nie da się żyć tylko monologami Słowackiego. Nie znam nikogo w środowisku, kto przed meczem reprezentacji nie czuł napięcia. Sport daje świetną przestrzeń na wypakowywanie emocji – dodał.
Pełna rozmowa z Robertem Jarocińskim dostępna poniżej: